Nowy przejście podziemne powstanie w Katowicach. PKP Polskie Linie Kolejowe wybudują tunel pomiędzy dworcem a wiaduktem nad ul. Mikołowską. To połowa łącznika do dworca autobusowego. Drugą połowę ma kiedyś wybudować miasto.
O tym, że powstanie łącznik pomiędzy dworcami kolejowym i autobusowym wiceprezydent Katowic Bogumił Sobula mówił już 5 lat temu, we wrześniu 2020 roku. Podczas otwarcia dworca autobusowego przy ul. Sądowej zapowiadał, że wszystko jest na dobrej drodze do realizacji. - Od ponad roku rozmawiamy o tym i właściwie jesteśmy dogadani - mówił wtedy Sobula.
Wydawało się, że choć sprawa ucichła, to budowa kładki czy, jak mówił wiceprezydent, „hubu komunikacyjnego” jest przesądzona. Jednak postanowiliśmy o to dopytać rok temu, gdy ruszyła kolejowa inwestycja na linii E65 w Katowicach, polegająca na rozbudowie i przebudowie linii kolejowej od Szopienic do Piotrowic. Okazało się, że miasto jednak nie zamierza zadbać o cywilizowane i wygodne połączenie dworca autobusowego przy ul. Sądowej z dworcem PKP. Mimo wielkiej inwestycji kolejowej, podczas której taki łącznik mógłby powstać, pomysł zarzucono.
Miasto tłumaczyło, że łącznika wybudować się nie da. Zaczęliśmy drążyć sprawę i dopytywać o powody. Władze miasta i urzędnicy przekazywali, że powody są „formalno-prawne”. Stanowisko było jednoznaczne - „stan prawny nie zezwala na przekazanie środków przez miasto spółce PKP PLK S.A.”. Katowicki urząd przytaczał opinię Regionalnej Izby Obrachunkowej) z 2022 roku i powołał się także na przepisy ustawy o finansach publicznych. To oznacza, że choć powstała koncepcja łącznika, przez około 2 lata miasto nie robiło nic, żeby mógł powstać.
Po naszych tekstach, pytaniach radnych i mieszkańców, nagle okazało się, że urzędnicy znaleźli sposób na realizację przejścia między dworcami. Pod koniec maja podczas wspólnej konferencji z PKP Polskimi Liniami Kolejowymi miasto ogłosiło, że łącznik jednak powstanie.
- Wtedy było pytanie, dlaczego miasto tego nie buduje. Budowa przez zewnętrznego inwestora na terenach kolejowych jest praktycznie niemożliwa. My nie kryliśmy, że do powodzenia tego przedsięwzięcia jest potrzebna współpraca z koleją - tak tłumaczył Bogumił Sobula tę nagłą zmianę podejścia do inwestycji, którą sam zapowiadał 5 lat temu.
Ostatecznie wszystko zmierza teraz w kierunku budowy połączenia dworców. Jednak na razie będzie to tylko kolejowa inwestycja. Zgodnie z porozumieniem podpisanym przez miasto i PKP PLK, kolejowa spółka wybuduje tunel łączący dworzec z ul. Mikołowską. Jest wydana kilka lat temu decyzja środowiskowa w tej sprawie, która powstała jeszcze w czasie, gdy miasto było zdecydowane na realizację łącznika. Jednak PKP PLK muszą uzyskać pozwolenie na budowę. - Obecnie opracowujemy projekt wykonawczy nowego przejścia podziemnego, na podstawie zaakceptowanej koncepcji - informowała nas miesiąc temu Katarzyna Głowacka z zespołu prasowego PKP PLK.
Zgodnie z koncepcją, na wysokości zachodniego wejścia na peron drugi będzie zaczynał się nowy tunel, który będzie biegł wzdłuż ścian oporowy przy ul. Słowackiego w kierunku ul. Mikołowskiej. Tunel skończy się przy wiadukcie nad ul. Mikołowską i w tym miejscu zostanie wykute wyjście na ulicę. Obok wiaduktu powstanie też klatka schodowa, dzięki której będzie można wyjść w przyszłości na górę. Stąd, przy wiadukcie i nad ul. Mikołowską, ma powstać kładka prowadząca w kierunku dworca autobusowego. Jeszcze nie wiadomo, jak podróżni dostaną się dalej na dworzec i przekroczą ul. Sądową.
Wiadomo już za to, jak będzie wyglądał tunel i klatka schodowa. PKP Polskie Linie Kolejowe przygotowały wizualizacje nowego przejścia podziemnego od istniejącego tunelu łączącego perony na katowickim dworcu do ul. Mikołowskiej. Na grafikach widać, że w ścianie obok wiaduktu powstanie wejście do projektowanego tunelu, a obok wejścia zlokalizowana będzie winda.
Winda dostępna od zewnątrz i wybudowane wewnątrz schody mają zapewnić komunikację w górę i w dół z planowaną przez miasto kładką przy wiadukcie na ul. Mikołowskiej. Żeby pomieścić schody i szyb windy zaprojektowano niewielki budynek, który do czasu realizacji miejskiej części łącznika pomiędzy dworcami nie będzie pełnił żadnej funkcji.
Dopiero po zakończeniu prac projektowych znany będzie koszt budowy tunelu. Jednak prawdopodobnie pochłonie od 20 do 30 mln złotych. Prace budowlane ma wykonać konsorcjum Torpol i Intop, które jest odpowiedzialne za całą przebudowę węzła kolejowego w Katowicach.
Miejska część łącznika, czyli od wiaduktu na ul. Mikołowskiej do ul. Sądowej powstanie w nieznanej przyszłości. Katowice nie mają na to na razie pieniędzy. Jak zapowiadał wiceprezydent Katowic trzy miesiące temu, realizacja drugiej połowy inwestycji jest uzależniona od „posiadanych środków”. Tych na razie nie ma, bo np. na budowę stadionu miejskiego i obsługującego go układu drogowego, miasto wyda łącznie około pół miliarda złotych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Krok we właściwym kierunku. Pieniądze by się szybko znalazły jakbyśmy przestali dotować działalność komercyjną GKS Katowice.
Jeśli to będzie wyglądało tak samo, jak zejście na perony drogą dla niepełnosprawnych na dworcu w Bytomiu, to... szkoda pieniędzy. Taki tunel będzie krótko mówiąc zaszczany i zasrany, a sporą odwagą wykażą się ci, którzy będą chcieli z niego skorzystać po zmroku. Wspomnicie moje słowa. Jeszcze nie raz napiszecie o pobiciach i rozbojach w tym wynalazku :/
szczególnie urzekły mnie detale balustrad, dizajn ławki i zielone wykończenie wiaduktu... jprdl XXI wiek, UE itd. a oni coś takiego potrafią opublikować...
Miasto było dogadane, potem się nie dało, teraz znowu się da tylko nie ma pieniędzy. T się nazywa planowanie i konsekwencja w dążeniu do celu. Mam wrażenie, że urzędnicy mówią (da się lub nie da się), to co wygodne i bezpieczne dla nich w danej chwili.
Dlaczego nie zrobią przejścia pod ulicą Mikołowską aż do dworca autobusowego?
Bo wolą wydać te pieniądze na ścieżki rowerowe i stadion
Czemuż taka brutalustyczna bryła, urżnieta krzywo krawędź dachu... Zero finezji. Brawo za ławkę dla najuboższych.
Na wizualizacje brakuje napisów "INO GIEKSA" i "JE... RUCH" w tunelu. Których pomimo zgloszen Katowice nie będą usuwać, bo się nie opłaca.
Krok we właściwym kierunku. Pieniądze by się szybko znalazły jakbyśmy przestali dotować działalność komercyjną GKS Katowice.
Jeśli to będzie wyglądało tak samo, jak zejście na perony drogą dla niepełnosprawnych na dworcu w Bytomiu, to... szkoda pieniędzy. Taki tunel będzie krótko mówiąc zaszczany i zasrany, a sporą odwagą wykażą się ci, którzy będą chcieli z niego skorzystać po zmroku. Wspomnicie moje słowa. Jeszcze nie raz napiszecie o pobiciach i rozbojach w tym wynalazku :/
szczególnie urzekły mnie detale balustrad, dizajn ławki i zielone wykończenie wiaduktu... jprdl XXI wiek, UE itd. a oni coś takiego potrafią opublikować...