Dziś w Katowicach z zarządem KHW spotkali się minister energii Krzysztof Tchórzewski, wiceminister Grzegorz Tobiszowski oraz senator Wojciech Piecha, który pełnił funkcję przewodniczącego zespołu przeprowadzającego audyt w KHW.
Audyt nie pozostawia wątpliwości -sytuacja KHW stale się pogarsza. - Pogłębione działania restrukturyzacyjne są potrzebne. Zadłużenie zbliża się do 3 mld zł. Płynność spółki może być zagrożona - powiedział po spotkaniu minister Tchórzewski. Dodał, że niezbędni są inwestorzy zewnętrzni, którzy dokapitalizują spółkę. - Przy obecnych cenach węgla, bez takiego wsparcia nie jesteśmy w stanie sobie poradzić.
Tchórzewski stwierdził, że w najbliższym czasie ma powstać nowy program naprawczy, bo ten realizowany obecnie już nie wystarczy. - Chodzi o to, żeby nie było naprawy górnictwa na niby, na chwilę, ale żeby doprowadzić do tego, żeby ta spółka została uzdrowiona. W sytuacji jakiej jest Polska, w której 85 % energii pochodzi węgla, nie możemy pójść w takim kierunku jak Amerykanie czy nasi sąsiedzi i stawiać na inne źródła. Rząd stoi na stanowisku, że o bezpieczeństwie energetycznym Polski decyduje węgiel.
Wstępną deklarację dokapitalizowania KHW złożyły już Węglokoks i Enea. Z pieniędzy tych spółek oraz innych inwestorów, ma powstać Polski Holding Węglowy. Potrzebna kwota to około 500 milionów złotych.
Co jeszcze ma się znaleźć w planie naprawczym? - Należy podjąć działania techniczne, w tym łączenie kopalń. KWK Wieczorek i KWK Wujek powinny zostać przekazane do kopalni Murcki-Staszic. W ten sposób powstaną dwie nogi, druga to KWK Mysłowice-Wesoła, które mogą przetrwać ten trudny okres - tłumaczył senator Wojciech Piecha. Dodał, że trzeba też dokładnie sprawdzić udział firm zewnętrznych pracujących dla KHW. - Każda firma zewnętrzna, która prowadzi tu roboty, powinna być przeanalizowana pod kątem kosztów pracy i czy nie zuboża to wykorzystania własnych zasobów ludzkich.
Z audytu wynika też, że problemem w KHW jest mała wydajność pracy i schodzenie na coraz niższe pokłady. To powoduje zwiększone zagrożenie metanowe i ryzyko tąpnięć. Obecnie na jednego pracownika holdingu przypadają 764 wydobytego węgla. - Wydajność musi wzrosnąć do 800, 900 ton. Dlatego jest zalecenie żeby zwiększyć, zintensyfikować roboty na dole, rozciąć pokłady i zwiększyć wydajność ścian. Zarząd KHW powinien wdrożyć program, który wydłuży czas pracy - argumentował Piecha. Zwrócił się też z apelem do zarządu spółki o wzięcie do pomocy ekspertów i redukcję zatrudnienia na stanowiskach kierowniczych. - 223 osoby na cztery kopalnie to stosunkowo dużo. Trzeba to zrestrukturyzować i poprzesuwać poza KHW, a pozyskiwać fachowców, którzy będą próbowali tę spółkę uratować i poprowadzić do sukcesu.
Zygmunt Łukaszczyk, prezes KHW, tłumaczył, że wdrożony w roku 2014 program naprawczy pozwolił zaoszczędzić ponad 50 zł na każdej wydobytej tonie węgla, ale kolejne spadki cen węgla dołują finanse spółki.
Nowy plan naprawczy ma powstać w ciągu najbliższych dwóch miesięcy. Bez względu na jego kształt, ma się obyć bez zwolnień. Część pracowników może jednak odejść na emerytury i urlopy górnicze albo przejść do Spółki Restrukturyzacji Kopalń.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze