BMW X6 zaczęło się palić przed godz. 21 w niedzielę. Na razie niewiele w tej sprawie wiadomo. Policja potwierdza, że dostała zgłoszenie. Właścicielka samochodu złożyła wniosek o ściganie, a sprawa prowadzona jest z artykułu 288 kodeksu karnego, czyli zniszczenie cudzej rzeczy. Jak się dowiedzieliśmy, w dniu pożaru właściciele nie mogli przyjechać na miejsce, bo byli po spożyciu alkoholu. Dlaczego do tej pory nie usunęli samochodu? Wersje są różne. Jedna mówi, że nie obejrzał go jeszcze biegły z zakresu pożarnictwa. Inna, że nie ma żadnych przeszkód do usunięcia wraku.
- Wrak samochodu, który w niedzielę 21 października przed godziną 21 spłonął na podziemnym parkingu, ma usunąć właściciel. W związku z tym, że Policja nie może nam podać danych właściciela pojazdu, zgłosiliśmy by przekazała wspomnianej osobie informację, że samochód należy niezwłocznie usunąć. Dodajmy, że monitoring z podziemnego parkingu został przekazany Policji - mówi Michał Raszka, rzecznik prasowy Centrum Handlowego 3 Stawy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze