Przez miesiąc na terenie 14 miast Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii 659 czujników zbierało dane na temat zawartości dwutlenku azotu w powietrzu. Ten gaz pochodzi najczęściej ze spalin wydzielanych przez silniki samochodów. Jak się okazało, już teraz w 51 miejscach metropolii normy zostały przekroczone, a jeśli wziąć pod uwagę, że od 2030 roku Polska musi wdrożyć unijną dyrektywę dotyczącą powietrza, to sytuacja robi się jeszcze gorsza.
Badania na zlecenie GZM realizował Polski Alarm Smogowy. Chodziło o sprawdzenie gdzie i jak bardzo powietrze zanieczyszczają spaliny samochodów. To właśnie spalinowe silniki są największym emitentem tlenku azotu.
Na terenie 14 miast GZM rozmieszczono 659 czujników, które zostały zamontowane na słupkach przy przystankach komunikacji publicznej. Najwięcej, bo aż 122, było ich w Katowicach. Zebrane dane zostały porównane z wynikami badań prowadzonych na bieżąco przez Główny Inspektorat Ochrony Środowiska. W Katowicach GIOŚ ma tylko dwie stacje, przy ul. Plebiscytowej i na ul. Kossutha.
Te z badania GZM zostały rozmieszczone w całym mieście i zbierały dane na przełomie stycznia i lutego 2025 roku. Co z nich wynika? W 12 miejscach Katowic norma stężenia dwutlenku azotu na 1 sześć. była przekroczona, a w kolejnych kilkunastu to stężenie było albo równe tej normie albo nieznacznie poniżej. Warto dodać, że obecnie norma średnioroczne dla stężenia dwutlenku azotu to 40 μg/m3 (mikrocząsteczki na metr sześcienny). Jeśli weźmiemy pod uwagę, że w 2030 roku mają już obowiązywać nowe normy, zgodnie z unijną dyrektywą dotyczącą jakości powietrza, to wówczas okaże się, że na zdecydowanej większości obszaru Katowic dwutlenku azotu w powietrzu jest za dużo. Nowa norma to już bowiem tylko 20 μg/m3.
Biorąc jednak pod uwagę stan obecny, to największe przekroczenie dopuszczalnych parametrów odnotowano w Bogucicach, Dębie i Śródmieściu. Poniżej publikujemy mapkę i wykaz wszystkich punktów pomiarowych na terenie Katowic.
Na drugim biegunie znalazły się dzielnice południowe, gdzie sieć dróg nie jest taka gęsta, jak w centrum i dzielnicach północnych, czyli Podlesie, Zarzecze, Murcki, Piotrowice i Kostuchna.
Jak już wspomnieliśmy, swoje stacje badawcze ma też GIOŚ, tyle że nie w 14, a w 5 miastach GZM. Według programu jakości powietrza dla województwa śląskiego za poziom stężenia dwutlenku azotu odpowiada głównie ruch samochodowy. W miastach GZM, w których znajdują się stacje monitoringu w ramach systemu GIOŚ, wynosi on od 44 do 69 % - taka część tlenków azotu w powietrzu ma pochodzić ze spalin.
Z danych pochodzących ze stacji przy ul. Plebiscytowej (za rok 2024) wynika, że stężenie dwutlenku azotu wyniosło tu 47 μg/m3. Z kolei na drugiej stacji pomiarowej przy ul. Kossutha obowiązująca norma nie została przekroczona, a stężenie wyniosło 24 μg/m3.
Próbniki do badań przeprowadzonych przez Polski Alarm Smogowy ostały dostarczone przez laboratorium Passam AG ze Szwajcarii. Tam też odbyła się później analiza chemiczna. Wszystkie próbniki były rozmieszczone w wybranych punktach w ciągu 7 dni, a pomiar prowadzony był przez 30 dni. Preferowanymi punktami były okolice przystanków autobusowych i tramwajowych oraz miejsca, przez które codziennie przemieszczają się podróżujący pieszo lub transportem miejskim.
Przebywanie w okolicy z dużym stężeniem dwutlenku azotu jest szkodliwe dla zdrowia. Wykazano, że długotrwałe oddychanie powietrzem o stężeniu NO2 większym o 10 µg/m3 powoduje wzrost ryzyka zachorowania na astmę nawet o 10-17%. Wysokie stężenia NO2 zwiększają również ryzyko wystąpienia ostrych infekcji górnych dróg oddechowych u dzieci – 9% dla stężenia wyższego o 10 µg/m3 . Istnieje także związek między zapadalnością na cukrzycę, a wyższym zanieczyszczeniem powietrza NO2. Badania epidemiologiczne potwierdzają również wzrost ryzyka wystąpienia zgonu z powodu zapalenia płuc lub oskrzeli – dla wzrostu stężenia NO2 w powietrzu o jedynie 10 µg/m3 , ryzyko rośnie o 6%
Biorąc pod uwagę wszystkie 14 badanych miast GMZ, w 51 lokalizacjach norma jakości powietrza ustanowiona dla stężenia NO2 w powietrzu była przekroczona.
Co można zrobić, żeby zmniejszyć stężenie dwutlenku azotu w powietrzu? Autorzy badania rekomendują uspokajanie i ograniczenie ruchu samochodowego poprzez m.in. strefy płatnego postoju, obszarowe ograniczenie prędkości do 30 km/h, czy wprowadzanie takiej organizacji ruchu ,aby przejazdy tranzytowe przez obszary śródmieścia były wykonywane jak najrzadziej.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
To nie wina sampchodów , a deweloperów , wycinają wszystkie drzewa w mieście , a to właśnie dzrewa wytwarzają tlen pochłaniając CO2 . Pan redaktor wagarował na biologi !
Panie Mieszkańcu, zanim pan zaczniesz pouczać innych to sam się doucz jaka jest różnica pomiędzy dwutlenkiem azotu a dwutlenkiem węgla...
Ty chyba w ogóle wagarowałeś w czasie szkoły, bo w artykule jest mowa o NO2 a nie o CO2, drzewach, deweloperach i ....
Katowice nie wypadły dobrze i nigdy nie wypadną, bo to miasto to taki "fenomen"- przez środek biegnie autostrada A4, DTŚ a nieopodal DK 86. Cały tranzyt idzie przez miasto, szczególnie na kierunku wschód- zachód.
A to ci niespodziewanka: w mieście, w którym rządzi lobby blachosmrodziarzy powietrze jest zasyfione wyziewami z rury wydechowej! Szok i niedowierzanie!
To nie wina sampchodów , a deweloperów , wycinają wszystkie drzewa w mieście , a to właśnie dzrewa wytwarzają tlen pochłaniając CO2 . Pan redaktor wagarował na biologi !
Panie Mieszkańcu, zanim pan zaczniesz pouczać innych to sam się doucz jaka jest różnica pomiędzy dwutlenkiem azotu a dwutlenkiem węgla...
Ty chyba w ogóle wagarowałeś w czasie szkoły, bo w artykule jest mowa o NO2 a nie o CO2, drzewach, deweloperach i ....