Reżyser i scenarzysta Wojciech Smarzowski to kolejny laureat Nagrody im. Kazimierza Kutza. Miasto, jak co roku, ufundowało nagrodę finansową w wysokości 50 tys. złotych. Aktorka Grażyna Bułka i pisarz Alojzy Lysko zostali Ambasadorami Śląska.
Po raz kolejny przyznano Nagrodę im. Kazimierza Kutza. Pomysł takiego wyróżniania artystów powstał po śmierci reżysera z Szopienic, a w 2021 roku wręczono pierwszą statuetkę. W poniedziałek, 16 lutego, czyli w 97. rocznicę urodzin Kutza, przyznano szóstą nagrodę jego imienia. Wśród nominowanych w tegorocznej edycji Nagrody znaleźli się Monika Braun, Krzysztof Czyżewski, Ryszard Kaczmarek, Katarzyna Sobańska i Marcel Sławiński oraz Wojciech Smarzowski.
Ostatecznie kapituła Nagrody postanowiła przyznać wyróżnienie temu ostatniemu. Jak mówił podczas uroczystości na scenie Teatru Śląskiego Robert Talarczyk, dyrektor teatru i przewodniczący kapituły, Smarzowski „nie boi się dotykać ran i ich rozdrapywać”. - Za bezkompromisowość. Za odwagę w przełamywaniu tabu. Za konsekwencję w budowaniu własnego języka. Za to, że nie pozwala nam spać spokojnie. Za to, że zmusza nas do patrzenia, choć wolelibyśmy odwrócić wzrok - mówił Talarczyk. To ostatnie zdanie mogłoby być opisem do większości filmów Wojciecha Smarzowskiego. Zwłaszcza dla tych, którzy widzieli jego zeszłoroczny hit, czyli „Dom Dobry”.
Laureat nagrody, której organizatorami są Katowice, Teatr Śląski oraz Uniwersytet Śląski otrzymał nie tylko odlaną z brązu statuetkę. Co roku miasto funduje nagrodę finansową w wysokości 50 000 zł.
Podczas gali w Teatrze Śląskim uhonorowano także osoby szczególnie zasłużone dla Śląska. Postanowiono przyznać tym razem dwa honorowe tytuły „Ambasadora Śląska”. Otrzymali je: aktorka Grażyna Bułka znana szerszej publiczności z monodramu „Mianujom mie Hanka” oraz pisarz i publicysta Alojzy Lysko, czyli autor tego dramatu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Trybun płaszczyzny obywatelskiej niejaki Kutz (choć jego dziadek w proteście przeciwko niemieckim bandytom dokonał zmiany na Kuc, to Kazimierz to zlekceważył i wrócił do niemieckojęzycznego Kutz) patronem nagrody. Pewnie są ludzie, którym byłoby wstyd, że są do takiej nagrody nominowani...
Trybun płaszczyzny obywatelskiej niejaki Kutz (choć jego dziadek w proteście przeciwko niemieckim bandytom dokonał zmiany na Kuc, to Kazimierz to zlekceważył i wrócił do niemieckojęzycznego Kutz) patronem nagrody. Pewnie są ludzie, którym byłoby wstyd, że są do takiej nagrody nominowani...