Chodzi o przetarg na ponad 1,3 mld zł. Zarząd Transportu Metropolitalnego ogłosił go w 2022, a postępowanie podzielone było na kilka części. Jak przekonuje Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, przy okazji składania ofert przez przewoźników doszło do zmowy cenowej, co naraziło ZTM na straty.
To był największy w historii ZTM przetarg na obsługę linii autobusowych. Organizator komunikacji publicznej w metropolii szukał firm, które obsłużą około 300 linii i wykonają 166 milionów wozokilometrów w latach 2022-2029.
Jak ustalił UOKiK oferty, które wpłynęły na poszczególne części przetargu, były wynikiem zmowy cenowej, w której miało brać udział 11 firm. Niektóre to firmy tego samego przewoźnika, także w zmowę mogło być zaangażowanych mniej podmiotów.
"Prezes UOKiK zdobył dowody, m.in. podczas przeszukań w siedzibach przewoźników, wskazujące na to, że część uczestników przetargu mogła zmówić się, aby wyeliminować konkurencję i podzielić między sobą intratne zamówienie. Przedsiębiorcy uzgodnili, że utworzą konsorcja, które będą startowały w przetargu. Utworzenie konsorcjum nie jest prawnie niedozwolone. Niedopuszczalna jest natomiast sytuacja, w której przedsiębiorcy składający oferty w ramach konsorcjów, ustalają ich składy oraz to, kto z nich uzyska zamówienie w danej części przetargu. Tak mogło być w tej sprawie" - informuje w komunikacie UOKiK.
UOKiK dotarł do korespondencji mailowej oraz umów, które świadczą o tym, że przewoźnicy mogli koordynować swoje działania, tak aby mieć pewność co do tego, kto wygra poszczególne części przetargu i będzie świadczyć usługi na ustalonych pomiędzy sobą obszarach. Zamiast więc ze sobą rywalizować, podzielili między siebie rynek.
- Potwierdzenie naszych podejrzeń oznaczałoby, że przedsiębiorcy chcieli narazić na poważne straty finansowe jednostkę samorządową. To są właśnie konsekwencje zmów przetargowych - wyższe koszty ponoszone przez sektor publiczny, a pośrednio przez podatników i całą gospodarkę – mówi prezes UOKiK Tomasz Chróstny.
Przedsiębiorcy, przeciwko którym prowadzone jest postępowanie, to: IREX-1, IREX-2, Ireneusz Kozieł IREX ze Świętochłowic, Meteor z Katowic, Transgór z Mysłowic, Kłosok z Żor, Benedykt Nowak Nowak Transport ze Świerklańca, A 21 z Żor, Usługi Transportowe Krzysztof Pawelec z Biechowa, PKS Południe ze Świerklańca, LZ Apolinary Lazar, Marcin Lazar ze Zdenka.
Za udział w porozumieniu ograniczającym konkurencję grozi im kara finansowa w wysokości do 10 proc. obrotów.
Co ciekawe, już na etapie przetargu, odpowiednie służby, w tym UOKIK, były informowane, że mogło dojść do zmowy cenowej. Sugerował to eden z wykonawców, który odwołał się do Krajowej Izby Odwoławczej. Ta jednak nie dopatrzyła się nieprawidłowości. Podobnie jak Sąd Okręgowy w Warszawie, który badał sprawę. Metropolia poprosiła też o ochronę przetargu CBA, ale czy Biuro zrobiło cokolwiek w tej sprawie, nie wiadomo. Żadna zwrotna informacja do ZTM nie dotarła.
Jeśli zarzuty UOKiK się potwierdzą, przewoźnicy muszą się liczyć nie tylko z karą finansową, ale też z możliwością wykluczenia z podobnych przetargów. Teoretycznie, po zakończeniu sprawy, będzie też możliwość dochodzenia roszczeń finansowych przez ZTM.
Łączna wartość przetargu, w którym miało dojść do zmowy cenowej, to 1,365 mld zł.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Chlop malorolny Pawelec, Aska ,Klosok. To sa gazele biznesu. Przewoznicy z baza w stodole i tankujacy z kanistra autobusy. A kierowcy z Gruzji Bangladeszu badz tutejsi alimenciarze
No pięknie, nie ma co
Chlop malorolny Pawelec, Aska ,Klosok. To sa gazele biznesu. Przewoznicy z baza w stodole i tankujacy z kanistra autobusy. A kierowcy z Gruzji Bangladeszu badz tutejsi alimenciarze
No pięknie, nie ma co