Reklama

Wykonawca pawilonu na Rynku zabiera głos w sprawie nielegalnego parkowania

Samochód jednego z pracowników budowy pawilonu na Rynku regularnie parkował obok tzw. sztucznej Rawy. Po naszej interwencji zareagowała straż miejska. Reaguje też kierownik budowy.

O niebieskim samochodzie marki Peugeot, który staje co jakiś czas w centralnym punkcie katowickiego Rynku informowali internauci. Strażnicy nigdy nie złapali kierowcy na gorącym uczynku, więc sytuacja powtarzała się kilkukrotnie. W końcu przesłaliśmy zdjęcie samochodu do straży miejskiej. Po naszej interwencji kierowca został upomniany i pouczony, że kolejne parkowanie w tym miejscu będzie oznaczało dla niego mandat.

Przeczytaj TEŻ: Koniec nielegalnego parkowania na Rynku

Chociaż kilka razy, jeszcze przed publikacją, próbowaliśmy skontaktować się z kierownikiem budowy pawilonu C4, to odpowiedź otrzymaliśmy dopiero po tygodniu. Jak informuje nas w mailu, samochód należy do pracownika jednego z podwykonawców.

Reklama

Pojazd, który udało się Panu sfotografować nie należy do pracownika firmy Balzola Polska, lecz do jednego z pracowników podwykonawcy, który na własną odpowiedzialność świadomy konsekwencji z tym związanych zaparkował przedmiotowy pojazd w miejscu do tego  niedozwolonym. Jednocześnie podkreślam, iż wszyscy pracownicy jak i podwykonawcy, biorący udział w budowie budynku C4, zostali poinformowani o bezwzględnym zakazie parkowania swoich samochodów na terenie katowickiego Rynku. Zakaz nie dotyczy terenu placu budowy obiektu C4." - pisze Sebastian Komasa, kierownik budowy pawilonu C4 z firmy Balzola.

Po naszym pierwszym tekście pojawiło się dużo uwag sugerujących, że kierowca Peugeota powinien od razu zostać ukarany mandatem. Jest to możliwe nawet w przypadku, gdy dowodem na parkowanie w miejscu niedozwolonym jest tylko zdjęcie. Jednak zdecydowanie opóźnia ukaranie "mistrza parkowania", ponieważ sprawa trafia do sądu. Osoba, która przesyła zdjęcie musi zostać przesłuchana, a autentyczność zdjęcia zweryfikowana. Wszystko trwa około 6 miesięcy. - Przez ten czas kierowca czuje się tak jakby bezkarny - mówi Mariusz Sumara, zastępca komendanta katowickiej straży miejskiej. Poleca zgłaszanie takich wykroczeń od razu, kiedy uda się je zauważyć.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo katowice24.info




Reklama
Najnowsze wiadomości