Reklama

Z jednej strony winda, z drugiej strome schody. Nowa kładka nad torami nie będzie bardziej dostępna

Budowa nowej kładki nie przyniesie nowej jakości dla mieszkańców. Z jednej strony powstanie winda, a z drugiej zostaną stare, dziurawe i strome schody. Miasto wyjaśnia, że to teren kolei. Kolej odpowiada, że projekt był uzgadniany z miastem.

Będzie nowa kładka, ale stara jakość. Z jednej strony zaplanowano windę, ale z drugiej będą tylko strome schody i droga bez chodnika. Podczas inwestycji kolejowej nie pomyślano o osobach, dla których pokonanie schodów może stanowić problem. Kolejarze wyjaśniają, że wielokrotnie proponowali miastu przejęcie trudnego terenu.

PKP Polskie Linie Kolejowe w ramach wielkiej przebudowy katowickiego węzła kolejowego budują nowy obiekt nad torami w Katowicach. Stara kładka pomiędzy ulicami Pośpiecha i Pukowca została wyburzona w połowie zeszłego roku. Od tamtej pory nie ma przejścia przez tory w Załężu. Kładka prowadząca do ul. Żeliwnej jest chętnie wykorzystywana przez mieszkańców między innymi latem, ponieważ wiele osób chodzi tędy na kąpielisko Bugla. 

Reklama

- Stara konstrukcja została zdemontowana, a w jej miejscu powstają nowe podpory, na których zamontujemy przęsła. Obiekt będzie dostosowany do obsługi wszystkich mieszkańców, także z ograniczoną możliwością poruszania się. Dostęp zapewni winda z jednej strony i pochylnia z drugiej - informuje Katarzyna Głowacka z zespołu prasowego Polskich Linii Kolejowych. 

To nowość, ponieważ do tej pory kolejowa spółka nie informowała o tym, że od strony ul. Pukowca zbudowana zostanie nowa winda. Do tej pory były tylko schody. Okazuje się jednak, że to jedyne udogodnienie dla pieszych. Poza tym kładka nie zmieni się. Konstrukcja będzie miała niespełna 30 m długości, a dojście do niej od ul. Pośpiecha nie jest objęte projektem kolejowym. Wspomniana wyżej pochylnia będzie miała na celu tylko wyrównanie poziomów pomiędzy kładką a drogą. 

Reklama

Budowa kładki nad torami miała zostać otwarta już w I kwartale br. Jednak budowa przedłuża się. - Ze względu na niesprzyjające warunki atmosferyczne oraz oczekiwanie na realizację przyłącza energetycznego i dostawę windy, przesunie się z I na II kwartał 2026 r. - informują PKP PLK.

To oznacza, że od strony gęstej zabudowy mieszkaniowej nie powstanie żadne wygodne połączenie pomiędzy dolną a górną częścią drogi na ul. Pośpiecha. Nadal będą tu tylko strome schody, jak dotychczas. Jak się okazuje, teren należy do kolei, ale do innej spółki. - Schody nie stanowią środków trwałych Polskich Kolei Państwowych, stąd nie były one przedmiotem uzgodnień pomiędzy spółkami. Inwestycja była również uzgadniana z lokalnym samorządem - informuje Justyna Gawron z Wydziału Współpracy z Mediami PKP S.A.

Reklama

Katowice wyjaśniają z kolei, że skarpa na ul. Pośpiecha i jezdnia, która po niej przebiega, nie stanowią własności miasta. - To teren kolejowy - słyszymy w katowickim urzędzie. Nie zdecydowano się jednak przy okazji wielkiej inwestycji kolejowej, żeby ten teren uporządkować. Po nasypie z ul. Bocheńskiego jeździ w kierunku centrum miasta sporo samochodów. Jezdnia jest wąska i nie ma chodnika. Jedyną drogą do chodnika na ul. Pośpiecha są strome schody i tak pozostanie. - W ramach wstępnych rozwiązań projektowych dotyczących planowanej przebudowy linii E-30 (odcinek LK 137 Katowice - Gliwice), przewidziane jest wykonanie nowego przejścia pod torami, na stacji Katowice Załęże, łączącego ul. Pukowca z ul. Pośpiecha - jest to wniosek Miasta Katowice - informuje Sandra Hajduk, rzecznik prasowy UM Katowice. Jednak to daleka perspektywa. Nie wiadomo kiedy odcinek Katowice - Gliwice miałby zostać przebudowany. Na razie powstało jedynie studium wykonalności. 

Reklama

Zapytaliśmy też miasto, czy nie rozważano przy okazji inwestycji całkowitej likwidacji nasypu i wykonania pełnoprawnej drogi. Otrzymaliśmy wymijającą odpowiedź. - Prowadzone przez inwestora (PKP PLK) prace, minimalizują negatywne skutki (hałas, widok na tory) związane z ewentualną wycinką zieleni odgraniczającej pobliskie budynki mieszkalne od torów - odpowiada Urząd Miasta Katowice. Polskie Koleje Państwowe stoją na stanowisku, że „likwidacja samego nasypu wiązałaby się z likwidacją przebiegającej w tym miejscu publicznej drogi, której zarządcą jest Miejski Zarząd Ulic i Mostów w Katowicach”.

Reklama

Jak przekazują PKP, spółka wielokrotnie proponowała miastu rozważenie przejęcia praw majątkowych do działek przy ul. Pośpiecha. - Do tej pory samorząd nie przedstawił nam swojego stanowiska, jednocześnie z uwagi na trwającą inwestycję kolejową rozmowy w tej sprawie mogą zostać wznowione po jej zakończeniu - informuje Gawron.

Wszystko wskazuje więc na to, że mimo wielkiej inwestycji pozostanie kiepskie dojście do kładki i droga, która jest w coraz gorszym stanie. Miasto nie wykorzystało sytuacji, żeby uporządkować otoczenie torów oraz zapewnić mieszkańcom Załęża bezpieczniejsze i wygodniejsze warunki na ul. Pośpiecha.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 19/03/2026 17:34
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Piotr - niezalogowany 2026-03-18 21:42:20

    Jak zawsze, stara śpiewka impotentów organizacyjnych z UM Katowice. PKP, zapewne mówi prawdę, ponieważ trudno sobie wyobrazić, aby cokolwiek na terenie miasta, można było wybudować, wyremontować itp, bez zgody UM Katowice.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    uzurpator - niezalogowany 2026-03-19 08:23:03

    Po pierwsze - zamiast windy powinna być pochylnia, aby kładka w sposób naturalny integrowała się z infrastrukturą rowerową i nie wymagała bieżącego utrzymania. Zwłaszcza, że UM knuje następny roller-coaster rowerowy na Buglę. Po drugie - wciąż brakuje naturalnego przejścia z okolic punktu 44 i okolicznych budynków na przystanek Załęże, więc w sumie peron służy tam nikomu.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Rozczarowanie - niezalogowany 2026-03-19 13:36:10

    Szkoda może za następne 100 lat wybudują . Kiedyś była koncepcja tunelu podziemnego lącząca ulice pośpiecha i pukowca.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo katowice24.info




Reklama
Najnowsze wiadomości