Sekcję zarządził prokurator. - Wstępne wyniki wskazują na to, że kobieta zmarła na skutek wykrwawienia. Miała na szyi ranę, która została zadana ostrym narzędziem - informuje Aneta Paciorek, szefowa Prokuratury Rejonowej Katowice-Zachód. Dodaje, że śmierć nastąpiła niedługo przed tym jak zostało znalezione ciało.
Kobieta miała 62-lata. Według nieoficjalnych informacji, mieszkała przy ul. Mikołowskiej. Wczoraj wyszła na spacer z psem. Jej ciało zostało znalezione pod drzewem w jednej z bocznych alejek w Parku Kościuszki. Dziś wszyscy, których spotkaliśmy w parku, byli w szoku. Zastanawiali się jak mogło dojść do takiej tragedii w biały dzień. Wprawdzie alejka, gdzie leżało ciało, ma bardziej leśny charakter, to jednak widać to miejsce z odległości kilkudziesięciu, a nawet kilkuset metrów.
Okoliczni mieszkańcy opowiadają, że nie przypominają sobie podobnego zdarzenia w Parku Kościuszki. W policyjnych statystykach też próżno szukać morderstwa w tym miejscu. Dziś wiele osób szukało miejsca zabójstwa. Mówili, że teraz strach będzie chodzić samemu po parku.
Śledztwo w tej sprawie przejęła już Komenda Wojewódzka Policji w Katowicach.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze