
We wtorek pracownicy ZZM urządzili niewielki ogródek przy Rynku, tuż obok byłej siedziby Muzeum Śląskiego i tuż nad Rawą, która w tym miejscu wypływa spod płyty Rynku. W donicach posadzone zostały rośliny, a między nimi stanęły meble miejskie - stolik, huśtawka i siedziska. Meble w miniogródku wykonane są z lawy wulkanicznej i miały być "wandaloodporne". Jednak stolik przetrwał tylko kilka dni. Najprawdopodobniej w nocy z piątku na sobotę został zniszczony. Ktoś musiał włożyć sporo siły, żeby złamać go na pół. Jak poinformowało nas biuro prasowe urzędu miasta Katowice, nagrania z monitoringu zostały przeanalizowane. Problem w tym, że żadna kamera nie nagrała momentu dewastacji. Dlatego po raz kolejny wandale najprawdopodobniej zostaną bezkarni. Sam stolik być może już nie wróci na swoje miejsce. Na razie został zabrany do ZZM.
Przygotowanie ogródka kosztowało około 20 tys. zł, z czego zdecydowaną większość kosztów pochłonął zakup mebli.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
A gdzie była i jest straż miejska co ?????????
Niemożliwe! Krupowaty tak się chwali monitoringiem i co i lipa. Tak jak prezydent.
kolejny raz swietny monitoring w natarciu, brawo Krupa
A gdzie była i jest straż miejska co ?????????
Niemożliwe! Krupowaty tak się chwali monitoringiem i co i lipa. Tak jak prezydent.
kolejny raz swietny monitoring w natarciu, brawo Krupa