Główny podejrzany w sprawie zabójstwa Dominika Koszowskiego był poszukiwany przez ponad rok. Według prokuratury, pod koniec sierpnia ubiegłego roku w trakcie bójki na ul. 3 Maja pchnął nożem 19-latka. Dominik dostał dwa ciosy w klatkę piersiową. Doszło do poważnego uszkodzenia serca i wątroby. Mimo reanimacji, chłopak zmarł. 
Jak informuje policja, Dariusz N. nie stawiał oporu. Był zaskoczony i przedstawił się innym imieniem i nazwiskiem, danymi osoby pochodzącej z woj. lubuskiego. Miał przy sobie również inne fałszywe dokumenty. Podejrzany w ciągu roku bardzo zmienił swój wygląd, zapuścił włosy i brodę. Przeszedł też operację plastyczną. Policja rozpoznała go po tatuażu na ramieniu, na którym znajduje się nazwa GKS-u Katowice.
Teraz polskie służby czekają na przewiezienie Dariusza N. do kraju. W tym celu konieczne było przetłumaczenie Europejskiego Nakazu Aresztowania na język hiszpański. - Właściwy organ Hiszpanii musi zadecydować o przekazaniu zatrzymanej osoby - mówi Marta Zawada-Dybek, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Katowicach i dodaje, że zwykle taka procedura trwa od kilku do kilkunastu dni. Prokurator zamierza postawić Dariuszowi N. dwa zarzuty: zabójstwa i usiłowania zabójstwa.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jak to jest ze ofiarą jest podawana z imienia i nazwiska a to scierwo chronione jest przez używanie skrótu?? Każdy katowiczanin wie kto to i gdzie na Witosa mieszkał... A teraz robi się zdupy sierote...
beka z ciebie
dał sobie uszy zrobić? wyglada jak studenciak z asp, beka z niego
Jak to jest ze ofiarą jest podawana z imienia i nazwiska a to scierwo chronione jest przez używanie skrótu?? Każdy katowiczanin wie kto to i gdzie na Witosa mieszkał... A teraz robi się zdupy sierote...
beka z ciebie
dał sobie uszy zrobić? wyglada jak studenciak z asp, beka z niego