Około 28 milionów złotych w 2 lata wydadzą Katowice na lotnisko Muchowiec. Wybrano wykonawcę kolejnej inwestycji. To będzie już czwarty kontrakt tej firmy na prace na lotnisku.
Nowe elementy lotniskowej infrastruktury powstaną na Muchowcu. Miejska spółka rozstrzygnęła przetarg na kolejne prace na terenie lotniska zarządzanego przez Aeroklub Śląski. Wygrała firma, która wybudowała już drogę i pas startowy.
Miasto sukcesywnie inwestuje w lotnisko Muchowiec. Po jego przejęciu od Aeroklubu ruszyły przeciągające się i planowane od lat inwestycje. W pierwszej kolejności miasto ogrodziło teren (koszt 3,08 mln złotych). Później przeprowadzono najważniejszą inwestycję w infrastrukturę, czyli dokończenie budowy drogi startowej DS1 i pasa startowego PS1 (ok. 8,5 mln złotych), a następnie wyasfaltowano je, oświetlono i zbudowano drogę do kołowania (ponad 7 mln złotych).
To jednak nie koniec wydatków na lotnisko w Muchowcu. Katowickie Inwestycje rozstrzygnęły niedawno przetarg na zaprojektowanie i wybudowanie: płyty postojowej, dróg kołowania „Bravo” i „Charlie”, dróg serwisowych wzdłuż ogrodzenia lotniska, systemu odwodnienia płyty postojowej wraz z budową podziemnego zbiornika retencyjnego, ogrodzenia płyty postojowej i wjazdu na posesję z ul. Trzech Stawów. Płyty i drogi mają też zostać odpowiednio oświetlone oraz oznakowane. Jak wyjaśnia miejska spółka, inwestycja zwiększy „funkcjonalność i możliwości” lotniska. Płyta będzie miała powierzchnię 6200 m², a drogi kołowania ok. 250 metrów długości.
W przetargu złożono 5 ofert. Jednak przy budżecie ustalonym przez Katowickie Inwestycje na 11,4 mln zł tylko dwie były brane pod uwagę. Droższą (10,8 mln zł) zaproponowało konsorcjum firm Mostostal Zabrze - GPBP oraz Przedsiębiorstwo Remontów Ulic i Mostów, a tańszą (9,5 mln zł) firma Drogopol (wszystkie kwoty brutto i dotyczą pełnego zakresu prac wraz z prawami opcji zawartymi w przetargu). Wybór padł na tę drugą firmę. Do tej pory Drogopol zrealizował budowę ogrodzenia, dokończenie drogi i pasa oraz jego wyasfaltowanie i oświetlenie. Wygląda na to, że ten sam wykonawca podpisze czwarty kontrakt na prace na Muchowcu.
Będzie miał 11 miesięcy od dnia zawarcia umowy na zrealizowanie prac. Tym samym w latach 2024-2026 miasto zainwestuje w lotnisko około 28 mln złotych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Wszystko OK, niech miasto inwestuje, niech to lotnisko będzie nowoczesne i bezpieczne. Ale ciągle nie przeczytałem na czym ten biznes będzie polegać, gdy już zakończą się inwestycje. Na czym to lotnisko będzie zarabiać, od kiedy i ile rocznie żeby ponoszone obecnie nakłady miały ekonomiczny sens? Bo przecież nie może chodzić jedynie o to żeby była nowa droga do kołowania i nowy płot, musi być jakiś biznesplan działania tego lotniska i nie rozumiem dlaczego miasto się nim nie chwali.
1. Nie każda inwestycja musi przynosić zysk. 2. Każda inwestycja spółki miejskiej nagradza szwagrów. 3. Każda inwestycja "dla ludzi" odciąga uwagę od szkodliwych działań prowadzonych w innych rejonach.
Dokładnie tak. Lepsze to niż pompowanie w GKS, ale zasadnicze pytanie: JAKI JEST PLAN? Czy to będzie jakaś forma lotniska miejskiego?
A jak beda latac ci co latajooo
Czy mogę zapytać o sens wydawania tych kilkudziesięciu milionów zł z publicznych pieniędzy na kosztowne hobby garstki pasjonatów? Na czym konkretnie polega interes miasta żeby ponosić te koszty?
To niewielkie kwoty aby przyziemscy nowicjusze mogli sobie pogawedzic w gazetach internetowych...a terminal pasazerski na trawniku co?
Zwróćcie uwagę, że jest to już lotnisko miejskie. Oprócz grupki pasjonatów to cały czas operuje tam LPR i może by móc ratować życie malkontentów warto zainwestować w infrastrukturę, nie rozpisując się o innych np. aspektach dotyczących obronności.
Ale wiesz, że helikopter LPR startuje i ląduje pionowo i nie potrzebuje do tego lotniska. Wystarczy mu placyk niewiele większy od zasięgu śmigieł i ogona. Ostatnio aż sam byłem pod wrażeniem jak siadał na środku małego podwórka pomiędzy budynkami z trzech stron i ogrodzeniem z czwartej ponieważ gdzieś w malutkim zakładzie pracy był wypadek.
to że miasto ma kasę i inwestuje w lotnisko to rewelacja !! :-) --- zważywszy co teraz może a wcześniej NIGDY nie mogło tam lądować :-) Potrzeba jeszcze konkretnej przebudowy skansen-lotniskowych zabudowań jak wieża kontroli lotów, hangary, itp.
Krupa i jego mokre sny o odrzutowcach w Katowicach...
Krupniok już tak odleciał, że mu się centrum kosmiczne na miejscu kopalni Wujek zamarzyło, więc co tam odrzutowce na Muchowcu ;)
Jak Krupa z Bojarunem kupia 2 Cesny, to beda stamtad latac do Hubu z joystickiem na Nikiszowiec. Tam wsiada do Audi za 500 tys i beda zwiedzac plac budowy
Wszystko OK, niech miasto inwestuje, niech to lotnisko będzie nowoczesne i bezpieczne. Ale ciągle nie przeczytałem na czym ten biznes będzie polegać, gdy już zakończą się inwestycje. Na czym to lotnisko będzie zarabiać, od kiedy i ile rocznie żeby ponoszone obecnie nakłady miały ekonomiczny sens? Bo przecież nie może chodzić jedynie o to żeby była nowa droga do kołowania i nowy płot, musi być jakiś biznesplan działania tego lotniska i nie rozumiem dlaczego miasto się nim nie chwali.
1. Nie każda inwestycja musi przynosić zysk. 2. Każda inwestycja spółki miejskiej nagradza szwagrów. 3. Każda inwestycja "dla ludzi" odciąga uwagę od szkodliwych działań prowadzonych w innych rejonach.
Dokładnie tak. Lepsze to niż pompowanie w GKS, ale zasadnicze pytanie: JAKI JEST PLAN? Czy to będzie jakaś forma lotniska miejskiego?