Prace będą polegały na frezowaniu, wyrównaniu, ułożeniu siatki, warstwy wiążącej i wykończeniu nawierzchni w warstwie ścieralnej. Wykona je firma DROGOPOL z Katowic. Ich koszt to ponad 1,35 mln zł. Na czas robót jezdnia zostanie zwężona z dwóch pasów do jednego. Wprowadzony zostanie ruch wahadłowy.
Zgodnie z umową, naprawa jezdni na ul. Piotrowickiej ma potrwać 30 dni. Jest jednak szansa, że wykonawca wyrobi się w dwa tygodnie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ale nie za takie pieniądze. Już bym leciał jakbym mieszkał pod akademikami na dworzec. Jeśli podróż autem z Ligoty trwa pół godziny to się nawet tego auta z garażu nie opłaci wyciągać. Ze skrzyżowania Medyków x Śląska do dworca jest 6,3 km, czyli 20 minut może z małym groszem na rowerze, i to przeciętnym rowerze, a nie szosówką z TdP.
Człowiek posiada dwie nogi. To takie ewolucyjne dostosowanie do np. dojścia na dworzec na Ligocie i potem wyjścia z dworca w centrum w dowolnie wybranym kierunku. Półgodziny to i tak szybciej niż jazda z Ligoty samochodem w godzinach szczytu, bez remontu.
No i na pewno wszyscy pobiegną na pociąg, bo wszyscy mieszkają na dworcu i jadą do GK. Podróż trwa 7-8 minut, a nie 10, ale z dojściem i wyjściem zajmie ci pół godzin. No i ta przyjemność przejazdu 5,7 km kosztuje jedyne 5 zł. To na rowerze lepiej jechać, bo podróż nim trwa niewiele więcej niż podróż autem przy zerowych korkach.
Z Ligoty do centrum jedzie się pociągiem 10 minut. Kto głupi ten będzie stał w korkach.
Pięknie sypialnia i cała Ligota będzie stała w korkach
Ale nie za takie pieniądze. Już bym leciał jakbym mieszkał pod akademikami na dworzec. Jeśli podróż autem z Ligoty trwa pół godziny to się nawet tego auta z garażu nie opłaci wyciągać. Ze skrzyżowania Medyków x Śląska do dworca jest 6,3 km, czyli 20 minut może z małym groszem na rowerze, i to przeciętnym rowerze, a nie szosówką z TdP.
Człowiek posiada dwie nogi. To takie ewolucyjne dostosowanie do np. dojścia na dworzec na Ligocie i potem wyjścia z dworca w centrum w dowolnie wybranym kierunku. Półgodziny to i tak szybciej niż jazda z Ligoty samochodem w godzinach szczytu, bez remontu.
No i na pewno wszyscy pobiegną na pociąg, bo wszyscy mieszkają na dworcu i jadą do GK. Podróż trwa 7-8 minut, a nie 10, ale z dojściem i wyjściem zajmie ci pół godzin. No i ta przyjemność przejazdu 5,7 km kosztuje jedyne 5 zł. To na rowerze lepiej jechać, bo podróż nim trwa niewiele więcej niż podróż autem przy zerowych korkach.