Miasto nie przestaje dosypywać pieniędzy na stadion i towarzyszące mu inwestycje. Na początku była mowa o nieco ponad 200 milionach złotych. Teraz całość powoli dobija do 500 milinów złotych. Cały czas pojawiają się nowe wydatki.
O rosnących sukcesywnie kosztach budowy stadionu miejskiego w Katowicach pisaliśmy wielokrotnie. Teraz, gdy obiekt jest gotowy i czeka na oficjalne otwarcie, które odbędzie się w najbliższą niedzielę, nadal potrzebne są dodatkowe środki związane z realizacją inwestycji.
Z roku na rok drożej
Już pod koniec 2024 roku było wiadomo, że stadion na Załęskiej Hałdzie będzie prawie o 100 milionów droższy niż pierwotnie zakładano. Kwota rosła nie tyle z roku na rok, co z miesiąca na miesiąc. Tak to wyglądało w poszczególnych uchwałach budżetowych miasta:
Te wydatki za każdym razem były tłumaczone kontynuacją robót i koniecznością wykonania dodatkowych prac. Przypomnijmy, że gdy w połowie października 2021 roku prezydent Marcin Krupa symbolicznie wbijał pierwszą łopatę, budowa miała kosztować 205 292 538 zł. Jednak od tamtej pory było tak wiele zmian w budżecie inwestycji, że trudno byłoby teraz wyliczyć wszystkie.
„Małe” niedopatrzenie
Spektakularna była na pewno ta w połowie zeszłego roku. Wtedy okazało się, że miasto musi wyłożyć kolejne ok. 20 mln złotych na dodatkowe prace. Wśród nich m.in. system monitoringu wizyjnego, budowa budynku przy boiskach treningowych, wykończenia pomieszczeń toalet i saun, wykonanie lóż VIP Premium dla hali sportowej i stadionu wraz z wyposażeniem. Okazało się także, że zmieniły się przepisy i trzeba dostosować obiekt do obowiązującego podręcznika licencyjnego PZPN oraz wymogów producenta sygnału telewizyjnego - Live Park, a także uwzględnić uwagi policji Komendy Wojewódzkiej Policji. W innym przypadku stadion w ogóle mógłby nie być dopuszczony do organizacji imprez masowych.
Inni też się dołożyli
Teraz w najnowszym projekcie uchwały o zmianach w budżecie, który został przygotowany na najbliższą sesję rady miasta, pada już kwota 369 985 657 złotych. Pod koniec zeszłego roku miasto otrzymało bowiem 7 mln złotych z Programu wsparcia inwestycji sportowych Ministerstwa Sportu. Poza tym w tych 369 milionach mieści się także 39 mln złotych dofinansowania od Metropolii. W zeszłym roku na trybuny i oświetlenie Katowice dostały od Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii ponad 15 mln złotych. Rok wcześniej GZM przekazała też 23,6 mln zł na konstrukcję żelbetową stadionu. To jednak nie wszystko.
Kilka milionów na strefę komercyjną
I etap budowy obejmuje dokładnie realizację stadionu, hali, dwóch boisk treningowych oraz parkingu na około 460 samochodów. Wykonawca, firma NDI S.A., miał na to 36 miesięcy, czyli do 31 października 2024 roku. Stadion i jego otoczenie to nie wszystko, do tego dochodzą kolejne inwestycje. Od takich „drobnych” wydatków jak na przykład 230 772 złotych na instalację fotowoltaiczną (umowa zawarta na początku tego roku), po dużo bardziej okazałe kwoty.
Katowickie Inwestycje prawdopodobnie zaraz podpiszą umowę na wykonanie stref komercyjnych stadionu. To przestrzenie w obrębie hali i stadionu, na które będą się składać punkty gastronomiczne, strefa VIP, hotel, kawiarnia i sklep kibica. Łącznie ok. 1,9 tys. m kw. Te pomieszczenia nie wchodziły w zakres budowy obiektu. Po drugim przetargu na projekt, budowę z wykończeniem i wyposażenie strefy komercyjnej stadionu wyłoniono wykonawcę. Katowickie Inwestycje chciały przeznaczyć na ten cel 14,8 mln złotych, najniższa oferta opiewała na 16,8 mln zł. Mimo prawie dwóch milionów złotych różnicy, zdecydowano się wybrać firmę, która zaproponowała taką cenę.
W przygotowanych na najbliższą sesję rady miasta zmianach w budżecie jest jednak kwota wyższa, bo 7,7 mln złotych. Jak wyjaśniają Katowickie Inwestycje, oprócz wspomnianych 2 mln złotych, potrzeba więcej pieniędzy na kontynuację prac.
- Pozostała część dotyczy także pierwszego wyposażenia, które pojawi się na stadionie oraz wszelkiego rodzaju dostosowania obiektu, które został wykonany zgodnie z projektem budowlanym, ale na przykład po konsultacjach i wizycie Powiatowej Społecznej Rady ds. Osób Niepełnosprawnych są jeszcze wskazania odnośnie dodatkowych zaleceń, które rada widziałaby na obiekcie - mówi Alina Komorowska, prokurent, zastępca dyrektora generalnego i dyrektor ds. nadzoru korporacyjnego w Katowickich Inwestycjach. W przypadku kwoty ponad 7 mln złotych jest to tylko przeniesienie środków niewykorzystanych z zeszłego roku, ale dodatkowe pieniądze muszą się znaleźć na inną inwestycję towarzszącą.
Kilkanaście milionów na drogi
Ta inwestycja to układ drogowy dla stadionu. Potrzeba dodatkowych 15 milionów złotych na jego budowę. Prace trwają już od połowy zeszłego roku, ale minie jeszcze sporo czasu zanim dobiegną końca. Budowa dróg została podzielona na dwie części. Z jednej strony, nowy zjazd z autostrady A4 w kierunku stadionu, a z drugiej - poszerzenie ul. Bocheńskiego i budowa ronda na skrzyżowaniu z ul. Załęska Hałda. Początkowo wydawało się, że przynajmniej drogi uda się wybudować taniej niż się spodziewano. Realizacja szybko to zweryfikowała.
Katowickie Inwestycje zakładały, że inwestycja pochłonie prawie 100 mln złotych i taką kwotę podały w przetargu, ale firma, która wybudowała stadion, zaproponowała znacznie niższą cenę - 68,7 mln złotych. Później okazało się, że jednak trzeba będzie dołożyć do budowy układu drogowego, ponieważ konieczne jest m.in. „regulowanie spraw terenowo-prawnych w związku z realizacją zadania”.
Na koniec 2024 roku w budżecie była już kwota 92 mln złotych na to zadanie. Po zmianach w najnowszym projekcie uchwały będzie to 107 mln złotych, czyli więcej niż początkowo w ogóle miała kosztować budowa układu drogowego (nie cała suma pokryta będzie z budżetu miasta, bo Katowice pozyskały 25,4 mln złotych dofinansowania z rządowego programu Polski Ład).
Jak czytamy w uzasadnieniu projektu uchwały, znowu konieczne są roboty dodatkowe. To prace „na parkingu gości i służb wraz z dojściem do stadionu, wymiana gruntów po analizie zanieczyszczeń, roboty drogowe w związku ze zmianą geometrii ronda i budowy dodatkowego przystanku autobusowego i chodnika, przebudowa wodociągów w ul. Upadowej i Bocheńskiego, zmiany wynikające z uzgodnień z GDDKiA, uzdatnianie podłoża, dostosowanie sterowników do ITS na 2 sygnalizacjach”.
Radni przegłosują nowe wydatki
Najnowsze wydatki na stadion to zatem ok. 22,7 mln złotych. Radni będą głosowali w sprawie zmian w budżecie podczas sesji w czwartek, 26 marca. Na tym prawdopodobnie się nie kończy, bo przyjdzie jeszcze czas rozliczeń powykonawczych. Już teraz można spokojnie szacować, że całkowity koszt budowy stadionu miejskiego i inwestycji towarzyszących będzie oscylował w okolicy 500 milionów złotych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
nie no, stać nas…. ja piernicze, gdzie ja mieszkam. Przypomnijcie jak to było z wyludnianiem się Katowic i dostępnością mieszkań?
Stadion piękny już mamy, na nowe lodowisko czekamy !!!!!! Przydałoby się zadaszone lodowisko na 4 tys widzów. 100 baniek w tę czy w tamtą..
Możecie czekać. Bądź pewny, że po tym jak rozdysponowano bilety na pierwszy mecz na nowym stadionie, tzn. głównie dla kiboli i urzędników, prędzej mi kaktus na czole wyrośnie niż dostaniecie lodowisko. Już ja o to zadbam, żeby Was z tym projektem na lata usadzić w sądzie, jeśli spróbujecie wyłudzić kolejne 100 milionów od mieszkańców. Koniec. Nie szanujecie mieszkańców, to nie będzie finansowania. Pozdrowienia z Podlesia.
I dla kogo, dla garstki kiboli, a Ul 1 Maja wygląda jakby bomba tam spadła, od początku było wiadomo ,że to marnotrastwo.Krupa i ta acala Rada miejska powinna personalnie za to odpowiedzieć przed sądem za marnotrastwo. A teraz Chorzów, brzydkie, biedne miasto a stadion musi być . Skandaliczne praktyki I jeszcze teraz trzeba będzie to utrzymywać, bo żaden taki obiekt się nie utrzyma. Po prostu brak słów
Zabrze ochoczo inwestowało w utrzymanie Górnika Zabrze i budowę nowego stadionu. A jak to się skończyło to wszyscy dobrze wiemy - obecnie Zabrze to najbardziej zadłużone miasto w Polsce, któremu grozi przejęcie zarządu miastem przez komisarza. Teraz próbują się jakoś pozbyć się tej "chluby" miasta i sprzedać udziały prywatnemu inwestorowi, żeby jakoś ratować budżet i płynność finansową. Ale ludzi jakoś to nie przekonuje patrząc na tempo wyludniania się miasta. Generalnie wydawanie publicznych pieniędzy na zawodowe kluby sportowe to jest patologia - rolą samorządów jest wspieranie i promocja sportu wśród młodzieży i zwykłych mieszkańców, a nie utrzymywanie zawodowych kopaczy. Samorząd w Polsce to syf, a to jak marnowane są publiczne środki przez władze Katowic czy Zabrza powinno być karane kryminałem.
Gdyby prywatny inwestor pomylił się o 2/3 potrzebnej kwoty, to bardzo szybko poszedłby z torbami… Ale miasto nie musi się martwić, bo sponsorem sią mieszkańcy, którzy chętnie się dorzucą. Niestety, w Katowicach rządzą osoby nie mające pojęcia o zarządzaniu. Mamy polityków i awansowanych urzędników. Ludzie z biznesowym doświadczeniem się pojawiają, ale są szybko sprowadzani na ziemię i uciekają z tego domu, który czyni szalonym Niestety, takie szacowanie kosztów inwestycji jest tu standardem.
nie no, stać nas…. ja piernicze, gdzie ja mieszkam. Przypomnijcie jak to było z wyludnianiem się Katowic i dostępnością mieszkań?
Stadion piękny już mamy, na nowe lodowisko czekamy !!!!!! Przydałoby się zadaszone lodowisko na 4 tys widzów. 100 baniek w tę czy w tamtą..
Możecie czekać. Bądź pewny, że po tym jak rozdysponowano bilety na pierwszy mecz na nowym stadionie, tzn. głównie dla kiboli i urzędników, prędzej mi kaktus na czole wyrośnie niż dostaniecie lodowisko. Już ja o to zadbam, żeby Was z tym projektem na lata usadzić w sądzie, jeśli spróbujecie wyłudzić kolejne 100 milionów od mieszkańców. Koniec. Nie szanujecie mieszkańców, to nie będzie finansowania. Pozdrowienia z Podlesia.