Reklama

Będzie koncert Rihanny w Katowicach, tylko trzeba zebrać pieniądze. Podejrzana działalność jednej z katowickich firm

Rihanna, Pharel Williams, a może Coldplay? O to, kto ma wystąpić w Katowicach, pyta pewna firma i organizuje głosowanie na Facebooku. Gdyby to była zabawa, to można by się tylko uśmiechnąć. Ale wspomniana firma prosi też o wpłaty, bo przecież do zorganizowania koncertów potrzebne są pieniądze. Tyle, że na 99% żadnych koncertów nie będzie, a potencjalny organizator deklaruje, że jeśli rzeczywiście do nich nie dojdzie, zwróci pobrane pieniądze. Kwota będzie jednak pomniejszona o tzw. opłaty transakcyjne.

Na Facebooku od jakiegoś czasu funkcjonuje strona Katowice Miasto Wydarzeń. To bezpośrednie nawiązanie do oficjalnego hasła promocyjnego używanego do niedawna przez urząd miasta - Katowice Miasto Wielkich Wydarzeń. Zresztą właściciel strony powołuje się na współpracę z urzędem. Zupełnie bezprawnie. Do tego wątku jeszcze wrócimy.

Na tworzonych przez właściciela strony na Facebooku "wydarzeniach" można głosować na artystów, których koncert powinien się odbyć w Katowicach. Gwiazdy są z najwyższej półki, znane na cały świecie. RihannaAriana Grande czy Calvin Harris to tylko niektóre z nich. Każde zadeklarowanie wzięcia udziału lub zainteresowania koncertem to jeden głos. Po przekroczeniu przez dany koncert bliżej nieokreślonego "progu popularności", organizator ustala czy sprowadzenie konkretnego wykonawcy jest w ogóle możliwe. Jeżeli tak - zaczyna poszukiwanie sponsorów, o czym szerzej pisze na stronie internetowej ktmw.pl. Na każdą imprezę chce zebrać 100 tys. złotych. Dokładniejsze ustalenia odnośnie daty koncertu mają się pojawić po zebraniu na jego organizację 1/4 potrzebnej kwoty. W tej chwili trwa zbiórka pieniędzy na 10 wydarzeń. W dużej mierze mają one pochodzić od samych głosujących. Każdy, kto wpłaci pieniądze na konto organizatora, przy zakupie biletu dostanie zniżkę równą wpłaconej sumie. Organizator deklaruje, że jeśli koncert nie dojdzie do skutku, będzie zwracał pieniądze, ale po odliczeniu tzw. opłaty transakcyjnej. Ta wynosi 6% + 1,6 zł przy przelewie z Polski oraz 10% + 2,7 zł jeśli przelew został wykonany z zagranicy.

Reklama

Strony "Katowice Miasto Wydarzeń" i ktmw.pl prowadzi agencja marketingowa Mappo.pl z Katowic. Fanpage uzbierał ponad 20 tys. polubień. Już tam pojawiają się wątpliwości co do rzetelności firmy. Adres podany w zakładce "Informacje" to Katowice ul. Rynek 1. Tymczasem w tym miejscu znajduje się wyłącznie urząd miasta. Działania w tej sprawie podjął już wydział promocji urzędu. - To pogwałcenie zasad portalu Facebook, użytkownicy są w ten sposób wprowadzani w błąd. Dlatego skorzystaliśmy z narzędzi, jakie daje portal i wystosowaliśmy wniosek, by dany profil zaprzestał używania tego adresu - mówi zastępca naczelnika wydziału Marcin Stańczyk.

Czytaj dalej na kolejnej stronie.

Reklama
To nie pierwsza interwencja urzędników w związku ze stroną "Katowice Miasto Wydarzeń". W marcu 2015 roku wydział promocji wezwał jej administratorów do usunięcia z niej oficjalnego logo Katowic.

