Reklama

Inwestor osiedla Nova Mikołowska nielegalnie wyciął kasztanowce na ul. Raciborskiej

Grzegorz Żądło
ACTIV Mikołowska, czyli inwestor osiedla przy ul. Strzeleckiej i ul. Raciborskiej, nielegalnie wyciął trzy około stuletnie kasztanowce, rosnące przy tej drugiej ulicy. Miasto, które nie dawało zgody na wycinkę, o niczym nie wiedziało.

O kasztanowcach przy ul. Raciborskiej zrobiło się głośno w październiku 2019 roku. Napisaliśmy wtedy, że inwestor chce je wyciąć, a miasto się na to zgodziło. Po naszej publikacji władze Katowic wnikliwie przyjrzały się sprawie i wycofały tzw. zgodę właścicielską na wejście w teren. Bez niej wycięcie drzew było niemożliwe. Activ Investment odwołał się od decyzji marszałka (to on prowadził sprawę) do Samorządowego Kolegium Odwoławczego, a potem do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach. Obydwie te instytucje podtrzymały decyzję marszałka, który umorzył postępowanie w sprawie wydania pozwolenia na wycinkę drzew. Sytuacja była więc patowa. Zgodnie z planem zagospodarowania przestrzennego, inwestor musiał budować w linii zabudowy, która przebiega około metra od kasztanowców. Miasto próbowało znaleźć kompromis. Padła propozycja zazielenienia ul. Raciborskiej w zamian za zgodę na wycięcie drzew. Sprawa jednak umarła śmiercią naturalną. Aż do dzisiaj. Activ przysłał nam oświadczenie, że wyciął kasztanowce.

W dniach 18,19 i 21 grudnia 2020 zaplanowano wykonanie prac odkrywkowych mających na celu optymalizację kosztów związanych z technologią zabezpieczenia wykopu pod budynek „A”. Prace były prowadzone przy granicy działki nr 99/22 z działką drogową stanowiąca ul. Raciborską (dz. nr 122), na której rosły trzy stare kasztanowce. Inwestor zlecił uprawnionemu inspektorowi prac dendrologicznych kontrolę stanu przedmiotowych drzew w trakcie wykonywania robót ziemnych w pobliżu ich systemów korzeniowych i wykonanie ekspertyzy dendrologicznej oceniającej wytrzymałość drzew pod kątem stabilności w gruncie po zakończeniu robót ziemnych. Drugiego dnia prac doszło jednak do zbyt dużego mechanicznego uszkodzenia korzeni kasztanowców przechodzących pod granicą na teren działki inwestora, co spowodowało zachwianie statyki drzew i nadmierną utratę ich stabilności. Na miejscu potwierdził to specjalista z zakresu dendrologii, który kontrolował stan drzew w trakcie prowadzenia robót ziemnych w ich pobliżu. W wyniku tego zdarzenia zaistniała sytuacja nagłego zagrożenia dla życia, zdrowia i mienia w postaci ryzyka niekontrolowanego powalenia drzew na drogę publiczną ul. Raciborską, wobec czego zlecone zostało ich natychmiastowe usunięcie. Drzewa zostały ścięte, a drewno pocięte na kawałki i złożone na terenie naszej działki, aby nie blokować przejścia i przejazdu ul. Raciborską” – czytamy w oświadczeniu inwestora.

Byliśmy na miejscu. Na działce inwestora, tuż za murem, nie widać śladów żadnych prac odkrywkowych. Chcieliśmy o to zapytać inwestora, ale telefon osoby odpowiedzialnej za kontakt z mediami jest wyłączony.

Drzewa zostały wycięte nielegalnie. O niczym nie wiedział Miejski Zarząd Ulic i Mostów, który jest zarządcą pasa drogowego, w którym rosły drzewa, jak również Zakład Zieleni Miejskiej i władze Katowic. Sprawę skomentował na swoim profilu na Facebooku prezydent Katowic Marcin Krupa. – Skandaliczne informacje w sobotni poranek. Jestem zszokowany i oburzony – doszło do nielegalnej wycinki drzew przy ul. Raciborskiej. Przypomnę, że Urząd Miasta nie dał zgody na wycinkę tych drzew. Sprawę zgłosimy do prokuratury i podejmiemy wszelkie możliwe działania, by inwestor poniósł najsurowszą możliwą karę.

Teoretycznie, za nielegalne wycięcie stuletnich drzew, inwestor może zapłacić karę w wysokości nawet kilkuset tysięcy złotych. Teoretycznie, bo takie sprawy ciągną się latami.

Share and Enjoy !

0Shares
0 0

Tagi:

Komentarze

  1. roleks 21 grudnia, 2020 at 3:27 pm - Reply

    gazprom zapłacił 1,5 mld dolarów kary Polsce, to deweloper nie zapłaci 150 tyś?

  2. rowerzysta 21 grudnia, 2020 at 8:59 am - Reply

    Wstrzymać pozwolenie na budowę, ze względu na rażące naruszenie prawa. Przygotować i złożyć wniosek o ukaranie dla firmy, zarządu firmy i wszystkich, którzy mieli z tym związek – w tym dla tego długopisa-dendrologa – odebrać mu uprawnienia oraz wniosek do prokuratury.

    • Sebastian 21 grudnia, 2020 at 9:51 am Reply

      Taaakk.. tylko prosiłbym podać na które artykuły i jakie przepisy prawa się powołać.

      • rowerzysta 21 grudnia, 2020 at 12:08 pm Reply

        Eeeee podstawy prawne czego? Nielegalnej wycinki drzew? Czy podstawy prawne złożenia wniosku do prokuratury? Czy może podstawy prawne wstrzymania inwestycji na skutek rażącego naruszenia prawa, w tym Ustaw: O zagospodarowaniu przestrzennym, Ochrony przyrody, Utrzymaniu porządku i czystości w gminach i dziesiątek innych. A tak na marginesie to skoro stoisz po stronie tej firemki to jakim Człowiekiem jesteś? Wszyscy tutaj piszący wyrażają oburzenie faktem wycinki, a Ty jeden szukasz pretekstów by im „nie dołożyć”.

  3. Artur 21 grudnia, 2020 at 8:23 am - Reply

    ” O niczym nie wiedział Miejski Zarząd Ulic i Mostów, który jest zarządcą pasa drogowego, w którym rosły drzewa, jak również Zakład Zieleni Miejskiej i władze Katowic” sratatata… odwrócić wzrok jest łatwiej niż zainterweniować. Każdy to ma lub miał do czynienia z MZUiM (a piszę z doświadczenia) to wie ile trzeba papierków się naskładać które są skrupulatnie weryfikowane. To będzie furtka na wycinkę wszystkiego to rośnie, bo jak tamci mogli (a przecież nie mogli) to My też. Dziwne że policja czy straż miejska nie miały czasu podejść i zapytać co tu się dzieje? To nie były jabłonki czy stary uschnięty orzech. Do tego potrzeba było ciężkiego sprzętu. A gdzie była czasowa organizacja ruchu, etc.? Naiwne tłumaczenia w/w razem z prezydentem.

  4. Anna 20 grudnia, 2020 at 8:17 pm - Reply

    Zatrzymać to barbarzyństwo! Co to za prezydent miasta – gospodarz, który swoim mieszkańcom pozwala robić krzywdę. W tej części miasta naprawdę można się udusić!

  5. dla przypomnienia 19 grudnia, 2020 at 11:51 pm - Reply
  6. R. 19 grudnia, 2020 at 10:43 pm - Reply

    9500 za m2 dodam. Wiec cofnięcie by zabolało.
    Nauczyło by to samowolki.
    Mamy mieszkańców jako świadków.

  7. R 19 grudnia, 2020 at 10:41 pm - Reply

    https://www.petycjeonline.com/petycja_do_prezydenta_katowic_marcina_krupy_przeciw_wycince_100-letnich_kasztanowcow_przy_ulicy_raciborskiej_w_katowicach
    Warto by było dodać.
    Plus inwestor wcześniej na tej samej budowie zrobił inną wycinkę: „Deweloper wyciął drzewa w centrum Katowic, z gniazd wypadły pisklęta”

  8. Arkadiusz 19 grudnia, 2020 at 7:14 pm - Reply

    Dowalić mu taką karę o równowartości całej inwestycji!

  9. S. 19 grudnia, 2020 at 6:22 pm - Reply

    Polecam https://www.facebook.com/Activ.Investment – tam można wyrazić swoja opinię o gnojach ….

