Jest ich pięcioro, wszyscy związani z Katowicami i z zapałem do pracy. Dzięki ich pomysłowi przestrzeń, którą miasto chciało wykorzystać na cele komercyjne, będzie miejscem kulturalnych wydarzeń. - Przestrzenią twórczą, kreatywną, centrum działań kulturotwórczych i artystycznych. Otwartą dla wszystkich i otwartą na różne projekty - tak Przemek Jeżmirski tłumaczy ideę minus1.artspace. To on wpadł na pomysł wynajęcia lokalu na poziomie -1 Ronda im. gen. Jerzego Ziętka. Sam skończył malarstwo i robi doktorat na katowickiej ASP, ale zajmuje się różnymi formami sztuk wizualnych. Podobnie jak Małgorzata Rozenau, która ma też mniej materialne zainteresowania. Na przykład w niedzielę poprowadzi "Biuro podróży wewnętrznej", czyli warsztaty z medytacją, jogą i szałwią w roli głównej.
ZOBACZ ZDJĘCIAW tworzenie minus1.artspace włączyli się również Witek Szwedkowski, Olek Meryk i Karol Aniszewski. Pierwszy poprowadzi działania związane z roślinami i ogrodnictwem, drugi zajmuje się sztukami performatywnymi, a trzeci to rowerowy pasjonat tzw. ostrego koła. -Wydaje mi się, że kiedy ludzie zobaczą, że tu coś się dzieje i ta sztuka jest otwarta - trochę jak witryna, może wtedy kogoś to zaciekawi i może popatrzy przez szybę - mówi Przemek. - Chcemy zawrzeć kompromis pomiędzy poziomem artystycznym i dostępnością. Zaprzeczamy ideom galeryjnym - dodaje. W minus1.artspace ma się dużo dziać. W ciągu trzech pierwszych dni działania przestrzeni zaplanowano już 3 różne wydarzenia. Piątek należał do wystawy dwóch artystek, a w sobotę odbyła się rowerowa gra terenowa, czyli tzw. alleycat oraz goldsprinty, czyli zawody polegające na ściganiu się na unieruchomionych rowerach. Coś w stylu wyścigów na rowerowych trenażerach. Aby być na bieżąco z wydarzeniami w minus1, najlepiej śledzić ich facebookowy profil.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze