Duża, narożna kamienica w centrum Katowic wygląda jak nowa. Wspólnota mieszkaniowa wyremontowała elewację od strony ulicy, a także od podwórka. Odświeżona została też klatka schodowa. Prace pochłonęły ponad milion złotych.
Narożna kamienica przy ul. Kościuszki 47 i ul. Rymera 2 została zbudowana najprawdopodobniej w 1911 roku. Budynek zaprojektował niemiecki architekt Louis Dame. Kamienica należała do bogatych mieszczan. Mieściły się w niej biura i lokale mieszkalne na wynajem.
Przez lata budynek z zewnątrz niszczał. Elewacja, jak praktycznie wszystkie w centrum Katowic, zrobiła się czarna. Pod koniec 2023 roku kamienica została wpisana do rejestru zabytków. Dlatego zarówno projekt, jak i sam remont był konsultowany z przedstawicielem Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków.
Z odkrywek wyszło, że oryginalnie budynek był pomalowany na kolor szary.
Początkowo przewidywana skala remontu zewnętrznej elewacji była większa. - Okazało się jednak, że tynk jest w lepszym stanie niż zakładaliśmy. W niektórych miejscach wystarczyło go wzmocnić i naprawić. W innych został położony nowy. Tynk zamówiliśmy w Niemczech i trzeba było na niego dość długo czekać, ale było warto - mówi Daniel Dutkiewicz z firmy Librus Nieruchomości, który zarządza narożną kamienicą.
Położony na elewacji budynku tynk ma domieszkę miki, co widać zwłaszcza w słoneczne dni.
W związku z tym, że obiekt jest zabytkowy, nie było mowy o ociepleniu go od strony ulicy. Było to możliwe od strony podwórka, gdzie też jest nowy tynk.
Przy okazji, odnowione zostały drzwi wejściowe, a wieńczące kamienicę półokrągłe elementy zadaszenia zostały nową blachę.
Odnowiona została też klatka schodowa, choć tutaj gruntownego remontu nie było, bo byłby on zbyt kosztowny.
Modernizacja kamienicy kosztowała ponad milion złotych. W związku z tym, że elewacja od podwórka została ocieplona, wspólnota mieszkaniowa uzyskała 25% dofinansowania z Banku Gospodarstwa Krajowego.
Z kamienicą przy ul. Kościuszki 47/Rymera 2 wiąże się historia jednego z bardzo znanych lokatorów. Otóż w latach swojej młodości mieszkał w niej niemiecki malarz, rzeźbiarz i grafik Hans Bellmer.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Czyli za milion złotych można zrobić taki remont?? Przecież w śródmieściu jest tyle kamienic! Miasto już dawno powinno wyremontować swoje kamienice.
Jakie miasto!? To Wspólnota za to zapłaciła minus 25%! A strata z tytułu braku ocieplenia ściany!?
Owszem - można, ale musi to robić osoba/osoby, które wydają pieniądze własne (wspólnota z pewnością korzysta z kredytu, który potem spłaci). Natomiast miasto (czytaj Prezydent, który za to miasto odpowiada) wydaje pieniądze publiczne - a tu nie ma limitów. Można powiedzieć ile się uda, to tyle wydamy, bo każdy musi skorzystać... ;)
Drodzy Państwo, pisząc miasto musi wyremontować swoje kamienice, miałem na myśli kamienice należące do miasta, czyli do KZGMu. A jeżeli chodzi o stratę z tytułu nieocieplenia przedniej ściany to jaką ma Pan propozycję? Mamy nie robić remontów bo się nie opłaca? Ciekawe w jaki sposób opłaca się budowa stadionu za dziesiątki milionów złotych i utrzymywanie GKSu? A akurat Katowicom estetyczne centrum jest bardzo potrzebne żeby odczarować wizję brudnego miasta przemysłowego i zachęcić nowych mieszkańców do przeprowadzi i pracy w naszym mieście.
To nie miasto wyremontowało tylko mieszkańcy kamienicy wzięli kredyt na remont.
pięknie! Ale zlot narzekaczy w komentarzach wyżej xd
Po drugiej stronie (róg ul. Rymera i Skłodowskiej-Curie) jest wyremontowana kamienica przejęta przez miasto. Tam remont nie miał limitów i nikt na niczym nie oszczędzał. Zapłacili za niego mieszkańcy Katowic. Brawo dla wspólnoty (ul. Kościuszki i Rymera) za tak efektowny remont.
Czyli za milion złotych można zrobić taki remont?? Przecież w śródmieściu jest tyle kamienic! Miasto już dawno powinno wyremontować swoje kamienice.
Jakie miasto!? To Wspólnota za to zapłaciła minus 25%! A strata z tytułu braku ocieplenia ściany!?
Owszem - można, ale musi to robić osoba/osoby, które wydają pieniądze własne (wspólnota z pewnością korzysta z kredytu, który potem spłaci). Natomiast miasto (czytaj Prezydent, który za to miasto odpowiada) wydaje pieniądze publiczne - a tu nie ma limitów. Można powiedzieć ile się uda, to tyle wydamy, bo każdy musi skorzystać... ;)