Było ono wykorzystywane jako awatar strony. Było to nieuprawnione, bo mogło wskazywać na związek z urzędem miasta, a takiego nie było - mówi Stańczyk. Interwencja poskutkowała jedynie tymczasowo. Sytuacja powtórzyła się we wrześniu 2016 roku. Znowu konieczna była reakcja ze strony urzędu. Dziś wszystko wskazuje na to, że potrzebna będzie kolejna. Dwie wersje loga miasta zostały ponownie wykorzystane na stronie firmy Mappo.pl, gdzie miasto jest wymienione jako jej klient. Jak mówi Marcin Stańczyk, również tam logo nie powinno się znaleźć. - Firma ta z naszej strony nie otrzymywała nigdy bezpośrednich zleceń. W związku z tym uważam, że nasze logo zostało tam użyte bezprawnie.

Grzegorz Jaciubek, właściciel Mappo.pl. tłumaczy, że stronę na Facebooku założyła osoba prywatna. - My przejęliśmy ją dopiero później i wtedy wszystko uporządkowaliśmy - zapewnia. Dodaje, że wymienienie miasta wśród klientów firmy "okazało się błędem, którego wcześniej nikt nie zauważył". Zapytaliśmy też o współpracę z miastem przy organizacji wydarzeń. - Odzywaliśmy się już do urzędu, rozmawialiśmy wstępnie na temat koncertów - zapewnia Jaciubek. Urząd miasta zaprzecza.

Reklama

Jaciubek zapewnia też, że jego firma prowadziła już rozmowy z zarządcą Spodka. Ten jednak tego nie potwierdza. - Na chwilę obecną nie posiadamy wiedzy o planowanym koncercie w Spodku. Jeśli chodzi o wiarygodność podawanych informacji, jak i weryfikację możliwości organizacji koncertów topowych gwiazd (Rihanna, Coldplay) w Katowicach czy w Spodku, polecamy kontakt z doświadczonymi agencjami koncertowymi, które z pewnością mogą wyjaśnić mechanizmy funkcjonowania rynku eventowego - mówi Michał Stolarz, prezes PTWP Event Center. Ostatnie zdanie to jednoznaczna sugestia, że w takich miejscach jak Spodek takie gwiazdy nie występują. - W tym konkretnym przypadku wpłynęło do nas jedynie wstępne zapytanie o termin (luty 2018 roku), przy czym nie zawierało ono informacji o tym, jaka gwiazda miałaby wystąpić w Spodku. Byłoby to na pewno weryfikowane przez nas na dalszym etapie rozmów, zgodnie ze standardową procedurą. Takich wstępnych zapytań wpływają do nas setki miesięcznie - tłumaczy Stolarz.

Drążymy dalej. Interesuje nas jeszcze kwestia inwestorów, którzy według informacji na ktmw.pl, mają potrzebować "finansowego zaangażowania" głosujących (żeby zorganizować koncert). Słyszymy, że "na razie firmy te wolą pozostać anonimowe".

Reklama

Na stronie ktmw.pl jest oferta dla sponsorów. Podajemy się za przedstawiciela jednego z dealerów samochodowych z Katowic. W mailu piszemy, że jesteśmy zainteresowani sponsoringiem przy którymś z koncertów, ale chcemy poznać szczegóły. Pytamy o warunki finansowe, miejsce koncertu i czy któraś z gwiazd została już wstępnie zarezerwowana. Odpisuje nam Grzegorz Jaciubek. O potrzebnej sumie, którą musielibyśmy przekazać, nie pisze wprost. Zapewnia za to, że koncerty mają się odbyć w Spodku i Wesołym Miasteczku (Magicland Festival - akurat ta impreza rzeczywiście się odbywa). Na pytanie o rezerwację któregoś z wykonawców odpowiada, że "do momentu zebrania kwoty, żadna z gwiazd nie będzie potwierdzać bookingu, ponieważ wiążę się to od razu z wpłatą zaliczki i uruchomieniem całego procesu". Dla przykładu, łączny koszt koncertu Martina Garrixa ma wynosić ok. 1,5 mln zł. 70% tej kwoty ma trafić do artysty.

