Rada rodziców szkoły w Panewnikach zbiera pieniądze na beboka. Chodzi o 35 tys. zł

Zbiórka na kolejnego beboka w Katowicach. Kwota może zaskakiwać, bo do wykonania figurki potrzeba aż 35 tysięcy złotych. Pomysłodawczyni tłumaczy skąd ten pomysł i wysoka cena.

Wiecie, co byłoby fajne? Własny Bebok! Ale nie taki, co straszy, tylko sympatyczny, bajkowy Bebok inspirowany twórczością Jana Brzechwy – patrona naszej Szkoły. Takiego jeszcze nikt nie ma! Rada Rodziców przy Szkole Podstawowej nr 9 im. Jana Brzechwy w Katowicach postanowiła zrobić coś ekstra i ustawić Beboka przed szkołą” - zachęca pomysłodawczyni nowego bebok na portalu zrzutka.pl. 

Zbiórka powstała kilka dni temu i na razie więcej niż wpłat jest negatywnych komentarzy. Nic dziwnego, bo kwota może budzić zdziwienie. Figurka ma kosztować 35 tys. złotych. Do tej pory udało się zebrać niespełna 600 złotych. Na pomysł już w zeszłym roku wpadła przewodnicząca rady rodziców. Jak mówi Katarzyna Śmieja-Bykowska, kolejne szkoły odsłaniają swoje figurki, a SP nr 9 im. Jana Brzechwy w Katowicach nadal nie ma swojej. - Ja o beboku zaczęłam wspominać już rok temu. Przedyskutowałam to z panią dyrektor. Pomysł jej się spodobał, więc poprosiłam pana Grzegorza Chudego o przygotowanie akwareli.

Rada rodziców też pozytywnie zareagowała na inicjatywę. Dlatego pani Katarzyna ze słów postanowiła przejść do czynów. 

Czemu tak drogo?

O tym, że beboki kosztują od kilku do kilkunastu tysięcy złotych można się dowiedzieć, przeglądając na przykład projekty do Budżetu Obywatelskiego. Jednak w Panewnikach może powstać najdroższy bebok w mieście. - To jest cała ta instalacja, czyli i wieloryb, który sam jest jak dwa beboki i bebok, a do tego dochodzą buty, z których wystaje kot. Stąd wzięła się ta kwota - wyjaśnia przewodnicząca rady rodziców. Wieloryb i kot w butach nawiązują do wiersza „Na wyspach Bergamutach autorstwa Jana Brzechwy, który jest patronem szkoły. Wieloryb znajduje się też w logo placówki. 

Rada rodziców dostała wycenę dwóch wariantów. Figurka wysoka na 20 cm ze wszystkimi elementami miałaby kosztować ok. 22 tys. złotych brutto, a wyższa, 30-centrymetrowa, ok. 31 tys. złotych brutto. Rodzice zdecydowali, że postarają się zebrać pieniądze na najbogatszą i największą wersję beboka. Jeśli się nie uda, zostanie zrealizowana mniejsza. Jak podkreśla pomysłodawczyni, ta ozdoba przed wejściem do szkoły nie obciąży budżetu rady rodziców. Dlatego zdecydowała się na zbiórkę.

Choć na portalu zrzutka.pl Bebok w Panewnikach  na razie zebrał niewiele, już zorganizowano konkurs na imię nowej figurki. 

Szkolna moda na beboki

Kilka dni temu, 6 marca, swojego beboka o imieniu Gwjoździorz odsłoniła Szkoła Podstawowa nr 34 w Ligocie. Jak dowiedzieliśmy od dyrekcji, wykonanie samej figurki, nie doliczając kamiennej kuli, na której jest zamocowano, kosztowało 6,8 tys. złotych. Pieniądze zbierała rada rodziców m.in. poprzez sprzedaż gadżetów podczas szkolnych imprez.

Swoją zbiórkę na beboka organizuje też Zespół Szkolno-Przedszkolny nr 23 w Koszutce. W tym przypadku kwota 22 tys. zł ma być przeznaczona nie tylko na wykonanie montażu figurek i ich montaż, ale także na zakup materiałów potrzebnych do zajęć dla dzieci według autorskiego programu, który ma na celu przybliżyć dzieciom region i język śląski. Na razie, w ciągu kilku miesięcy, zgromadzono na ten cel 4320 zł.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 13/03/2025 09:08

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Zatroskany rodzic - niezalogowany 2025-03-12 19:34:25

    Dziwna inicjatywa. Zbiórka na figurkę przykuwającą uwagę, przyciągającą lokalnie ciekawą społeczność oraz miejskie media, a w szkole brak papieru do drukowania czy też wykonania scanu by nauczyciele mogli przygotować materiały pomocnicze… a co gorsza dla dzieci na sprawdziany czy zadania oceniające wiedzę pociech. Od lat wymaga się by to grono pedagogiczne na własny koszt uzupełniała te braki, gdzie tak naprawdę należy to w obowiązkach dyrekcji do zapewniania materiałów pomocniczych. Wyobraźcie sobie Państwo swojego pracodawcę, wymagającego od Państwa zaopatrzenia jego biznesu w papier toaletowy, kawę czy też wspomniany papier do ksero? Jakoś się wam to nie widzi? Mnie też nie? Niech dyrekcja zajmie się organizacją szkoły jak by to był ich biznes a nie promowaniem w mieście czy wyjazdami e ramach wymiany uczniów nie umiejąc się nawet przedstawić w języku obcym. Bo za darmo… więc się należy.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Również rodzic - niezalogowany 2025-03-16 19:43:39

    Delikatna korekta. Papieru toaletowego nie brakuje w szkole, papier do ksero nauczyciele otrzymali we wrześniu na cały rok, nie znam pracodawcy który daje pracownikom kawę. Fajnie się pisze jak nie trzeba się podpisać. Pozdrawiam

    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    czytelnik24 - niezalogowany 2025-03-14 12:17:22

    To jest jakiś ponury żart, taka kwota na jakiś bzdurny gadżet. To musi być najlepiej wyposażona szkoła w Polsce, jeśli nie ma już innych potrzeb. Gratuluję.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Najnowsze wiadomości