Reklama

Polacy wygwizdani na Stadionie Śląskim

Reprezentacja Polski przegrała 0:1 z Włochami w meczu Ligi Narodów, który odbył się w niedzielę wieczorem na Stadionie Śląskim. Po ostatnim gwizdku sędziego, piłkarzy pożegnały gwizdy kibiców. Na stadionie nie było kompletu. Z taką grą Polaków, frekwencja na kolejnych meczach może być jeszcze niższa.

To był drugi mecz Ligi Narodów na Śląskim. W czwartek Polska przegrała z Portugalią 2:3. Wczoraj podopieczni Jerzego Brzęczka zagrali jeszcze słabiej, a sam trener podjął kilka niezrozumiałych decyzji. W wyjściowym składzie znaleźli się zawodnicy, którzy grają mało albo nie grają wcale w swoich klubach, jak Arkadiusz Reca czy Jacek Góralski. Trudno powiedzieć co w wyjściowym składzie robił Damian Szymański. Na ławce ponownie zostali m.in. Jakub Błaszczykowski i Kamil Grosicki, a także Krzysztof Piątek. W drugiej połowie kibice domagali

się wpuszczenia na boisko Piątka, który jest liderem strzelców ligi włoskiej. Były napastnik Cacovii nie wstał jednak  z ławki rezerwowych. Weszli za to Błaszczykowski i Grosicki.

Polacy stracili gola w doliczonym czasie gry, ale wcześniej Włosi mogli strzelić kilka bramek. Dwa razy trafili w poprzeczkę, a kilka razy dobrze bronił Wojciech Szczęsny.

W miarę upływu czasu kibice coraz bardziej się niecierpliwili. W drugiej połowie po kilku akcjach rozległy się gwizdy, a najgłośniej było po ostatnim gwizdku sędziego. Trener Jerzy Brzęczek przyznał na konferencji prasowej, że Włosi byli zdecydowanie lepsi, a mecz z nimi był najsłabszym z czterech rozegranych przez Polaków pod jego wodzą. Mecz z Włochami obejrzały niecałe 42 000 widzów.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo katowice24.info




Reklama
Najnowsze wiadomości