IEM to impreza, która przyciąga do Spodka i MCK nawet ponad 100 tys. fanów gier. Początkowo miasto, jak na skalę wydarzenia, wspierało je w niewielkim stopniu (kilkaset tysięcy złotych). Jednak w miarę wzrostu znaczenia popularnego "Intela" rósł też finansowy wkład miasta. W tym roku wyniósł już 2,3 mln zł. W kolejnych latach kwoty mają być jeszcze większe. Na najbliższej sesji radni przegłosują projekt uchwały, zgodnie z którym w latach 2019-2023 miasto dołoży do IEM łącznie 12,5 mln zł (2019-2,4 mln zł/2020-2,45 mln zł/2021-2,5 mln zł/2022-2,55 mln zł/2023-2,6 mln zł). - Te kwoty dają poczucie bezpieczeństwa organizatorowi, ale wcale nie jest przesądzone, że właśnie tyle pieniędzy zostanie wydanych z kasy miasta na IEM. Musimy mieć jednak takie pieniądze zapisane w budżecie - mówi Ewelina Kajzerek, pełnomocnik prezydenta Katowic ds. imprez strategicznych.
Intel Extreme Masters odbywa się w Katowicach od 2013 roku.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
A niby z jakiej racji miasto ma dokładać do tej imprezy? A zyski to do kogo trafiają? Nie wierzę że ktoś wymyślił i organizuje imprezę która przynosi straty. Poza tym to spodkiem i MCK zarządza prywatna firma która zapewne też na tym nieźle zarabia .Niezły szwindel , my podatnicy mamy się składać na to żeby jacyś cwaniacy robili kasę.
A niby z jakiej racji miasto ma dokładać do tej imprezy? A zyski to do kogo trafiają? Nie wierzę że ktoś wymyślił i organizuje imprezę która przynosi straty. Poza tym to spodkiem i MCK zarządza prywatna firma która zapewne też na tym nieźle zarabia .Niezły szwindel , my podatnicy mamy się składać na to żeby jacyś cwaniacy robili kasę.