Wszystko działo się w czwartek około godz. 20 w budynku przy ul. Cynkowej 16d. Straż pożarna dostała zgłoszenie o wybuchu butli z gazem. Na miejsce pojechało sześć zastępów. Na miejscu zastali leżące na zewnętrz okno z futryną, które wyleciało z mieszkania na pierwszym piętrze. Dowódca akcji zdecydował o wyważeniu drzwi. Prawdopodobnie dlatego, że nie było kontaktu z lokatorem.

Kiedy strażacy weszli do mieszkania, okazało się, że nie wybuchła butla z gazem, a gazy techniczne, które wydostały się z lodówki. Tę wcześniej próbował naprawiać lokator mieszkania, używając do tego palnika gazowego.
Na szczęście, nic mu się nie stało. Noc spędził u swojej matki, która mieszka w pobliżu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze