Do 25 września 2025 roku rodzice i pełnoletni uczniowie mogli zdecydować o wypisaniu z zajęć edukacji zdrowotnej, nowego nieobowiązkowego przedmiotu w klasach 4-8 szkół podstawowych i w szkołach średnich. Jak wynika z danych zebranych przez Urząd Miasta Katowice, zdecydowana większość uczniów nowe zajęcia odpuszcza.
Wprowadzeniu zajęć z edukacji zdrowotnej towarzyszyły duże emocje. Mimo że wiele osób nie zadało sobie trudu sprawdzenia o czym w ogóle będą te lekcje, krytykowało je. Głośno protestowała też Konferencja Episkopatu Polski. W kościołach został odczytamy list biskupów, w którym zachęcali rodziców do wypisywania dzieci z edukacji zdrowotnej.
W związku z tym, że jest to przedmiot nieobowiązkowy, decyzja czy dziecko ma na niego chodzić, należała właśnie do rodziców. Starsi (pełnoletni) uczniowie ze szkół średnich mogli podjąć ją sami.
Jak się okazuje, w Katowicach zdecydowana większość dzieci i młodzieży na zajęcia z nowego przedmiotu nie chodzi. Z danych przekazanych nam przez UM Katowice wynika, że w szkołach ponadpodstawowych, dla których miasto Katowice jest organem prowadzącym, z 7081 uczniów z zajęć edukacji zdrowotnej korzysta tylko 1219, co stanowi 17,22%.
Nieco inaczej wygląda sytuacja w podstawówkach. Spośród 10 650 dzieci, na lekcje edukacji zdrowotnej chodzi 4301, co stanowi 40,38%.
Łącznie więc, biorąc pod uwagę zarówno szkoły podstawowe, jak i średnie, frekwencja wynosi 31,13%.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Bo przecież kto sobie będzie dodawał zajęć w szkole... niestety polscy rodzice nie są zbyt mądrzy i nie uważają, że zajęcia takie procentują. To powinno być obowiązkowe.
No tak, najłatwiej obrazić kogoś, kto ma odmienne zdanie, a czy rodzice są tak samo niemądrzy wypisując swoje pociechy w lekcji religii?
Bycie wierzącym nie jest obowiązkowe, a osoby niewierzące nie mają żadnych powodów chodzić na zajęcia o religii, która ich nie dotyczy. To chyba cie nie przerasta intelektualnie?
Polska szkoła to nie miejsce na ideologiczne eksperymenty!
Dokładnie! Pora usunąć religię ze szkół.
edukowanie na temat higieny, odżywiania i pierwszej pomocy... bardzo ideologiczny eksperyment
Zgadzam się, wyprowadzić religię ze szkoły!
Bo przecież kto sobie będzie dodawał zajęć w szkole... niestety polscy rodzice nie są zbyt mądrzy i nie uważają, że zajęcia takie procentują. To powinno być obowiązkowe.
No tak, najłatwiej obrazić kogoś, kto ma odmienne zdanie, a czy rodzice są tak samo niemądrzy wypisując swoje pociechy w lekcji religii?
Bycie wierzącym nie jest obowiązkowe, a osoby niewierzące nie mają żadnych powodów chodzić na zajęcia o religii, która ich nie dotyczy. To chyba cie nie przerasta intelektualnie?