Katowice rozpoczną prace nad planem ogólnym miasta. Dzisiaj radni przegłosowali uchwałę dotyczącą przystąpienia do sporządzenia tego planu. Jak wyjaśniał radnym Jerzy Pogoda, naczelnik wydziału planowania przestrzennego i urbanistyki, rozpoczęcie procedury planistycznej jest konieczne, ponieważ zmieniły się przepisy. Nowelizacja ustawy o planowaniu przestrzennym wymaga od samorządów przygotowania planu ogólnego. Jak wyjaśniał w połowie 2023 roku ówczesny wiceminister rozwoju i technologii Piotr Uściński, celem zmian w przepisach jest usprawnienie przyjmowania planów miejscowych. - Teraz trwa to często latami. Chcemy uprościć i skrócić ten proces, by można było zakończyć prace nad planem miejscowym w 8 miesięcy czy mniej niż rok - mówił cytowany na stronie resortu Uściński. Skrócenie procedury ma być możliwe poprzez skrócenie czasu potrzebnego na uzgodnienia i opiniowanie planów przez różne instytucje.
Plan ogólny zastąpi w gminach studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego. Nowelizacja to kilka nowości. Ważną zmianą będzie ta dotycząca tzw. wuzetek. Jak czytamy w uzasadnieniu przegłosowanej dzisiaj uchwały o przystąpieniu, „plan ogólny będzie stanowił akt prawa miejscowego” i „ustalenia w nim zawarte będą wiążące dla planów miejscowych oraz dla decyzji o warunkach zabudowy”. Oznacza to, że wydawanie decyzji o „wuzetkach” będzie musiało uwzględniać zapisy planu. Gmina będzie mogła określić, dla których nieruchomości będą one wydawane, a także ograniczyć zasięg obszaru analizowanego do 200 m. Obecnie ten obszar analizy wyznaczany jest w odległości nie mniejszej niż trzykrotna szerokość frontu terenu i nie mniejszej niż 50 metrów. To sprawia, że im większą działką dysponuje inwestor, tym ma odleglejszy punkt odniesienia dla planowanej przez siebie zabudowy. W przypadku kontrowersyjnej „wuzetki” dotyczącej terenu położonego w rejonie ulic Leśnej, Jagodowej i Jankego na Ochojcu doprowadziło to do tego, że deweloper będzie mógł tu wybudować wysokie, 8-kondygnacyjne budynki mieszkalne w sąsiedztwie niskich, jednorodzinnych domów.
Szykują się też zmiany w wydawaniu zgody na budowę mieszkań na podstawie tzw. specustawy lex deweloper. Wprowadzona zostanie nowa forma planu pod nazwą zintegrowany plan inwestycyjny. Taki plan ma być sporządzany na wniosek inwestora i docelowo zastąpi uchwałę o ustaleniu lokalizacji inwestycji mieszkaniowej, czyli właśnie tę wydawaną dotychczas na podstawie specustawy. Gmina będzie mogła stawiać deweloperom wymagania. Inwestor po podpisaniu z gminą umowy urbanistycznej będzie mógł zostać zobowiązany np. do budowy szkoły lub wsparcia takiej inwestycji.

W Katowicach obowiązuje studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego z 2012 roku, ale to się zmieni. - Aktualnie pracujemy nad przygotowaniem szczegółowego harmonogramu tych prac. Jednym z pierwszych etapów będzie zbieranie wniosków do planu. O terminach i sposobie ich zbierania będziemy informować w kolejnym miesiącu, jednak już teraz zachęcamy do aktywnego udziału w konsultacjach społecznych związanych z opracowaniem tego dokumentu - mówi Agnieszka Czapelka, kierownik referatu projektowania planistycznego w wydziale planowania przestrzennego i urbanistyki Urzędu Miasta Katowice. Po podjęciu dzisiejszej uchwały, miasto musi powiadomić o tym fakcie wszystkie instytucje i organy właściwe do uzgadniania i opiniowania projektu planu ogólnego. Następnie urzędnicy sporządzą projekt planu ogólnego wraz z uzasadnieniem oraz prognozą oddziaływania na środowisko, a po tym wystąpi o opinie i uzgodnienia. Na ich podstawie wprowadzi zmiany do planu, a w kolejnym kroku przeprowadzi konsultacje społeczne. Dopiero po wypracowaniu ostatecznej wersji planu przedstawi go radnym. Zgodnie z przepisami, plan ogólny musi zostać uchwalony obligatoryjnie dla całej gminy do 1 stycznia 2026 roku. To oznacza, że jeszcze tylko do końca 2025 roku obowiązywały będą zapisy studium.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
A może specjalny podatek dla nieudaczników twojego pokroju, których nie będzie nigdy stać nawet na 10 metrową kawalerkę? :-D Do tego ekstra podatek od bycia biednym, bo was akurat jest najwięcej i bardzo chętnie wyciągacie rączki po cudze pieniądze :-D Pojadę klasykiem: "Nie chciało się nosić teczki, trzeba ciągnąć dziś woreczki" :-D
Dlaczego dopiero od drugiego? Od pierwszego, to znajdzie się jeszcze więcej! A nawet okaże się, że są jednak niepotrzebne :)
wprowadzić podatek katastralny od 2 mieszkania i domu zaraz znajdą się mieszkania ponad połowa mieszkań stoi pusta i czekają właściciele aż zdrożeją a drugi problem polskie prawo które chroni nie właściciela mieszkania tylko wynajmującego dopóki się to nie zmieni tak będzie wyglądać dalej ze mieszkania są puste i nie wynajmowane
A co za różnica, czy to nadpłynność na światowych rynkach pieniężnych, czy obawy o niestabilność złotówki, czy ucieczka przed inflacją? Może już czas wrócić do przedszkola ekonomicznego i zastanowić się, co z tymi mieszkaniami (choćby kupowanymi w celach inwestycyjnych) się dzieje i w jaki sposób sztuczne ograniczenie ich podaży wpływa na ceny - zarówno sprzedaży, jak i wynajmu?
Chyba ograniczasz swoją wiedzę ekonomiczną wyłącznie do prawa popytu i podaży. Może już czas wyjść z przedszkola ekonomicznego.i zastanowić się np dlaczego 70% mieszkań na rynku pierwotnym kupowana jest w celach inwestycyjnych (wg raportu NBP)?
Czyli będzie jeszcze trudniej o mieszkanie. A to wywinduje ceny jeszcze bardziej.
Brakuje na diagramie ścieżki dla zaprzyjaźnionych z prezydentem Krupą developerów ;)
Czy Pato Protest to ta polityczna organizacja biorąca udział w wyborach, dobrze kojarzę ?
A może specjalny podatek dla nieudaczników twojego pokroju, których nie będzie nigdy stać nawet na 10 metrową kawalerkę? :-D Do tego ekstra podatek od bycia biednym, bo was akurat jest najwięcej i bardzo chętnie wyciągacie rączki po cudze pieniądze :-D Pojadę klasykiem: "Nie chciało się nosić teczki, trzeba ciągnąć dziś woreczki" :-D
Dlaczego dopiero od drugiego? Od pierwszego, to znajdzie się jeszcze więcej! A nawet okaże się, że są jednak niepotrzebne :)
wprowadzić podatek katastralny od 2 mieszkania i domu zaraz znajdą się mieszkania ponad połowa mieszkań stoi pusta i czekają właściciele aż zdrożeją a drugi problem polskie prawo które chroni nie właściciela mieszkania tylko wynajmującego dopóki się to nie zmieni tak będzie wyglądać dalej ze mieszkania są puste i nie wynajmowane