Obecnie na skrzyżowaniu ulic Barbary i Poniatowskiego kierowcy mogą pojechać albo w prawo (w Poniatowskiego), albo w lewo w kierunku ul. Mikołowskiej (i jechać dalej albo do centrum, albo na południe). W godzinach szczytu skręt w lewo jest mocno utrudniony, bo kierowcy jadący Poniatowskiego często blokują skrzyżowanie.

Jak tłumaczy urząd miasta, zmiany wynikają z konieczności dostosowania infrastruktury do obowiązujących przepisów. - Skrzyżowanie jest objęte projektem ITS (Inteligentny System Zarządzania Transportem - przyp. red.) wdrażanym przez MZUiM. Wykonawca – SPRINT Sp. z o.o. opracował i przedstawił nowy projekt organizacji ruchu, który na celu ma poprawę bezpieczeństwa i obejmuje wyłącznie dostosowanie rozwiązania do obowiązujących przepisów. Projekt został zaakceptowany przez MZUiM i policję. Zasadnicza zmiana to "przesunięcie" przejścia przez Poniatowskiego w kierunku Mikołowskiej, natomiast w celu zapewnienia przepustowości i zgodności z przepisami SPRINT Sp. z o.o. zaprojektował na włączeniu ul. Barbary relacje ruchu w prawo - informuje Sandra Hajduk, rzecznik prasowy UM Katowice.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
to będzie tam jeszcze większa masakra niż jest... nie wiem dlaczego tam nie ma sygnalizatora kierunkowego, bo czasami mimo zielonego światła ani jedno auto nie przejedzie z Poniatowskiego w lewo na Mikołowską...
Dodałbym jeszcze wpływowych ludzi z nowego budynku przy Barbary. Czas taki nie przypadkowy.
Dokładnie tak, teraz można przecież też tak jeździć więc po co grzebać w całym skrzyżowaniu i utrudniać ruch pieszym (wystawanie na wyspie)
A któż by inny :)
Teraz też tak mogą wyjeżdżać, w czym problem? Poza tym ruch na Barbary jest znikomy tak czy inaczej. Po prostu w zmianie chodzi o likwidację 5-kierunkowego skrzyżowania Poniatowskiego z Mikołowską, bo zjeżdżając z Barbary na Mikołowską trzeba w praktyce przyblokować dwie duże ulice dla jednego samochodu. Jedyna szkoda, że światła dla pieszych pewno na raty będą.
pracownicy ZTM Metropoli powinni pracować przy dużym centrum przesiadkowym. Najlepiej na dworu. Żeby wiedzieli jak wygląda kolej, tramwaj. Jakby zaczęli używać tego systemu to nie byloby tyle reklamacji, że coś nie działa tak jak powinno. Teraz udają że wszystko jest idealne.
Proszę zapytać. w UM kto jest inicjatorem, bo coś mi się wydaje,że urzędnicy ZTM metropolii. Czyżby po pracy o 15.00 ciężko było wyjechać z biura na ul. Barbary swoją limuzyna w kierunku autostrady?
to będzie tam jeszcze większa masakra niż jest... nie wiem dlaczego tam nie ma sygnalizatora kierunkowego, bo czasami mimo zielonego światła ani jedno auto nie przejedzie z Poniatowskiego w lewo na Mikołowską...
Dodałbym jeszcze wpływowych ludzi z nowego budynku przy Barbary. Czas taki nie przypadkowy.
Dokładnie tak, teraz można przecież też tak jeździć więc po co grzebać w całym skrzyżowaniu i utrudniać ruch pieszym (wystawanie na wyspie)