Zdjęcie centrum przesiadkowego przy ul. Sądowej wzbudza duże emocje. Po tym jak w sieci udostępnione zostało fotografia zrobiona z drona, internauci zaczęli ostro krytykować wygląd inwestycji. Wszystko dlatego, że są różnice pomiędzy obiektem z wizualizacji a tym, co powstało. Budowa centrum przesiadkowego przy ul. Sądowej, które ma zastąpić dworzec autobusowy na ul. Skargi, rozpoczęła się pod koniec marca 2018 roku. Prace trwają i zgodnie z planem mają się zakończyć na początku 2020 roku. Wykonawca, firma Budimex, na razie nie ma opóźnień na placu budowy.
Najbardziej widoczny efekt prac to zadaszenie. Jest ono wykonane ze zintegrowanych paneli stropo-dachowych wyposażonych w system oświetlenia led. Większość paneli jest pełnych, a część przezierna. Po to, aby pod dach w ciągu dnia wpadało światło słoneczne. Właśnie kształt zadaszenia i wielkość świetlików zostały wyśmiane przez internautów. Na wizualizacjach opublikowanych przez miasto w 2015 roku dach jest wygięty w inny sposób. Większe są też przezroczyste panele. Jak mówi Michał Wrzosek, rzecznik prasowy Budimexu, zadaszenie jest zgodne z projektem. - To jest wstępna wizualizacja, która nie jest w ogóle zgodna z projektem - tłumaczy. W podobny sposób rozbieżność pomiędzy faktycznym wyglądem centrum przy Sądowej a wizualizacją wyjaśnia urząd miasta, ale powodów przeprojektowania nie podaje. - Wizualizacje węzłów powstawały na etapie koncepcji, stąd różnice. Zmiany, które są obecnie widoczne, zaszły podczas procesu projektowania dla wszystkich elementów węzła i były efektem różnych wytycznych i uzgodnień - odpowiada Ewa Lipka, rzecznik prasowy UM Katowice. 

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Kształt tego dachu to pól biedy. Funkcjonalnie: - nie ma dachu pomiędzy budynkiem dworca a peronami - przerwa wynosi 16 metrów. Czyli ktoś wychodząc z poczekalni dworca zmoknie w drodze na autobus (masakra funkcjonalna) Projektant do odstrzału za to. - pomysł z autobusem pomiędzy dworcami żywcem z Barei - czas przejazdu to może być nawet 15-20min w godzinach szczytu. I tak sporo ludzi będzie szło rozwalonym chodnikiem ( po drodze 2 pary świateł) albo wręcz torami nad Mikołowską (najkrótsza droga). Integralną częścią projektu powinno być piesze kryte połączenie pomiędzy obiektami - właśnie górą wiaduktem prosto na peron. - potok autobusów dokumentnie zatka skrzyżowanie Mikołowska/Matejki/Sądowa/Słowackiego. Autobusy będą blokowały Sądową w każdą stronę, szczególnie wyjazd Sądowa w G/M. Główny ruch będzie szedł Mikołowską w kierunku A4. Dodając do tego inwestycję biurową na Mikołowskiej, oznacza to kompletny paraliż autobusów miejskich PKM na linii centrum-południowe dzielnice. Alternatywy w postaci dróg rowerowych wzdłuż Mikołowskiej nie ma. Chodnik po obu stronach jest zdewastowany i zawalony parkującymi samochodami..
Tworzenie wizualizacji jest chyba po to, aby otrzymać zgody na inwestycje. Potem już nikt nie jest potrzebny.
To znaczy że za dopłatą można wybudować zgodnie z wizualizacją? A wizualizacja czyli przedstawienie wizji architektonicznej budowanego obiektu, to są jedynie "fanaberie" inwestora.
Każdy, komu wykonawca powie, że za takie "fanaberie" musi dopłacić 1 mln zł.
Kto będąc prywatnym inwestorem zgodził by się na takie odstępstwa. Wizualizacja jest najważniejsza, bo określa co otrzymujemy na koniec, szczególnie za publiczne pieniądze. To co przedstawiono na zdjęciach, moim zdaniem przedstawia dwa inne obiekty.
Kształt tego dachu to pól biedy. Funkcjonalnie: - nie ma dachu pomiędzy budynkiem dworca a peronami - przerwa wynosi 16 metrów. Czyli ktoś wychodząc z poczekalni dworca zmoknie w drodze na autobus (masakra funkcjonalna) Projektant do odstrzału za to. - pomysł z autobusem pomiędzy dworcami żywcem z Barei - czas przejazdu to może być nawet 15-20min w godzinach szczytu. I tak sporo ludzi będzie szło rozwalonym chodnikiem ( po drodze 2 pary świateł) albo wręcz torami nad Mikołowską (najkrótsza droga). Integralną częścią projektu powinno być piesze kryte połączenie pomiędzy obiektami - właśnie górą wiaduktem prosto na peron. - potok autobusów dokumentnie zatka skrzyżowanie Mikołowska/Matejki/Sądowa/Słowackiego. Autobusy będą blokowały Sądową w każdą stronę, szczególnie wyjazd Sądowa w G/M. Główny ruch będzie szedł Mikołowską w kierunku A4. Dodając do tego inwestycję biurową na Mikołowskiej, oznacza to kompletny paraliż autobusów miejskich PKM na linii centrum-południowe dzielnice. Alternatywy w postaci dróg rowerowych wzdłuż Mikołowskiej nie ma. Chodnik po obu stronach jest zdewastowany i zawalony parkującymi samochodami..
Tworzenie wizualizacji jest chyba po to, aby otrzymać zgody na inwestycje. Potem już nikt nie jest potrzebny.
To znaczy że za dopłatą można wybudować zgodnie z wizualizacją? A wizualizacja czyli przedstawienie wizji architektonicznej budowanego obiektu, to są jedynie "fanaberie" inwestora.