We wtorek 11 lutego opisaliśmy problem nielegalnego handlu na ul. Stawowej. To sprawa, która cały czas powraca. Grupie osób zlecających sprzedaż warzyw i owoców bardziej opłaca się przyjmować mandaty i grzywny za nielegalny handel na tej jednej z najdroższych katowickich ulic, niż prowadzić interes legalnie. Tym bardziej, że w większości wspomniane mandaty biorą na siebie wynajmowani przez nich np. bezdomni. Dlatego znacznie skuteczniejsza jest konfiskata towaru. Po naszych publikacjach właśnie tę metodę zaczęła stosować straż miejska.

Od 11 do 19 lutego strażnicy przeprowadzili na Stawowej 16 interwencji, podczas których nałożyli na nielegalnie handlujących 10 mandatów. W 4 przypadkach skierowali wnioski o ukaranie do sądu. Dwukrotnie przeprowadzili też konfiskatę towaru. Na dodatek, strażnicy są teraz na Stawowej codziennie. To wszystko spowodowało, że nieestetyczne stoiska z żywnością niewiadomego pochodzenia, sprzedawaną często przez bezdomnych, zniknęły z ulicy. Choć oczywiście nielegalnie handlujący cały czas próbują się na Stawowej rozkładać. Straż miejska zapewnia jednak, że jest w stanie szybko reagować, również dzięki miejskiemu monitoringowi.
Wojna z procederem, który znacząco wpływa na wizerunek centrum Katowic, jeszcze nie została do końca wygrana, ale jej kolejna odsłona pokazuje, że szansa na zaprowadzenie porządku na Stawowej jest coraz większa.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze