Komunistyczne nazwy ulic powinny zniknąć do 2 września, ale w wielu miastach województwa nie przeprowadzono zmian. Samorządy częściowo zignorowały nowe przepisy tzw. ustawy dekomunizacyjnej. Teraz decyzji o zmianie nazw ulic władze miast nie mogą podejmować samodzielnie, ale może i powinien zrobić to wojewoda. Dzisiaj Jarosław Wieczorek podpisał 11 zarządzeń zastępczych, które dotyczą ulic na terenie kilku miast, m.in. Częstochowy, Mysłowic, Rudy Śląskiej, Zabrza i Sosnowca. Jednak nadal pozostaje 117 nazw, które naruszają ustawę. Na tej liście są również Katowice. Od kilku miesięcy głośno jest o usunięciu z przestrzeni miejskiej gen. Jerzego Ziętka. Wojewoda śląski zabrał głos w jego sprawie, ale decyzji nie zamierza na razie podejmować.

- Jest to postać wieloznaczna, sam mam wątpliwości. Chciałbym opierać się na trochę głębszej dokumentacji. Nie przesądzam w tej chwili żadnej decyzji w sprawie generała Jerzego Ziętka - mówi Wieczorek. Jak zaznaczył, opinia dotycząca Ziętka przesłana przez IPN była jego zdaniem za mało wyczerpująca, bo składała się zaledwie z 3 zdań.
Prędzej czy później będzie jednak musiał podjąć decyzję. Na razie czeka na dodatkowe uzasadnienie z IPN. Wojewoda miał 3 miesiące (do 2 grudnia br.) na wydanie zarządzenia zastępczego, ale teraz wszystko się wydłuży. Decyzja zapadnie dopiero, gdy Instytut Pamięci Narodowej wyda nową opinię. Wiadomo, że nie stanie się to wcześniej niż w styczniu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze