Reklama

Tauron przejmuje kopalnię Brzeszcze. Zapłacimy wszyscy

Zgodnie z przewidywaniami, nowy zarząd Tauronu błyskawicznie doprowadził do porozumienia ze Spółką Restrukturyzacji Kopalń w sprawie KWK Brzeszcze. Producent prądu przejmie ją jeszcze w tym roku. Będzie go to kosztowało co najmniej 200 mln zł. A właściwie wszystkich podatników, bo pieniądze pójdą z budżetu państwa.

Minister skarbu Andrzej Czerwiński dostał od premier Ewy Kopacz jasny komunikat. Za wszelką cenę musi doprowadzić do przejęcia najbardziej nierentownej kopalni Kompanii Węglowej (obecnie w SRK) jeszcze przed wyborami. To właśnie z Brzeszczami mocno związana jest Beata Szydło z PiS. Sukces w tym miejscu był rządowi bardzo potrzebny. Tyle że trudno nazwać sukcesem reanimowanie trupa. Nie chciał się na to zgodzić dotychczasowy zarząd Tauronu, który nie widział w tym interesu ekonomicznego dla spółki. Kilka tygodni temu został więc odwołany i zastąpiony ludźmi, którzy prezentują zupełnie inne nastawienie. Na spotkaniu z dziennikarzami nowy prezes Tauronu Jerzy Kurella mówił wręcz, że jego zdaniem Nowe Brzeszcze staną się "perłą w koronie". - Nie co dzień nabywa się naprawdę dobre aktywa - przekonywał i dodawał, że przejęcie Brzeszcz to "kwestia rachunku ekonomicznego". Przy okazji zdradził, że Tauron będzie musiał zainwestować w przejmowany od SRK za 1 zł zakład co najmniej 200 mln zł. Wszyscy pracownicy (poza tymi, którzy odejdą na emeryturę bądź skorzystają z pakietu osłon socjalnych) będą przez najbliższy rok zatrudnieni na dotychczasowych zasadach. - Rok 2016 na pewno będzie najtrudniejszy. Chcemy doprowadzić do sytuacji, w której w połowie 2017 roku Nowe Brzeszcze będą rentowne i będziemy je mogli włączyć do spółki Tauron Wydobycie - tłumaczy Jerzy Kurella.

Skąd Tauron weźmie pieniądze na inwestycje w Brzeszczach? Z budżetu państwa. 9 listopada ma się odbyć Nadzwyczajne Walne Zgromadzenie Spółki, na którym zostanie podniesiony kapitał zakładowy - o 400 mln zł. Nowe akcje, które zostaną wyemitowane w tym celu, wykupi skarb państwa. - Te pieniądze będą przeznaczone nie tylko na Brzeszcze. Tauron ma zaplanowane inwestycje, które łącznie mogą pochłonąć 37 mld zł - argumentuje minister Andrzej Czerwiński.

Reklama

Po przejęciu KWK Brzeszcze, Tauron będzie miał już trzy kopalnie. Obecnie do spółki należą zakłady "Janina" w Libiążu i "Sobieski" w Jaworznie. To działanie wpisuje się w zamierzenia rządu, który chce ratować kopalnie poprzez włączanie ich do spółek energetycznych. Towarzystwo Finansowe "Silesia", które ma sfinansować Nową Kompanię Węglową, fundusze na ten cel dostanie w formie akcji PGE, Energi i PGNiG. Nieoficjalnie mówi się z kolei, że Enea miałaby przejąć kopalnie Katowickiego Holdingu Węglowego.

Przy okazji podpisania warunkowej umowy przedwstępnej na sprzedaż KWK Brzeszcze, podpisana została też umowa ze związkami działającymi w tej małopolskiej kopalni. Porozumienie zakłada m.in., że powstanie nowy zakładowy układ zbiorowy pracy, który wprowadzi motywacyjny system wynagradzania pracowników.

Reklama

Na zdjęciu: Andrzej Czerwiński (minister skarbu pastwa) i Jerzy Kurella (prezes Tauronu).

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo katowice24.info




Reklama
Najnowsze wiadomości