Ważna zmiana w organizacji ruchu w centrum Katowic. Miasto zamknęło częściowo skrzyżowanie, choć nie było takiej potrzeby. Gdy decyzję zmieniono, nie poinformowano o tym kierowców.
Wielkie zmiany w organizacji ruchu w Katowicach wprowadzone zostały już prawie 2 miesiące temu. Od 23 stycznia kierowcy mogą jednokierunkowo jeździć w dół ul. Mikołowskiej, ale mają za to mniej miejsca na ul. św. Jana. Do tej pory ta ulica była głównym objazdem na czas zamknięcia Mikołowskiej. Podczas wprowadzonych w styczniu zmian zwężono jezdnię. Kierowcy od tamtej poty mają do dyspozycji po jednym pasie ruchu w obu kierunkach. Nieco poszerzony pas przebiega wzdłuż torowiska tramwajowego.
Zanim weszły zmiany na ul. św. Jana, ruch odbywał się powoli. W godzinach szczytu, ale nie tylko, ulica korkowała się, choć były dostępne po dwa pasy ruchu w każdym kierunku. Teraz też często kierowcy muszą uzbroić się w cierpliwość. Zwłaszcza w relacji północ-południe, czyli od Galerii Katowickiej w kierunku pl. Miarki i ul. Kościuszki. Zatory na św. Jana powodują korki w tunelu pod Galerią.
Jednym z ograniczeń wprowadzonych wraz z częściowym otwarciem ul. Mikołowskiej i częściowym zamknięciem ul. św. Jana był zakaz skrętu w lewo przy Kinie Rialto. To oznaczało, że jeśli ktoś chciał z ul. św. Jana wjechać w ul. Wojewódzką, musiał nadłożyć sporo drogi i odstać swoje na ul. Kościuszki. Taka organizacja ruchu to spore utrudnienie. Jednak niedawno nagle organizację ruchu zmieniono.

- Z uwagi na obecny etap prac budowlanych prowadzonych przez inwestora – PKP PLK CRI – oraz w celu zminimalizowania utrudnień w ruchu, w weekend 28 lutego – 1 marca br. wprowadzono w tym rejonie czasową organizację ruchu. W jej ramach umożliwiono kierowcom wykonanie lewoskrętu w ul. Wojewódzką - informuje w imieniu MZUiM Barbara Szumilak z Katowickiej Agencji Wydawniczej.
Większość kierowców może nie wiedzieć o tym, że słupki obok Rialto zniknęły oraz pojawiło się nowe poziome i pionowe oznakowanie. Z niewiadomego powodu ani miasto, ani MZUiM nie poinformował o tym w żaden sposób. Widać, że z otwartego lewoskrętu korzystają najczęściej kurierzy i taksówkarze, którzy na bieżąco zauważają zmiany na drogach. Jak zaznacza MZUiM, podczas kolejnych etapów prac na wiadukcie nad ul. św. Jana „organizacja ruchu będzie dostosowywana do aktualnej sytuacji drogowej”.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
No niesamowite, nie powiedzieli nikomu...A co mieli w SMS RCB o tym pisać? Jak się jedzie, to się widzi, że można skręcić...Gorzej jak by zamknęli jakiś zjazd i nie poinformowali. Nie róbcie z ludzi durniów i nie róbcie z igły widły...
No niesamowite, nie powiedzieli nikomu...A co mieli w SMS RCB o tym pisać? Jak się jedzie, to się widzi, że można skręcić...Gorzej jak by zamknęli jakiś zjazd i nie poinformowali. Nie róbcie z ludzi durniów i nie róbcie z igły widły...