Reklama

Katowickie kopalnie zostaną połączone. KHW poważnie zadłużony

06/05/2016 15:36
Włączenie KWK "Wieczorek" i KWK "Wujek" do kopalni "Murcki-Staszic" oraz stworzenie na bazie Katowickiego Holdingu Węglowego kolejnej grupy górniczej. To główne założenia planu, który ma uratować przed upadkiem Katowicki Holding Węglowy. Zatrudniająca 15 tys. ludzi spółka jest zadłużona na około 3 mld zł. Bez pieniędzy z zewnątrz nie przetrwa.

Dziś w Katowicach z zarządem KHW spotkali się minister energii Krzysztof Tchórzewski, wiceminister Grzegorz Tobiszowski oraz senator Wojciech Piecha, który pełnił funkcję przewodniczącego zespołu przeprowadzającego audyt w KHW.

Audyt nie pozostawia wątpliwości -sytuacja KHW stale się pogarsza. - Pogłębione działania restrukturyzacyjne są potrzebne. Zadłużenie zbliża się do 3 mld zł. Płynność spółki może być zagrożona - powiedział po spotkaniu minister Tchórzewski. Dodał, że niezbędni są inwestorzy zewnętrzni, którzy dokapitalizują spółkę. - Przy obecnych cenach węgla, bez takiego wsparcia nie jesteśmy w stanie sobie poradzić.

Reklama

Tchórzewski stwierdził, że w najbliższym czasie ma powstać nowy program naprawczy, bo ten realizowany obecnie już nie wystarczy. - Chodzi o to, żeby nie było naprawy górnictwa na niby, na  chwilę, ale żeby doprowadzić do tego, żeby ta spółka została uzdrowiona. W sytuacji jakiej jest Polska, w której 85 % energii  pochodzi węgla, nie możemy pójść w takim kierunku jak Amerykanie czy nasi sąsiedzi i stawiać na inne źródła. Rząd stoi na stanowisku, że o bezpieczeństwie energetycznym Polski decyduje węgiel.

Wstępną deklarację dokapitalizowania KHW złożyły już Węglokoks i Enea. Z pieniędzy tych spółek oraz innych inwestorów, ma powstać Polski Holding Węglowy. Potrzebna kwota to około 500 milionów złotych.

Reklama

Co jeszcze ma się znaleźć w planie naprawczym? - Należy podjąć działania techniczne, w tym łączenie kopalń. KWK Wieczorek i KWK Wujek powinny zostać przekazane do kopalni Murcki-Staszic. W ten sposób powstaną dwie nogi, druga to KWK Mysłowice-Wesoła, które mogą przetrwać ten trudny okres - tłumaczył senator Wojciech Piecha. Dodał, że trzeba też dokładnie sprawdzić udział firm zewnętrznych pracujących dla KHW. - Każda firma zewnętrzna, która prowadzi tu roboty, powinna być przeanalizowana pod kątem kosztów pracy i czy nie zuboża to wykorzystania własnych zasobów ludzkich.

Z audytu wynika też, że problemem w KHW jest mała wydajność pracy i schodzenie na coraz niższe pokłady. To powoduje zwiększone zagrożenie metanowe i ryzyko tąpnięć. Obecnie na jednego pracownika holdingu przypadają 764 wydobytego węgla. - Wydajność musi wzrosnąć do 800, 900 ton. Dlatego jest zalecenie żeby zwiększyć, zintensyfikować roboty na dole, rozciąć pokłady i zwiększyć wydajność ścian. Zarząd  KHW powinien wdrożyć program, który wydłuży czas pracy - argumentował Piecha. Zwrócił się też z apelem do zarządu spółki o wzięcie do pomocy ekspertów i redukcję zatrudnienia na stanowiskach kierowniczych. - 223 osoby na cztery kopalnie to stosunkowo dużo. Trzeba to zrestrukturyzować i poprzesuwać poza KHW, a pozyskiwać fachowców, którzy będą próbowali tę spółkę uratować i poprowadzić do sukcesu.

Reklama

Zygmunt Łukaszczyk, prezes KHW, tłumaczył, że wdrożony w roku 2014 program naprawczy pozwolił zaoszczędzić ponad 50 zł na każdej wydobytej tonie węgla, ale kolejne spadki cen węgla dołują finanse spółki.

Nowy plan naprawczy ma powstać w ciągu najbliższych dwóch miesięcy. Bez względu na jego kształt, ma się obyć bez zwolnień. Część pracowników może jednak odejść na emerytury i urlopy górnicze albo przejść do Spółki Restrukturyzacji Kopalń.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo katowice24.info




Reklama
Najnowsze wiadomości