Uniwersytet Śląski chce zmienić kampus w centrum Katowic w bardziej zieloną przestrzeń. Żeby ograniczyć liczbę samochodów, uczelnia najpierw wybuduje wielopoziomowy parking. Obok powstanie też nowe centrum biologii. Odległe plany obejmują budowę akademików w zniszczonym kwartale miasta.
Plany Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach są ambitne. Uczelnia planuje wielką rozbudowę kampusu, a trwająca budowa Centrum Chemii to dopiero początek. W pierwszej kolejności powstanie parking, a obok niego budynek „biologii”. Przebudowa zdegradowanego kwartału po drugiej stronie Rawy to na razie wizualizacje wygenerowane przez sztuczną inteligencję.
Zielona Strefa Nauki to pomysł, który nie narodził się teraz. Głośno o stworzeniu takiej „naukowej” dzielnicy przy współpracy uczelni i miasta mówi się od momentu przyznania Katowicom tytułu Europejskie Miasto Nauki (EMN) w 2024 roku. Ta strefa ma być czymś, co pozostanie po trwającym rok programie EMN. Obchody się skończyły, a efektów dyskusji na razie nie widać. Jednak zapowiedzią pozytywnych zmian w obszarze Uniwersytetu Śląskiego ma być powstające Śląskie Interdyscyplinarne Centrum Chemii nad Rawą. Jego budowa zaczęła się dokładnie rok temu. Teraz to już wysoki budynek.
„Będzie to najnowocześniejszy w Polsce budynek, w którym realizowana będzie nowoczesna dydaktyka oraz prowadzone będą kompleksowe badania rozwijające krajową i światową naukę” - zapewnia UŚ w komunikacie opublikowanym po oficjalnym wbiciu pierwszej łopaty.
Wewnątrz znajdą się tu m.in. laboratoria, przestrzenie dla studentów, ogród na dachu, sale seminaryjne, wykładowe i konferencyjne, aule czy pracownie komputerowe i pierwsza z pracowni Sieciowego Centrum Nauki, które ma być trwałym efektem EMN. Budowa ma zakończyć się w przyszłym roku, a przeprowadzka do nowego obiektu zaplanowano na przełomie trzeciego i czwartego kwartału.
Nie tylko na dachu nowej chemii, jak nazywa się czasem powstający obiekt, ma być zielono. Zagospodarowanie terenu wokół budynku ma przede wszystkim stworzyć przyjazną i ogólnodostępną przestrzeń z dużą liczbą roślin. Na razie trudno wyobrazić sobie, że otoczenie budynku i odcinek ul. Moniuszki prowadzący do centrum kampusu UŚ będzie wyglądał tak, jak na wizualizacjach.
Jednak uczelnia jest zdecydowana zmienić charakter kampusu i świadoma, że w tym celu trzeba będzie ograniczyć obecność samochodów. - Żeby przystąpić do realizacji założeń Zielonej Strefy Nauki z naciskiem na „zielona”, to niezbędna jest realizacja inwestycji Centrum Chemii oraz parkingu wielopoziomowego. W ramach inwestycji chemii mamy także ujęte zagospodarowanie terenu. Obejmie teren wokół Wydziału Humanistycznego, nowej chemii, częściowo Rektoratu oraz Wydział Nauk Ścisłych i Technicznych - mówi Dariusz Laska, kanclerz Uniwersytetu Śląskiego
Studenci i pracownicy uczelni mają już w przyszłym roku zaparkować w garażu wielopoziomowym. Ma on powstać przy Al. Roździeńskiego, dokładnie pomiędzy stacją paliw BP a kładką łączącą ul. Uniwersytecką ze Strefą Kultury. Na małej działce powstanie 20-metrowy budynek z siedmioma kondygnacjami, w tym jedną podziemną. Parking pomieści 129 samochodów. Budowa parkingu ma ruszyć jeszcze w tym roku i potrwać do przyszłego. Koszt szacowany to 19,8 mln złotych. Za kilka dni okaże się, ile faktycznie będzie kosztować inwestycja. Trwa przetarg, w którym oferty zostaną otwarte 1 czerwca.
Jak mówi Dariusz Laska, działka pod parking jest niewielka, stąd taka liczba pojazdów. Kanclerz UŚ podkreślił, że pod wszystkimi nowymi budynkami także powstaną garaże.
Tuż obok parkingu ma wyrosnąć kolejny budynek nowego kampusu. Centrum Biologii i Bioróżnorodności zajmie miejsce dawnej stołówki, w której działa teraz siłownia. Obiekt za stacją paliw BP ma stać się nowoczesnym centrum badawczym. Inwestycja będzie bardzo kosztowna. Realizacja ma pochłonąć ok. 209,9 mln złotych, a UŚ pozyskał na ten cel ponad 134 mln złotych dofinansowania z Funduszu Transformacji Województwa Śląskiego. Budowa ma potrwać dwa lata. Uczelnia planuje, że rozpoczęłaby się w styczniu 2027 roku.
