Niedzielne popołudnie nad stawem Morawa. Dwóch kolegów spędzało czas nad wodą. Jeden z nich poszedł skorzystać z toalety. Kiedy po chwili wrócił, kolegi nie było. Musiał w tym czasie wejść do wody. Nie mógł go znaleźć, więc wezwał policję. Funkcjonariusze odebrali zgłoszenie około godz. 15.40. Mniej więcej godzinę później na miejscu byli już płetwonurkowie ze straży pożarnej. Zaledwie pół godziny zajęło im znalezienie ciała 57-letniego mężczyzny. To obywatel Ukrainy, tymczasowo zameldowany w Katowicach. Już na miejscu lekarz stwierdził zgon.
- Wstępnie mówimy tylko o utonięciu. Prokuratura prowadzi czynności wyjaśniające - mówi st. post. Klaudia Jaskólska, oficer prasowy katowickiej policji. Wykluczono udział osób trzecich oraz spożycie alkoholu przez mężczyznę.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
To było w Mikołowie.
nie pierwsze utonięcie w Kato. w zeszłą środę bodajże, był topielec na Stargańcu
To było w Mikołowie.
nie pierwsze utonięcie w Kato. w zeszłą środę bodajże, był topielec na Stargańcu