Reklama

Zboczeniec grasuje w pobliżu Silesia City Center

Dramatyczna relacja naszej czytelniczki. W ciągu kilku miesięcy dwukrotnie została zaatakowana przez nieznanego jej mężczyznę. Podnosił jej sukienkę i nagrywał telefonem. Sprawa została zgłoszona na policję. Pani Klaudia chce ostrzec inne kobiety, bo być może, nie jest jedyną ofiarą.

Pierwszy atak nastąpił 27 kwietnia 2018 roku. - O godz. 9:40 szłam do pracy tą drogą co zwykle - ulicą Chorzowską, od strony Dębu. W połowie drogi poczułam, że ktoś że ktoś silnie złapał mnie za brzuch i usiłuje podnieść mój płaszcz oraz ukrytą pod spodem spódniczkę - opowiada pani Klaudia. - Gdy się odwróciłam, delikwent trzymał w ręku telefon i nagrywał całe zdarzenie, nadal trzymając mnie w ubezwładnieniu, śmiał się i mówił, że podoba mu się moja bielizna. Krzyczałam, myślałam że będzie chciał czegoś więcej, ale udało mi się wyrwać. Próbowałam go uderzyć, lecz odchodził powoli do tyłu, nadal mnie nagrywając. Byłam w szoku, zakryłam twarz ręką, zrobiłam parę kroków w jego stronę, a on zaczął uciekać. Sprawa trafiła na policję od razu po całym zajściu.

Policja szybko przyjechała na miejsce. Pani Klaudia opisała całe zajście, a potem złożyła jeszcze zeznania na komisariacie. Do dzisiaj nie dowiedziała się jednak niczego konkretnego. - Policja wspominała, że na tym odcinku Chorzowskiej nie ma kamer, trudno będzie znaleźć sprawcę - mówi pani Klaudia.

Reklama

Minęły cztery miesiące i sytuacja się powtórzyła. 3 września znów na ul. Chorzowskiej pomiędzy Silesia City Center a ul. Dębową ten sam mężczyzna szedł za nasza czytelniczką. - Wracałam z pracy po godzinie 21. Po raz kolejny szedł za mną ten sam napastnik. Nie wiedziałam, że to on, więc szłam przed siebie. Przede mną szła kobieta. Tym razem miałam sporo zakupów. I tutaj podobna sytuacja, ale podejrzewam, że chciał zrobić to po cichu, aby zostać niezauważonym lub dłużej cieszyć się tym, co uzyska na nagraniu. Poczułam jak podniósł mi powoli sukienkę i już wiedziałam co to za człowiek. Odwróciłam się i ujrzałam ten sam widok co parę miesięcy temu - jego z telefonem w ręku. Od razu zaczął uciekać. Wykrzyczałam mu, że spotykamy się ponownie, że jest zboczeńcem i policja o nim wie. Zaczęłam go gonić w celu zrobienia zdjęcia, ale z zakupami nie podołałam i się zatrzymałam.

Tym razem pani Klaudia nie poszła na policję, ale chce nagłośnić sprawę, żeby ostrzec inne kobiety. - Jeśli jest więcej napastowanych w podobny sposób dziewczyn, będzie większa szansa aby znaleźć sprawcę, który swoją obsesję nagrywania może przerodzić w coś znacznie gorszego.

Reklama

Mężczyzna ma ok 24-29 lat. Jest brunetem, normalnej budowy ciała. Zadbany. Ma około 180 cm wzrostu.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Alan - niezalogowany 2018-11-21 19:40:31

    Ciekawe Pani Życzliwa by komentowała jakby ją to spotkało

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Wiktoria - niezalogowany 2018-09-06 17:34:55

    Bardzo dobrze że sprawa została nagłośniona, to tylko ustrzeże inne kobiety przed chodzeniem samemu wieczorem po ul.Chorzowskiej.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    bk - niezalogowany 2018-09-05 22:35:36

    Jeżeli w biały dzień jakiś obcy typ może zrobić coś takiego przy braku reakcji osób postronnych (to dosyć ruchliwe miejsce) to naprawdę nie dziwią mnie takie artykuły na tym portalu związane z brakiem poczucia bezpieczeństwa mieszkańców.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo katowice24.info




Reklama
Najnowsze wiadomości