29-latek najpierw zaatakował 5 listopada przy ul. Powstańców w centrum Katowic. Nieustalonym przedmiotem uderzył w klatkę piersiową przechodzącą ulicą kobietę. Na szczęście, nie odniosła poważniejszych obrażeń. Znacznie mniej szczęścia miała kobieta, którą oskarżony zaatakował 10 dni później na ul. Brynicy w Szopienicach. - Jak ustalono w śledztwie, działając z zamiarem pozbawienia życia uderzył ze znaczną siłą dwukrotnie ciężkim metalowym przedmiotem w głowę kobietę, a następnie zaprzestał dalszego ataku, gdyż został spłoszony przez przypadkowego świadka. Pokrzywdzona na skutek ataku doznała obrażeń ciała w postaci między innymi złamania kości pokrywy czaszki - informuje Marta Zawada-Dybek, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Katowicach.
29-latek został zatrzymany 25 listopada 2016 roku. Od tego czasu przebywa w areszcie. Został poddany obserwacji psychiatrycznej. Biegli stwierdzili, że w chwili dokonywania ataków był poczytalny. Mężczyzna nie przyznał się do winy, ale napadnięte kobiety to właśnie jego wskazały jako sprawcę.
Prokurator postawił mu dwa zarzuty: spowodowanie lekkich obrażeń ciała u jednej oraz usiłowanie dokonania zabójstwa drugiej kobiety.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Nareszcie prokuratura stawia Tak poważne zarzuty. Szkoda ze zabraklo takiej odwagi kilka lat temu gdy na Obrokach facet zaatakowal mloda kobiete metalowa rurka. Dziewczyna przez miesiąc walczyła w szpitalu o życie. Wtedy poprostu zwykły rozboik. NARESZCIE ...
Nareszcie prokuratura stawia Tak poważne zarzuty. Szkoda ze zabraklo takiej odwagi kilka lat temu gdy na Obrokach facet zaatakowal mloda kobiete metalowa rurka. Dziewczyna przez miesiąc walczyła w szpitalu o życie. Wtedy poprostu zwykły rozboik. NARESZCIE ...