Demonstracje przeciwników pandemii odbyły się w weekend w wielu polskich miasta. Jeden z protestów przeszedł ulicami Katowic. Miało być dziewięć zgromadzeń, ale trzy z zaplanowanych wydarzeń się nie odbyły. Jednak przeciwnicy pandemii są zaskoczeni frekwencją podczas sobotniego marszu w Katowicach. Zdaniem organizatorów , uczestników mogło być nawet kilka tysięcy. Policja liczbę uczestników oszacowała na 800 osób. Manifestacja "Śląsk Rusza Po Wolność" miała na celu sprzeciw wobec obostrzeniom wprowadzanym z powodu pandemii, ale nie brakowało haseł podważających istnienia koronawirusa. Osoby idące za transparentami z "antycovidowymi" hasłami były bez maseczek. Dlatego policjanci musieli reagować. Jednak organizatorzy pozytywnie oceniają współpracę z mundurowymi. Na jednej z zamkniętych grup na Facebooku pojawiły się nawet podziękowania dla funkcjonariuszy. Między innymi za pomoc w oddzieleniu grup manifestantów, żeby przemarsz odbywał się zgodnie z wprowadzoną zasadą 100 metrów dystansu pomiędzy zgromadzeniami.
Policja podsumowała dzisiaj interwencję w trakcie sobotnich manifestacji. Ich zabezpieczaniem zajęło się około 200 funkcjonariuszy. Reagowali oni na łamanie obowiązku używania maseczki i niezachowania odpowiedniej odległości od pozostałych uczestników zgromadzenia. Wylegitymowanych zostało 118 osób. Policjanci 47 razy pouczali za popełnione wykroczenie. - Te osoby, którym policjanci zwrócili uwagę na brak maseczki, natychmiast okazywały skruchę i je zakładały - mówi mł. asp. Agnieszka Żyłka, oficer prasowy KMP w Katowicach. Wobec 71 uczestników zostały skierowane wnioski do sądu o ukaranie. To uczestnicy, którzy skorzystali z prawa nieprzyjęcia mandatu.
W miniony weekend do łamania nakazu zasłaniania ust i nosa dochodziło również podczas manifestacji w innych miastach regionu - Bielsku-Białej, Częstochowie, Rudzie Śląskiej i Rybniku. Jednak również poza tymi wydarzeniami sporo osób nie przestrzegało obowiązku wprowadzonego ponowie od soboty, 0 października. Z tego powodu, w ciągu 2 dni, policjanci ukarali mandatami blisko 2200 osób, pouczyli 1,5 tysiąca osób i skierowali blisko 500 wniosków do sądu. Za wykroczenia związane z naruszeniem przepisów o gromadzeniu się 4 osoby otrzymały mandaty, funkcjonariusze skierowali 5 wniosków i pouczyli kilkanaście osób. Natomiast za naruszenia zasad w transporcie publicznym wystawili 18 mandatów, sporządzili 1 wniosek do sądu i pouczyli 3 osoby.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Doliczyłem się 1300-1500 osób z góry z okna z mojej pracy. Covid eksplodował w marcu. Osiem miesięcy później jesteśmy w październiku. Co zrobili nasi rządzący? Mamy dwa scenariusze: * COVID prawda: - respiratorów jak nie było tak nie ma (pieniędzy za nie też zresztą) - szpitale nieprzygotowane, w trakcie kolejnej restrukturyzacji - brak kadry medycznej - brak medykamentów - rozporządzenie maseczkowe pisane na kolanie niezgodne z delegacją ustawową zamiast stanu klęski żywiołowej która wymaga od rządku konkretnych działań w oznaczonych ramach czasowych - pozorowane działania pod elektorat typu "godzina dla seniorów - nie wiadomo jaki jest plan działań, brak konsylium fachowców lekarzy, epidemiologów, matematyków, statystyków etc. którzy modelowaliby sytuacje - zmarnowaliśmy osiem miesięcy na rekonstrukcje, piątki, dymisje etc. zamiast się przygotować Jeśli covid jest groźny a działania na wiosnę były uzasadnione to przy obecnej sytuacji czekają nas setki trupów na ulicach. Te trupy będą na konto rządzących. Jest jeszcze drugi scenariusz: * COVID ustawka - tysiące drobnych polskich biznesów straciło dorobek swojego życia - Państwo zadłużone dodatkowo na 500 mld zł, przekroczony konstytucyjny próg 60% deficytu (ponad pół roczne dochody) - bezprawnie odebrane wolności obywatelskie - piramidalne przekręty władzy do których potrzebna jest ustawa Bezkarność Plus - paraliż służby zdrowia, ludzie umierający z powodu braku dostępu do lekarzy - stracone młode pokolenie - rok temu strajk nauczycieli a teraz pół roku bez nauki - skrajnie podzielenie ludzi między sobą. Policja stała się znowu milicją.
Doliczyłem się 1300-1500 osób z góry z okna z mojej pracy. Covid eksplodował w marcu. Osiem miesięcy później jesteśmy w październiku. Co zrobili nasi rządzący? Mamy dwa scenariusze: * COVID prawda: - respiratorów jak nie było tak nie ma (pieniędzy za nie też zresztą) - szpitale nieprzygotowane, w trakcie kolejnej restrukturyzacji - brak kadry medycznej - brak medykamentów - rozporządzenie maseczkowe pisane na kolanie niezgodne z delegacją ustawową zamiast stanu klęski żywiołowej która wymaga od rządku konkretnych działań w oznaczonych ramach czasowych - pozorowane działania pod elektorat typu "godzina dla seniorów - nie wiadomo jaki jest plan działań, brak konsylium fachowców lekarzy, epidemiologów, matematyków, statystyków etc. którzy modelowaliby sytuacje - zmarnowaliśmy osiem miesięcy na rekonstrukcje, piątki, dymisje etc. zamiast się przygotować Jeśli covid jest groźny a działania na wiosnę były uzasadnione to przy obecnej sytuacji czekają nas setki trupów na ulicach. Te trupy będą na konto rządzących. Jest jeszcze drugi scenariusz: * COVID ustawka - tysiące drobnych polskich biznesów straciło dorobek swojego życia - Państwo zadłużone dodatkowo na 500 mld zł, przekroczony konstytucyjny próg 60% deficytu (ponad pół roczne dochody) - bezprawnie odebrane wolności obywatelskie - piramidalne przekręty władzy do których potrzebna jest ustawa Bezkarność Plus - paraliż służby zdrowia, ludzie umierający z powodu braku dostępu do lekarzy - stracone młode pokolenie - rok temu strajk nauczycieli a teraz pół roku bez nauki - skrajnie podzielenie ludzi między sobą. Policja stała się znowu milicją.