  10. Katarzyna 19 grudnia, 2020 at 5:02 pm - Reply

    Nawet nic z tymi korzeniami nie robili. Dali łapówkę „specjaliści z zakresu dendrologii”, napisał fałszywą ekspertyzę i w nocy wycięli drzewa, które im przeszkadzały. Parszywi okropni zwyrodnialcy.

  11. 3333333333333 19 grudnia, 2020 at 4:54 pm - Reply

    6 w sobotę to środek nocy, ładnie wysprzątane miejsce zbrodni co do drzazgi. po pniu widać, że przynajmniej jedno było zdrowe

  12. Katarzyna 19 grudnia, 2020 at 2:53 pm - Reply

    Kolejni mordercy natury. Śmieją się, że przechytrzyli prawo. Życzę im wszystkiego najgorszego.

    • Sebastian 19 grudnia, 2020 at 4:06 pm Reply

      Pieniądz, pieniądz i jeszcze raz pieniądz..
      Przyjrzyjcie się większości inwestycji – wszystko na byle jak byle jak najwięcej zysku osiągnąć.

  13. xyz 19 grudnia, 2020 at 10:55 am - Reply

    Teraz miasto powinno poczynić następujące kroki

    1. Cofnąć pozwolenie na budowę;
    2. W dniu dzisiejszym zablokować ulice którymi inwestor dojeżdża na teren budowy i ustawić znaki B-5, B-6 i B-15;
    3. Złożenie zawiadomienia do prokuratury;
    4. Sprawdzić warunki pracy przez PIP;

    I inne czynności które sprawią, że ta firma odczuje te kasztanowce jak żaden inny inwestor w tym kraju.

    • Arnold 19 grudnia, 2020 at 7:15 pm Reply

      Co nie znaczy że nie popieram pomysłu z punktu nr 2

      Co i tak nie wróci nam drzew.

    • Arnold 19 grudnia, 2020 at 7:13 pm Reply

      Nie jestem prawnikiem ale domyślam się, że nie będzie to takie proste.

      Ja w tym zdarzeniu widzę, że będzie to test naszego prezydenta.
      Zobaczymy czy chłop ma jaja, czy też jest klasycznym „miękiszonem” tzn postraszy pogada i stwierdzi „a co ja mogę”

      Podpowiadam co można – urzędnicy UM w Katowicach są świetnie obeznani w procederze opóźniania w podejmowaniu wszystkich decyzji – zastosować tą procedurę jako obowiązkową w odniesieniu do WSZYSTKICH służb miejskich decydujących o postępie prac na tej budowie.
      Np postawić debilne znaki drogowe tak by nie dało się wjechać lub wyjechać z budowy ciężkim sprzętem. Inwestor się odwoła – zastosujmy odwołanie do odwołania złożone w ostatnim momencie. Kiedy przyjdzie ostateczna decyzja o konieczności demontażu głupich znaków zastosować zmianę organizacji ruchu np zgodzić się na DARMOWE parkowanie po obu stronach ulicy tak aby możliwy był przejazd małymi pojazdami. I znów odwołanie do odwołania itp

      Jak Kuba Bogu tak….

  14. Mich 19 grudnia, 2020 at 10:46 am - Reply

    Wstrzymać inwestycję! Dla przykładu dla innych. A w tym miejscu zrobić skwer / zielony plac.

    • Sebastian 21 grudnia, 2020 at 9:54 am Reply

      Tak, bardzo proste – tylko jakbyś jeszcze podał podstawy prawne takich działań to byłoby fajnie.

  15. Maz 19 grudnia, 2020 at 10:46 am - Reply

    No swietnie…teraz widze trzeba pilnowac deweloperow ? Kikuty zostaly i beda tak straszyc ta jakze 'cudowna lokalizacje!
    Jesli deweloperowi zalezy to wyremontowalby chodniki pozbylby sie tych kikutow i posadzil kilka duzych drzew na wiosne!

  16. luk 19 grudnia, 2020 at 10:09 am - Reply

    karac karac i niech deweloper szybko zbankrutuje !!!!

  17. Marek 19 grudnia, 2020 at 9:54 am - Reply

    Wstrzymać inwestycje! Odebrać im jakiekolwiek zezwolenia, do odwołania! Niech stoi dziura w ziemi!

Dodaj komentarz

*
*