Reklama

Zabudowa jednorodzinna zamiast wielorodzinnej. Po protestach Pietrzak mocno obcina inwestycję z lex deweloper

„Zyski z tej inwestycji będą wymiernie mniejsze. Po to, żebyśmy mogli być nadal sąsiadami” - mówił do mieszkańców przedstawiciel Grupy Pietrzak. Po ich protestach inwestor zmniejsza liczbę mieszkań i obniża wysokość zabudowy. Wniosek o inwestycję z lex deweloper w Burowcu może zostać złożony na dniach.

Powraca sprawa kolejnej inwestycji mieszkaniowej, która ma wykorzystać zapisy specustawy tzw. lex deweloper. Zrobiło się o niej głośno w połowie tego roku, gdy Grupa Pietrzak, znana ze sprzedaży samochodów, złożyła wniosek o wydanie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach dla budowy zespołu budynków mieszkalnych wielorodzinnych z garażami oraz lokalami usługowymi. W ciągu kilku miesięcy inwestor wchodzący na rynek nieruchomości mieszkaniowych mocno „odchudził” swój projekt.

W pierwotnej wersji na wąskiej i długiej działce, na tyłach osiedla przy ul. Mroźnej, spółka chciała wybudować od 200 do 220 mieszkań. Zabudowa miała być kaskadowa, a budynki 6-kondygnacyjne z jednopoziomowym parkingiem podziemnym. Pietrzak musi skorzystać z lex deweloper, ponieważ na większości działek, które miałyby zostać objęte inwestycją, obowiązuje miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego z 2010 roku. Zgodnie z nim przeważająca część terenu ma funkcję kolejową.

Reklama

Zmiany w projekcie przygotowywała pracownia Forma Radosława Kuberskiego. Architekt zwracał uwagę na to, że w zaktualizowanym projekcie powierzchnia czynna biologicznie jest prawie taka sama jak powierzchnia całkowita zabudowy działki. Jednak najważniejsze jest to, że zabudowa wielorodzinna została zmieniona na jednorodzinną. Liczbę mieszkań zmniejszono o połowę. Z 200-220 do 104. Deweloper chce wybudować 52 dwupiętrowe budynki w zabudowie szeregowej, a w każdym z nich znajdą się dwa lokale. Wszystkie 2-piętrowe.

W ten sposób Pietrzak chce przekonać miasto i mieszkańców do swojego pomysłu. W tym tygodniu odbyło się spotkanie, na którym mieszkańcy Burowca poznali nową koncepcję zabudowy działek. - Wiemy o tym, że raczej ta inwestycja w jakimś stopniu zostanie zrealizowana. Nie będzie takiej sytuacji, że ta realizacja nie dojdzie do skutku, bo miasto wykupi ten teren i zrobi to, co chcą mieszkańcy - mówił Michał Bulsa, wiceprzewodniczący rady dzielnicy Szopienicy-Burowiec. Mieszkańcy od początku chcą, żeby ten teren pozostał zielony. - Powolutku nie zostanie tam prawie żaden rekreacyjny teren - mówił Adrian Sklorz, jeden z mieszkańców zaangażowanych w protest przeciwko inwestycji. Zacytował też fragmenty uzasadnienia specustawy, bo - jak mówił - nie zgadza się z podejściem radnych, według których te przepisy stawiają ich w sytuacji bez wyjścia, jeśli inwestor złoży projekt spełniający wszystkie wymogi lex deweloper. - Rada powinna przede wszystkim decydować na podstawie plusów i minusów z punktu widzenia mieszkańców - uzasadniał Sklorz. Choć on również w końcu przyznał, że o ile poprzedni projekt był nie do przyjęcia, to ten jest dużo łagodniejszy.

Reklama

Wygląda na to, że łagodniejszej wersji nie będzie. Inwestor cały czas przypomina o tym, że tuż obok powstaje ponad 500 mieszkań z programu Mieszkanie Plus. - Inwestor podchodzi z należytą starannością i mam wrażenie, że zrobił duży krok w tył w stosunku do swojego pierwotnego zamierzenia. Liczy się z tym, że zyski z tej inwestycji będą wymiernie mniejsze. Po to, żebyśmy można być nadal sąsiadami - mówił Mateusz Smugowski, przedstawiciel Grupy Pietrzak. Dodał, że spółka jest otwarta na kolejne spotkania i dalszą dyskusję na temat tego projektu. Jednak wiadomo, że dyskusja nie będzie dotyczyła dalszego ograniczania zabudowy na działce należącej do Pietrzaka. - Patrząc na to, jakie koszty ponieśliśmy do tej pory, jest to minimalna propozycja, która pozwoli nam obronić się i wyjść z tej całej inwestycji na plus. Nic więcej z tą działką nie możemy zrobić. Nie można już bardziej obniżyć lotów niż to, co zaproponowaliśmy mieszkańcom - powiedział Smugowski po spotkaniu.

Zwłaszcza, że inwestorowi zależy na czasie, chce jak najszybciej złożyć wniosek. Udało się już załatwić wszystkie niezbędne zgody, więc w ciągu kilku tygodni będzie chciał wystąpić o zgodę na lokalizację inwestycji mieszkaniowej w przedstawionym kształcie. Niewykluczone, że radni będą za, ponieważ Pietrzak od początku deklaruje też oddanie części swoich działek pod budowę planowanej velostrady pomiędzy Katowicami a Sosnowcem.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo katowice24.info




Reklama
Najnowsze wiadomości