Reklama

Zwierzęta zabite przez fajerwerki w sylwestrową noc. Leśne Pogotowie: „Potrzebna jest zmiana przepisów”

Martwe zwierzęta znalezione po sylwestrowej nocy. W Leśnym Pogotowiu huk fajerwerków zabił sarnę, wiewiórkę i dwa ptaki. Pan Jacek, który prowadzi ośrodek, uważa, że konieczne są zmiany w prawie. - Jedni mają prawo się bawić, a drudzy mają się bać i podporządkować tym pierwszym? - pyta.

- Ten dzień to jest dla mnie tragedia. Ostatnie godziny przed północą trwają wieki i modlę się, żeby już się skończył ten dzień - mówi Jacek Wąsiński, prowadzący od wielu lat Leśne Pogotowie w Mikołowie-Jamnej. Gdy inni imprezują, on obawia się tego, co zastanie po wystrzałach fajerwerków. W zeszłym roku nie znalazł na wybiegu żadnego martwego zwierzęcia, w tym bilans sylwestrowej nocy jest fatalny. Jego zdaniem, w tym roku fajerwerków było więcej, ponieważ dopisała pogoda. Poza tym uważa, że choć problem jest coraz bardziej nagłaśniany, to efektów nie widać. - Im więcej co roku mówi się o tym i krytykuje, tym bardziej zwolennicy strzelania napędzają się w swojej agresji. Chcą pokazać całemu światu - robię to tylko dlatego, że mogę to robić - mówi Jacek Wąsiński.

Pan Jacek opisał każde zwierzę, które zginęło przez „zabawę”:

Reklama
Sarna, która niedawno do nas trafiła, po odzyskaniu sił została przeniesiona na wybieg z innymi sarnami. Niestety, nie zdążyła się z nimi zżyć. W panice uderzyła w ogrodzenie, co zakończyło się śmiertelnymi obrażeniami – skręciła kark i złamała szczękę. Pustułka, powypadkowy ptak, który trafił do nas na rehabilitację, była już w dobrej kondycji i gotowa do dalszej rehabilitacji. Niestety, nie wytrzymała sylwestrowego stresu. Wiewiórka, która spała w dziupli zbyt blisko wyjścia, przestraszyła się hałasu. Wyskoczyła na zewnątrz i dostała zawału serca. Sokół wędrowny, rzadki gość, który trafił do nas z Dąbrowy Górniczej, był osłabiony, ale dzięki naszej opiece jego stan znacząco się poprawił. Niestety, sylwestrowy huk sprawił, że nie przeżył. Mieliśmy ogromne nadzieję, że wróci na wolność.

Czy to aż taka radość puszczać hukowe petardy, które wywołują tylko hałas i strach?” - pyta w swoim poście na Facebooku i apeluje: „Prosimy Was, zastanówcie się przed kolejnym sylwestrem, zanim wybierzecie huk kosztem spokoju. Dla wielu zwierząt to różnica między życiem a śmiercią”. W ciągu czterech godzin pojawiło się pod nim ok. 650 komentarzy. Pan Jacek uznał, że trzeba je wyłączyć, ponieważ wiele z nich zawierało wulgaryzmy i obrażało Leśne Pogotowie. Znaleźli się też tacy, którzy stwierdzili, że zdjęcie zostało spreparowane. - To nie są zwierzęta gospodarskie, nie da się wziąć jak konika czy krówkę i zamknąć. Nasze zwierzęta muszą przebywać na dużych wybiegach, są rehabilitowane i nie trzymamy ich w ciasnych klatkach - mówi prowadzący ośrodek w Mikołowie.

Dwa lata temu ośrodek opublikował podobne zdjęcie (poniżej), a więcej na ten temat pisaliśmy wtedy TUTAJ.

Reklama

- Moim zdaniem jedynym sposobem na zakończenie tej wstrętnej zabawy jest jeden prosty przepis - mówi Wąsiński i dodaje, że nie chodzi o całkowity zakaz. Rozwiązaniem mogłoby być ograniczenia w sprzedaży sztucznych ogni. - Najgorszą rzeczą są te wybuchy. Przede wszystkim fajerwerki mają być bezhukowe. Druga rzecz to wskazanie miejsc, w okolicy których powinien obowiązywać bezwzględny zakaz wypuszczania takich materiałów. To dotyczy nie tylko ośrodków rehabilitacji jak nasz, ale po prostu wszystkich miejsc, w których znajdują się zwierzęta - wyjaśnia.

Petycję do ministra rozwoju i technologii „o podjęcie zdecydowanych działań zmierzających do wprowadzenia zakazu używania fajerwerków” od dłuższego czasu promuje Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Ptaków. Można ją przeczytać i podpisać TUTAJ.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    klm - niezalogowany 2025-01-05 19:16:20

    Jak wilki zagryzły konia Ursuli von der Layen, to ta ograniczyła swoimi wpływami ochronę wilka w Europie. Ponieważ klilka dni temu Niemcy zabijali się fajerwerkami sprowadzanymi masowow z Czech i Polski, pozostaje mieć nadzieję, że tym razem UVDL wykorzysta swoje wpływy sensownie i wymusi większe ograniczenia w handlu fajerwerkami na terenie UE.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo katowice24.info




Reklama
Najnowsze wiadomości