- Zapoznałem się z sytuacją na Śląsku, ona jest bardzo skomplikowana, bo to duża aglomeracja, ogromne zagęszczenie, wiele zakładów pracy - powiedział po zapoznaniu się z sytuacją na miejscu Jarosław Pinkas. - Jestem tutaj m.in. dlatego, żeby udzielić konkretnego wsparcia kadrowego. Śląsk w tej chwili wymaga specjalistów epidemiologii, którzy przyjadą z innych części kraju. To są pracownicy inspekcji sanitarnych, którzy przyjadą z tych miejsc, w których sytuacja jest dobra czy też bardzo dobra, gdzie zapadalność jest naprawdę bardzo niska. Wspólnie z ministrem Szumowskim podjęliśmy decyzję o zwiększeniu wolumenu badań, testowania mieszkańców Śląska. Będą to duże badania przesiewowe, które rozpoczynamy od jutra. Przesiew będzie polegał na tym, że w różnych miejscach ponad tysiąc próbek będzie pobieranych, ale będą wywożone poza województwo, tam gdzie jest potencjał do wykonania tych badań, tak żeby nie ograniczać normalnej pracy woj. śląskiego.
Pinkas zapowiedział także, że w przyszłym tygodniu zostanie otwarte w woj. śląskim nowe duże laboratorium, które ma zabezpieczyć cały region w zakresie badań diagnostycznych.
- To co jest najważniejsze, to że większość górników i ich rodzin tę chorobę przechodzi gładko. Tylko 1% to pacjenci szpitali. Będziemy prowadzić działania, żeby większa część górników trafiała do izolatorium - poinformował Główny Inspektor Sanitarny.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Rządowo-pisowskie gadanie. od ponad miesiąca ma się wykonywać więcej testów a jest ich robione coraz mniej. Pisowskie państwo jest przewrócone do góry nogami. Testów ma być więcej, więc robi się ich mniej. Tak, jak wybory są, ale ich nie będzie.
Rządowo-pisowskie gadanie. od ponad miesiąca ma się wykonywać więcej testów a jest ich robione coraz mniej. Pisowskie państwo jest przewrócone do góry nogami. Testów ma być więcej, więc robi się ich mniej. Tak, jak wybory są, ale ich nie będzie.