To kolejna inwestycja, której realizacja jest już przesądzona, ale uczelnia ma też dalsze plany rozwoju. Uniwersytet Śląski od dawna jest właścicielem kilkudziesięciu działek ok. 17 tys. m² w rejonie ulic Pawła, Wodnej i Górniczej. Ostatnią darowiznę miasto przekazało uczelni w 2024 roku. To tam mają powstać akademiki i choć mówi się o tym od lat, to nic w tym kierunku na razie się nie wydarzyło. Jednak jakieś szanse na realizację są. UŚ wpisał inwestycję w swój masterplan.
- Mamy przygotowany dokument dotyczący chłonności działki wzdłuż ulicy Górniczej. Pojawiło się źródło finansowania w postaci BGK (Banku Gospodarstwa Krajowego - przyp. aut.)- mówi Laska. Pierwszy warunek to posiadanie przez uczelnię terenu, co zostało spełnione dzięki darowiźnie miasta. Drugi warunek to posiadanie pozwolenia na budowę. Uczelnia jest w trakcie pozyskiwania pieniędzy na dokumentację projektową. Ostatni warunek to wniesienie wkładu własnego do inwestycji w wysokości 20%. Uniwersytet stara się o zmianę przepisów, żeby było możliwe dofinansowanie na realizację w procedurze „zaprojektuj i wybuduj”, co przyspieszyłoby cały proces.
- Rozmawiamy z podmiotem, który wyraził wolę współpracy w zakresie dokumentacji (projektowej - przyp. aut.). Jeżeli uda się to podpisać, to na dokumentację potrzebujemy między 12 a 18 miesięcy - mówi kanclerz UŚ.
Akademiki mają służyć studentom i doktorantom nie tylko Uniwersytetu Śląskiego, ale także Politechniki Śląskiej i Uniwersytetu Ekonomicznego. Na razie to jednak daleka perspektywa. Uczelnia chce uzyskać pozwolenie na budowę w 2028 roku, a roboty budowlane miałyby być realizowane w latach 2028-2030. Chyba, że uda się przekonać polityków do zmiany przepisów dotyczących Banku Gospodarstwa Krajowego.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
coraz mniej studentów, więc ciekawe czy uczelnia będzie w stanie utrzymać te wszystkie budynki
Odnowa tego kwartału i przemiana jej na akademiki jest jedną z najważniejszych inwestycji w mieście. Oby tego nie zepsuli
Jest prawdopodobne, że zepsują. Na tę inwestycję powinien być ogłoszony konkurs architektoniczny, a nie procedura zaprojektuj i wybuduj, która sprawdza się przy projektowaniu drogi rowerowej, a nie całego kwartału w tak ważnej części miasta.
Po drugiej stronie rawy uniwersytet otrzymal pokazna dzialke od miasta I nic nie robi....mialy byc inwestycje.....
czekają na możliwość finansowania
Zapewne skończy się na punktach "prywatna inwestycja mieszkaniowa", czyli oddaniem gruntu deweloperom
Uczelnia już teraz odnotowała blisko 40 mln straty operacyjnej. Zaplanowane inwestycje nie zmieszczą się w zaplanowanych kwotach czyli wygenerują kolejne straty. Jeśli uczelnia nie zrealizuje wskaźników czyli znacznego wzrostu ilości studentów na "Chemii", trzeba będzie zwrócić środki unijne. To oznacza bankructwo uczelni. Przy prognozach drastycznego spadku studentów w nadchodzących latach, to bardziej niż pewny scenariusz. Już teraz Rektor spróbował ucieczki do przodu czyli konsolidacji trzech uczelni. Oczywistym było, że chodzi o to aby dwie pozostałe uczelnie pokryły zadłużenie UŚ i zasiliły liczba studentów do sprawozdania z wykonanych wskaźników. Niestety to musi skończyć się katastrofą. Być może szybciej niż wielu pracownikom się wydaje.
Coraz mniej aut ale dla naszych petentów/studentów, a dla nas parkingi pod samymi drzwiami. Normalne zachowanie wszystkich instytucji.
coraz mniej studentów, więc ciekawe czy uczelnia będzie w stanie utrzymać te wszystkie budynki
Odnowa tego kwartału i przemiana jej na akademiki jest jedną z najważniejszych inwestycji w mieście. Oby tego nie zepsuli
Jest prawdopodobne, że zepsują. Na tę inwestycję powinien być ogłoszony konkurs architektoniczny, a nie procedura zaprojektuj i wybuduj, która sprawdza się przy projektowaniu drogi rowerowej, a nie całego kwartału w tak ważnej części miasta.