Prezydent Katowic Marcin Krupa polecił radzie nadzorczej Katowickich Wodociągów powołanie na funkcję prezesa Jakuba Chełstowskiego. To były marszałek województwa śląskiego, który najpierw pomógł PiS-owi przejąć władzę pomagając w korupcji politycznej Wojciecha Kałuży, a potem pomógł przejąć władzę Koalicji Obywatelskiej, zdradzając PiS. Na stanowisku prezesa wodociągów zastąpił Tomasza Szpyrkę, byłego radnego prezydenta.
W ostatnim czasie prezydent Katowic Marcin Krupa jest bardzo aktywny w obsadzaniu stanowisk w miejskich spółkach. Kilka miesięcy temu odwołał cały zarząd Katowickiego Towarzystwa Budownictwa Społecznego, bo nie spodobało mu się, że prezes spółki rozmawiał z dziennikarzami i opowiadał o sukcesach i planach KTBS.
Wcześniej do rady nadzorczej MPGK wstawił najpierw Dawida Kamińskiego (były radny PiS, potem Forum Samorządowego i Marcin Krupa, obecnie naczelnik wydziału sportu), a potem Macieja Stachurę (obecny wiceprezydent). Ten ostatni był wcześniej w radzie nadzorczej Katowickiej Agencji Wydawniczej, czyli miejskiej spółki ds. propagandy. W KAW pracuje też radny Adam Skowron, który jest tam dyrektorem. Dyrektorem, tyle że w MPGK, jest też inny radny prezydenta, Damian Stępień.
Jednak prezydent Katowic nie zapomina też o koalicjantach. Na początku 2025 roku w Katowickich Inwestycjach powstałe nowe stanowisko dyrektorskie dla radnej KO Beaty Bali.
Teraz Krupa zrobił prezesem Katowickich Wodociągów człowieka, któremu dużo zawdzięcza Wojciech Saługa, szef KO w woj. śląskim. To właśnie dzięki odejściu w listopadzie 2022 roku Jakuba Chełstowskiego z PiS (wraz z trojgiem radnych sejmiku), Koalicja Obywatelska przejęła władzę w woj. śląskim. Chełstowski pozostał na stanowisku marszałka do końca kadencji. Potem dostał stanowisko prezesa w należącym do Skarbu Państwa Towarzystwie Finansowym Silesia. Został z tej funkcji odwołany w maju tego roku.
Powołanie Chełstowskiego na prezesa Katowickich Wodociągów to efekt coraz ściślejszej współpracy Krupy z Saługą, która m.in. doprowadziła do tego, że w ostatnich wyborach samorządowych KO nie wystawiła swojego kandydata.
Żeby zrobić miejsce dla byłego marszałka, prezydent Katowic musiał poświęcić swojego byłego radnego, którego prezesem wodociągów zrobił całkiem niedawno, bo 27 czerwca 2025 roku. Tomasz Szpyrka nie odchodzi jednak z wodociągów, tylko został przesunięty na stanowisko wiceprezesa. Obecnie zarząd KW liczy 3 osoby. Oprócz Chełstowskiego i Szpyrki jest w nim także Krzysztof Latko.
Jako pierwsza o zmianie prezesa w KW napisała katowicka Gazeta Wyborcza.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ale że basenowego zdegradowali.....?
Jest pod klapkiem????
I zabawa trwa! Komuniste trzeba gdzies dac na przeczekanie az będą lepsze czasy...Smutne ze na takie stanowiska bierze sie ludzi którzy tylko szkodzą nam obywatelom! Znowu bedzie sie cwaniak ślizgać na naszych podatkach!
Znów bedzie mógł ze swoją " koleżanką" dyrektorką w delegacje jeździć. Nowy gabinet, nowa fura, mieszkancy zapłacą, pracownikom się podwyżek nie da i będzie git.
Dramat
Dobry wybór
Nie ma to jak powołać do zarządzania naszym wspólnym majątkiem osobę spoza naszego miasta kompletnie bez kwalifikacji do zarządzania taką spółką. Tak Marcin Krupa ceni nasz wspólny majątek. Dobrze, że mu już kolejna kadencja nie grozi.
Skoro powstał taki ładny tekst o wybitnych kadrach miejskiej spółki, to nie zapominajmy, że wyśmienici "fachowcy" są też na niższych stopniach zarządzania. Np. dyrektorką ds. Administracji i Zarządzania Kryzysowego jest w wodociągach jest Iwona Kiwior, koleżanka Chełstowskiego jeszcze z czasów, gdy oboje byli zatrudnieni w Urzędzie Marszałkowskim, a w ramach delegacji, za publiczne pieniądze, wspólnie podróżowali po świecie. Potem Pani Kiwior wypłynęła w piekarskich wodociągach, ale to był raczej bieg na krótkim basenie i szybciutko jej kompetencje zostały dostrzeżone w Katowickich Wodociągach. Teraz prezesem spółki został były szef, Pan Chełstowski i ich drogi ponownie się krzyżują. Ciekawe czy i tu będą kultywować pasję do wspólnych podróży za publiczne pieniądze?
Flanela
Smutny to obraz
Też bym chciał na prezesa Wodociagow..... czekam i nie moge doczekać się
Ale że basenowego zdegradowali.....?
Jest pod klapkiem????
I zabawa trwa! Komuniste trzeba gdzies dac na przeczekanie az będą lepsze czasy...Smutne ze na takie stanowiska bierze sie ludzi którzy tylko szkodzą nam obywatelom! Znowu bedzie sie cwaniak ślizgać na naszych podatkach!