Autostrada A1 zostanie naprawiona. 16-kilometrowy odcinek jest zmorą kierowców. Rząd zapowiada, że znajdzie pieniądze na remont drogi. Niebawem ma zostać ogłoszony przetarg.
Nie tylko irytujący, ale także niebezpieczny odcinek A1 od lat nie może doczekać się remontu. Chodzi o 16-kilometrowy fragment autostrady Piekary Śląskie - Pyrzowice. Zniekształcenia pojawiły się jeszcze w okresie gwarancyjnym tego odcinka, który został oddany do ruchu 13 lat temu, 1 czerwca 2012 roku.
Najpierw naprawami zajmował się wykonawca. Gdy okres gwarancji dobiegł końca, GDDKiA prowadziła doraźne remonty na A1. To wszystko niewiele dało. Na drodze nadal są fałdy, przez które kierowcy muszą mocno zwalniać, nawet do 80 km/h. Ostatnio GDDKiA wydłużyła odcinki objęte ograniczeniem prędkości do 80 km/h.
Od kilku lat trwają przygotowania do poważnej przebudowy drogi. Ma to rozwiązać ostatecznie problem z nawierzchnią. GDDKiA zleciła stworzenie programu naprawczego dla tego odcinka A1, ale nadal nie ma przetargu na roboty na autostradzie. O uciążliwościach na autostradzie wspomniał premier Donald Tusk.
- Wizytuję Śląsk i za każdym razem zastanawiam się, czy nie złamię kręgosłupa na tych hopkach na A1. Dzisiaj też musieliśmy bardzo zwolnić, jak wszyscy, żeby żywymi dojechać - powiedział szef rządu podczas konferencji w Sławkowie i przekazał mediom, że podjęto decyzję o dodatkowych pieniądzach na naprawę drogi.
- W tym roku zostanie ogłoszony przetarg na remont tego newralgicznego odcinka. Musimy skończyć z wybojami, które naprawdę nie przynoszą chluby - zadeklarował minister infrastruktury Dariusz Klimczak. W 2023 roku zapowiadano, że prace mają rozpocząć się w tym roku. Jednak GDDKiA nie miała zapewnionego finansowania tego projektu. - Bardzo się dziwię, że przez osiem lat nasi poprzednicy nic z tym nie zrobili - stwierdził Klimczak.
Szef resortu poinformował, że pierwotne parametry drogi zostaną przywrócone, ale jednocześnie ruch w trakcie prac ma zostać utrzymany Jak przekazał PAP, szacowany koszt remontu obu jezdni autostrady A1 to ponad 700 mln zł. Oprócz 16-kilometrowego odcinka drogi inwestycja ma objąć także 300-metrowy odcinek drogi ekspresowej S1 na węźle przy Pyrzowicach.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
700 milionów złotych.. p. Klimczak się dziwi, natomiast zapomniał, że droga była budowana za czasów samodzielnych rządów PO. Do tej pory nie podano do wiadomości publicznej, kto za to ponosi odpowiedzialność oraz jakie poniósł konsekwencje. Jak na razie widać, że konsekwencje ponoszą jedynie podatnicy
Dlaczego nie pociągnięto do odpowiedzialności karnej nikogo odpowiedzialnego za dostawy tego żużla na podbudowę autostrady ? Wydanych zostanie 700mln na remont z pieniędzy podatników ! 9.6 mln wydano samą ekspertyzę.
700 milionów złotych.. p. Klimczak się dziwi, natomiast zapomniał, że droga była budowana za czasów samodzielnych rządów PO. Do tej pory nie podano do wiadomości publicznej, kto za to ponosi odpowiedzialność oraz jakie poniósł konsekwencje. Jak na razie widać, że konsekwencje ponoszą jedynie podatnicy
Dlaczego nie pociągnięto do odpowiedzialności karnej nikogo odpowiedzialnego za dostawy tego żużla na podbudowę autostrady ? Wydanych zostanie 700mln na remont z pieniędzy podatników ! 9.6 mln wydano samą ekspertyzę.