Podczas budowy apartamentowca w Katowicach mogło dojść do tragedii. Kilkumetrowa i ważąca 600 kg płyta spadła z dziewiątej kondygnacji na ulicę. Prokuratura przygląda się sprawie, a deweloper milczy.
Inwestycja przy ul. Katowickiej 61 toczy się już od prawie dwóch lat. W kwietniu 2024 roku zaczął znikać budynek banku, który był zlokalizowany pomiędzy blokiem Katowickiej Spółdzielni Mieszkaniowej przy ul. Katowickiej 65 a targowiskiem miejskim. W jego miejscu spółka Recap SPV18 sp. z o.o. (spółka powiązana z Resi Capital i należąca do Grupy Cavatina) buduje apartamentowiec z 205 mieszkaniami. Tyle samo miejsc ma być miejsc parkingowych w kilkupoziomowym garażu.
Powstający w Koszutce budynek mieszkalny budził w ciągu ostatnich prawie dwóch lat duże kontrowersje. Inwestycja jest mocno krytykowana przez mieszkańców. Po tym jak sprawa trafiła do sądu, KSM odpuściła i postanowiła zawrzeć porozumienie z dużym deweloperem. Szczegóły nie są jawne, ale nam udało się dotrzeć do najważniejszych uzgodnień pomiędzy spółdzielnią a inwestorem.
Duże protesty mieszkańców nie zdołały pokrzyżować planów Resi Capital. Jednak dużo dzieje się wokół inwestycji. Niedawno pisaliśmy o tym, że deweloper próbuje przeforsować w w katowickim urzędzie pomysł budowy nowej drogi dla alternatywnego skomunikowania apartamentowca z Aleją Korfantego.
Głośno o inwestycji zrobiło się pod koniec grudnia 2025 roku. 18 grudnia doszło do zdarzenia, które mogło zakończyć się tragicznie. Ciężka, kilkumetrowa płyta spadła z dużej wysokości na jezdnię ul. Katowickiej. Wszystko działo się rano, gdy porusza się tędy dużo samochodów i pieszych. Jak wynikało z ustaleń Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego w Katowicach, płyta spadła z najwyższej wtedy, dziewiątej, kondygnacji. Mogła lecieć z wysokości nawet 27 metrów.
Tak deweloper wyjaśniał, co się stało:
W trakcie realizacji prac prowadzonych przez wykonawcę, związanych z rozszalowaniem fragmentu ściany, doszło do odspojenia jednego z elementów szalunku, który spadł na stalowy daszek zabezpieczający chodnik, a następnie na jezdnię. W wyniku zdarzenia nikt nie odniósł obrażeń, nie doszło również do szkód w mieniu osób trzecich - przekazała spółka Resi Capital.
Nagranie ze zdarzenia zostało opublikowane w sieci. Widać na nim dokładnie moment, w którym element szalunku zrywa fragment rusztowania i uderza w daszek ochronny nad chodnikiem.
Od 18 grudnia kolejne organy zajmowały się sprawą. Jedyna kara nałożona po zdarzeniu to do tej pory mandat od PINB w wysokości 500 zł (maksymalna kwota kary, jaką może nałożyć PINB) za naruszenie przepisów budowlanych, czyli wykonywanie robót „w sposób odbiegający od ustaleń i warunków określonych w przepisach, pozwoleniu na budowę lub rozbiórkę”. Pracownik wykonawcy uregulował mandat na miejscu.
Swoje czynności prowadziła także policja. Funkcjonariusze zbierali materiały dowodowe, w tym przesłuchiwali świadków. Okazuje się jednak, że również prokuratura przygląda się temu zdarzeniu. Jak poinformowała nas Prokuratura Rejonowa Katowice-Wschód, trwa postępowanie w sprawie zdarzenia z 18 grudnia 2025 roku. Jak ustalono do tej pory, doszło do niego „w wyniku przeprowadzonego przez pracownika określonego przedsiębiorstwa nieprawidłowego demontażu elementów zabezpieczających płytę szalunkową o wymiarach 3 metry na 3 metry, o wadze około 600 kilogramów”.
Prowadzone są czynności zmierzające do jednoznacznego ustalenia przyczyn i okoliczności zdarzenia. Ocena zachowania odpowiedzialnych osób zostanie przeprowadzona po zebraniu stosownego materiału dowodowego, który jest w dalszym ciągu gromadzony - informuje prokurator rejonowy Anna Górniak.
Postępowanie jest prowadzone pod kątem przestępstwa z art. 164 § 1 k.k., czyli bezpośredniego niebezpieczeństwa zdarzenia zagrażającego życiu lub zdrowiu wielu osób i mieniu w wielkich rozmiarach. Pytaliśmy grupę Cavatina o działania po zdarzeniu i ewentualne konsekwencje wyciągnięte po zapowiadanej wewnętrznej kontroli. Deweloper nie odpowiedział na nasze pytania.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
A przystanek dalej stoi pod budynkiem?
zawsze stał obok tego budynku, nie pod
A przystanek dalej stoi pod budynkiem?
zawsze stał obok tego budynku, nie pod