Koleje Śląskie miały niecodziennego pasażera. Samotny pies wsiadł do pociągu jadącego z Gliwic do Częstochowy po godzinie 18 w Sylwestra. Obsługa zauważyła go na pokładzie w Rudzie Śląskiej. Jak mówi Magdalena Iwańska, rzeczniczka prasowa Kolei Śląskich, pies w typie owczarka niemieckiego był przestraszony, nie chciał opuścić składu i nie miał zaufania do pracowników ani podróżnych. Nikt nie przyznawał się do sporych gabarytów czworonoga. Wszystko wskazywało na to, że wbiegł do pociągu, bo czegoś się przestraszył. - Oczywiście próbowaliśmy jakoś wyprowadzić tego psa, wysiąść z nim na peron. Dzwoniliśmy również do schronisk dla zwierząt i do policji. Niefortunnie to jest taki czas, że faktycznie dużo się dzieje. W związku z tym nie mogła nam żadna ze służb pomóc natychmiast - mówi Iwańska. 
Szukały go również Koleje Śląskie na swoim profilu na Facebooku. Post dotyczący zagubionego owczarka został udostępniony ponad 700 razy w ciągu niespełna 48 godzin. Ostatecznie udało się namierzyć właścicieli. Numer na czipie, który miał na sobie pies pokrywał się z numerem w książeczce zdrowia. Owczarek niemiecki, który niespodziewanie znalazł się w pociągu Kolei Śląskich wrócił już cały i zdrowy do swojego domu w Rudzie Śląskiej.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze