- Po przeprowadzeniu rozmów kwalifikacyjnych oraz testu sprawdzającego wiedzę merytoryczną, żaden z dwóch kandydatów, którzy brali udział w naborze na stanowisko dyrektora ZTM, nie spełnił naszych oczekiwań, jeśli chodzi o doświadczenie, umiejętności i predyspozycje zawodowe – mówi Grzegorz Kwitek, członek zarządu Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii, który odpowiada za sprawy związane z transportem.
Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, głównym problemem był brak doświadczenia w zarządzaniu dużym zespołem ludzi.
Do ogłoszonego w grudniu 2018 roku konkursu zgłosiło się czterech kandydatów. Dwóch z nich spełniło wymogi formalne i zostało zaproszonych do wzięcia udziału w rozmowach kwalifikacyjnych i teście merytorycznym. Te odbyły się w ubiegły czwartek. Na rozmowę i test została zaproszona m.in. dr Anna Urbanek, która jeszcze przed zakończeniem przyjmowania aplikacji do konkursu była wymieniana jako główna faworytka do jego wygrania. Pisaliśmy o tym TUTAJ.
Z naszych informacji wynika, że Anna Urbanek była jedyną osobą związaną z KZK GOP, która zdecydowała się wystartować w konkursie. Ten został ogłoszony w związku z rezygnacją Marka Kopla z dalszego kierowania ZTM. Na stanowisku będzie tylko do końca stycznia. Istnieje ryzyko, że nowy szef nie zostanie do tego czasu wybrany. Gdyby tak się stało, wówczas ktoś tymczasowo pokieruje ZTM jako pełniący obowiązki dyrektora.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Trochę dziwne, że żaden z trzech obecnych zastępców dyrektora ZTM (a są to te same osoby, które zajmowały te stanowiska w KZK GOP) nie zdecydował się aplikować na stanowisko dyrektora naczelnego. Czyżby zdali sobie sprawę, że również ich predyspozycje nie są wystarczające i bali się kompromitacji??? Pani Urbanek już się o tym przekonała. Brawo dla Zarządu Metropolii za bezstronność i niezależność w tym temacie.
Trochę dziwne, że żaden z trzech obecnych zastępców dyrektora ZTM (a są to te same osoby, które zajmowały te stanowiska w KZK GOP) nie zdecydował się aplikować na stanowisko dyrektora naczelnego. Czyżby zdali sobie sprawę, że również ich predyspozycje nie są wystarczające i bali się kompromitacji??? Pani Urbanek już się o tym przekonała. Brawo dla Zarządu Metropolii za bezstronność i niezależność w tym temacie.