Wieża kontroli lotów w centrum Katowic. Politechnika Śląska ma nowy symulator, na którym szkoli przyszłych kontrolerów i pilotów. To była kosztowna inwestycja, ale uczelnia dołączyła do elitarnego grona.
Dużych rozmiarów ekrany dookoła dwóch stanowisk, a na nich lotnisko w Pyrzowicach. Ten widok to symulacja, która wiernie oddaje otoczenie wieży kontroli lotów. Zgadza się nawet wysokość i odległość od obiektów. Pogoda jest taka, jaką sobie zażyczymy. Tu można mieć nad nią władzę i szybko zmienić warunki kilkoma kliknięciami.
Gwałtowne zjawiska atmosferyczne również mogą być jednym ze scenariuszy w nowym symulatorze, na których właśnie zaczynają się kształcić studenci Politechniki Śląskiej. - Chodzi o to, żeby przećwiczyć jakieś nieprzewidziane sytuacje, jak awaria czy zapalenie silnika albo uderzenie w ptaka - mówi studentka, która uczestniczy w szkoleniu prowadzącym do uzyskania licencji pilota liniowego. Symulator służy nie tylko osobom, które kształcą się na specjalności Zarządzanie Ruchem Lotniczym na kierunku transport.
- To jest kolejny etap rozwoju Politechniki Śląskiej, jeśli chodzi o kształcenie dla lotnictwa. Kształciliśmy pilotów liniowych, nawigatorów, mechaników, ale dołączyliśmy także do tego kształcenie kontrolerów ruchu lotniczego i do tego potrzebna jest profesjonalna infrastruktura - mówi prof. Marek Pawełczyk, rektor Politechniki Śląskiej.
Jak mówi prof. Jarosław Kozuba, dyrektor Centrum Kształcenia Kadr Lotnictwa Cywilnego Europy Środkowo-Wschodniej Politechniki Śląskiej, to najnowocześniejszy symulator w Polsce. Symulator ma zakodowane wszystkie statki powietrzne, wielką bazę lotnisk wraz z całym środowiskiem operacyjnym, a także wszystkie możliwe warunki pogodowe.
Dzięki temu można uczyć kontrolerów i pilotów wzajemnej interakcji. To przygotuje ich także do odpowiedniej reakcji w sytuacjach, które mogą być bardzo stresujące. - Dochodzi na przykład do pożaru samolotu i zadaniem kontrolera jest właściwie zareagowanie, uruchomienie służb i zażegnanie sytuacji kryzysowej - mówi prof. Kozuba.
Szkoleniem przyszłych pracowników lotnictwa zajmuje się doświadczona kadra z Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej. - Mamy profesjonalnych instruktorów, którzy są kontrolerami ruchu lotniczego. Szkolą zarówno w agencji, jak i u nas, a poza tym wykonują obowiązki operacyjne. To jest akurat taka wiedza, która wymaga wieloletniego doświadczenia. To jest bardzo specyficzny zawód, ale także bardzo atrakcyjny. Dlatego na nasze kształcenie zapisuje się bardzo wiele kandydatów - dodaje.
Obecnie na wydziale transportu Politechniki Śląskiej w Katowicach są dwie specjalności - kontrolera wieżowego ADC (wieża kontroli) i zbliżania proceduralnego APS. Z symulatora w tym roku akademickim skorzysta łącznie 40 studentów. Sam symulator został kupiony 1,5 roku temu. Jednak uczelnia długo czekała na uzyskanie certyfikatu, który umożliwia szkolenie kontrolerów. Musiała także podpisać umowę z PAŻP.
Na kompleks do szkolenia składają się: pomieszczenie wieżowe, pomieszczenie zbliżania proceduralnego i dwanaście stanowisk dla pilotów, a także miejsca do odpoczynku i sala wykładowa. Wyposażenie, oprogramowanie i przystosowanie pomieszczeń kosztowało łącznie ok. 5 mln złotych. Inwestycję Politechnika Śląska zrealizowała ze środków własnych. Obecnie kontrolerzy ruchu lotniczego są w Polsce szkoleni na trzech uczelniach. Oprócz Politechniki Śląskiej to Lotnicza Akademia Wojskowa w Dęblinie i Państwowa Akademia Nauk Stosowanych w Chełmie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze