Reklama

Zalane szpitale, drogi, centra handlowe, garaże i parkingi. Trwa usuwanie skutków sobotniej nawałnicy

Grzegorz Żądło
To było krótka, ale bardzo intensywna ulewa. Ściana deszczu, która w sobotę po południu spadła na Katowice wyrządziła duże szkody. Wiele ulic było zalanych. Pod wiaduktami i na drogach utknęły samochody. Podtopione zostały parkingi centrów handlowych i podziemne garaże pod budynkami mieszkalnymi. Wylała Rawa. Problemy miały też szpitale. W niedzielę rano strażacy pracowali jeszcze w kilkunastu miejscach m.in. w szpitalu na ul. Raciborskiej, w Pałacu Młodzieży i na wysokości ul. Szabelnianej, gdzie Rawa przerwała wał powodziowy.

To było kilkadziesiąt minut tak intensywnych opadów, jakie zdarzają się niezwykle rzadko. W ciągu pół godziny na Katowice spadło prawie tyle deszczu, ile zwykle średnio pada przez cały lipiec. Około godz. 16 było już jasne, że nie obejdzie się bez dużych szkód.

Drogi

Wiele dróg zostało zalanych. Najgorsza sytuacja była w tunelu pod  Rondem i pod wiaduktem przy IKEI. Tunel został całkowicie zamknięty, bo woda sięgała metra wysokości. Dopiero o godz. 22 nitka w kierunku Chorzowa została otwarta, godzinę później przejezdna była droga w kierunku Sosnowca.

Znacznie gorzej wygląda sytuacja pod wiaduktem przy IKEI. Tutaj wodą sięgała nawet dwóch metrów. Kilka samochodów zostało podtopionych. Woda uszkodziła też nawierzchnię drogi prowadzącej z parkingu sklepu w kierunku al. Roździeńskiego. Dojazd do IKEI możliwy jest tylko od strony Dąbrówki Małej.

CZYTAJ TAKŻE: Ściana deszczu w Katowicach. Ulicami płynęły rzeki

Asfalt w tym  miejscu został poważnie uszkodzony. Daliśmy już znać Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, bo ta droga wymaga gruntownej interwencji – mówi Waldemar Bojarun, wiceprezydent Katowic.

Zamknięte były też inne ulice, m.in. Goeppert-Mayer, Dudy-Gracza, Chorzowska, Murckowska, Kościuszki, Graniczna czy Pszczyńska. Pod wieloma wiaduktami nie dało się przejechać, jak np. na ul. Mikołowskiej czy przy CH 3 Stawy.

Szpitale

Woda wdarła się też do szpitali. W Szpitalu Bonifratrów przy ul. Markiefki woda zalała wykop, w którym były prowadzone prace ziemne, a następnie transformator, odcinając szpital od prądu. Doraźnie oddziały: OIOM i noworodków zasilane były z agregatów PSP. Zasilanie przywrócono o godz. 18:00.

Z kolei w Uniwersyteckim Centrum Klinicznym przy ul. Ceglanej zalaniu uległ blok operacyjny okulistyki. Niemożliwe było uruchomienia sali operacyjnej.

W szpitalu przy ul Raciborskiej zalany został szyb windowy. W niedzielę rano strażacy cały czas wypompowali z niego wodę.

Sklepy

Problemy miało większość centrów handlowych oraz dziesiątki sklepów i punktów usługowych. Ewakuowana została
IKEA i Supersam. To drugie centrum nieczynne jest także w niedzielę. Doszło tam do rozszczelnienia rury odprowadzającej wodę deszczową i w konsekwencji do zalania sklepu. Zarządca obiektu podjął decyzję o ewakuacji ok. 1000 osób. Zalany został poziom -1 Galerii Katowickiej i tunele prowadzące z dworca PKP na perony.

Rawa

Tuż po ulewie poziom Rawy osiągnął rekordowy poziom. Na jednym z wodomierzy woda sięgnęła 2,45 m, przy czym zwykle nie przekracza 50, 60 cm. Rzeka wystąpiła z betonowych brzegów w Zawodziu, na wysokości ul. 1 Maja. Z kolei w Szopienicach na wysokości ul. Szabelnianej Rawa przerwała wał na długości około 1 m. W niedzielę trwało umacnianie wału piaskiem.

Zalane samochody

Trudno na razie oszacować ile samochodów uległo uszkodzeniu w wyniku zalania dróg, parkingów i podziemnych garaży. Prawdopodobnie najgorzej wyglądała sytuacja w garażu budynku TBS przy ul. Saint-Etienne. Na poziomie -1 garażu wodą z  Rawy zalanych zostało 28 samochodów i 6 motocykli.  Głębokość wody wynosiła ok. 1,5 m.

Ucierpiały też samochody m.in. na os. Cyprysowym na os. Paderewskiego  oraz na parkingu na os. Gwiazdy. Na tym ostatnim samochody zalane były na wysokość około metra. – Już w nocy auta były masowo wywożone lawetami. Ludzie są załamani, że auta nadają się już tylko na części – mówi jeden z czytelników.

Cały czas trwa usuwanie skutków nawałnicy.

Share and Enjoy !

0Shares
0 0

Tagi:

Dodaj komentarz

*
*