Jako potencjalny sponsor zapytaliśmy też o współpracę firmy z urzędem miasta. - Współpracujemy z urzędem, mamy zielone światło też w tym roku (jesteśmy po wstępnym rozmowach objęcia patronatu). W poprzednich latach byliśmy promowani na oficjalnym fanpage, w info kioskach oraz mogliśmy się reklamować na mieście w wyznaczonych punktach - wylicza Jaciubek. Jak zapewnia Marcin Stańczyk z wydziału promocji UM Katowice, żadnej współpracy nie było. - Nie rozmawiamy też z tą firmą o patronacie nad jakimkolwiek wydarzeniemJesteśmy poważną instytucją i zajmujemy się poważnymi ofertami. Nieuprawnione powoływanie się na współpracę z nami jest dla nas niepokojące - mówi Stańczyk.

Reklama

Kiedy zweryfikowaliśmy już wszystkie informacje podawane przez Mappo.pl jeszcze raz dzwonimy do jej właściciela. Czytaj dalej na kolejnej stronie.

Przy pytaniu o rozmowy z miastem Jaciubek idzie w zaparte, choć tym razem dodaje, że rozmowy nie zakończyły się żadną formalną deklaracją ze strony miasta.

Rozmawiałem z osobą z urzędu miasta, ale nie pamiętam, kto to był. Usłyszałem, że oficjalne wsparcie ze strony miasta będzie możliwe dopiero wtedy, kiedy koncert będzie "klepnięty". Nie dziwię się, że miasto niczego nie potwierdza, bo oficjalnie jeszcze nic nie jest ustalone. Kiedy pytamy o współpracę ze Spodkiem, Jaciubek nagle zmienia dotychczasową wersję. Mimo wcześniejszych zapewnień, że wszystkie koncerty odbędą się w Spodku, teraz twierdzi, że chodziło o koncert tylko jednego artysty - Martina Garrixa. Dalej robi się jeszcze ciekawiej. - Mieliśmy już zarezerwowany termin na kwiecień tego roku, ale ponieważ nic się nie udało, mamy kolejny. Na luty. Wiemy już, że to nieprawda.

Reklama

Żadnych koncertów nie będzie i Jaciubek najprawdopodobniej dobrze o tym wie. Dlaczego więc zbiera na nie pieniądze? Pewną wskazówką może tu być zapis w regulaminie projektu: W przypadku braku realizacji koncertu z wybranym artystą, do 18 miesięcy od momentu wpłaty, wpłacający ma prawo do zwrotu wpłaconych środków. 

Nie ma żadnej możliwości zweryfikowania co przez ten czas tak naprawdę będzie działo się z pieniędzmi. Mappo.pl będzie mogła dysponować nimi przez ten czas w dowolny sposób.

P.S. Po naszym ostatnim telefonie do Grzegorza Jaciubka z zakładki "Informacje" na stronie "Katowice Miasto Wydarzeń" zniknął adres urzędu miasta. Nie ma już też logo miasta na stronie firmy Mappo.pl.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Emilia - niezalogowany 2017-02-06 11:47:40

    A Magicland Festival w 2015 i 2016 roku to odbył się bez współpracy z miastem? Nie rozumiem trochę artykułu, tym bardziej że booking takich gwiazd jak wyżej wymienione to minimum rok do przodu, zobaczcie inne wydarzenia w Polsce na ile do przodu są ogłaszane. Lepiej żeby w naszym rejonie grali Ich Troje itp... Fajnie, że coś się dzieje i życzę temu Panu powodzenia aby mimo takich artykułów coś się w mieście ruszyło.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo katowice24.info




Reklama
Najnowsze wiadomości