Kolejne remonty na autostradzie A4. Na dwóch odcinkach pomiędzy Katowicami a Krakowem kierowcy będą musieli zwolnić.
Już od kilku dni kierowcy mogli zauważyć przygotowania do prac na autostradzie A4. W dwóch miejscach rozpoczęły się prace modernizacyjne. Jak informuje koncesjonariusz. Stalexport Autostrada Małopolska (SAM), koncesjonariusz odcinka Katowice - Kraków, prace nie mają mieć „większego wpływu na przepustowość trasy”. Ruch ma być utrzymany na dwóch pasach ruchu w każdym kierunku jazdy.
Od kilku dni trwa wymiana nawierzchni między węzłem Rudno a bramkami w Balicach (od km 384 do km 388) na jezdni w kierunku Katowic. Dlatego jeden z pasów ruchu jest zamknięty. Na jezdni do Krakowa dostępne są dwa pasy ruchu i jeden pas ruchu dla podróżujących w kierunku Katowic.
2 marca zaczęły się przygotowania do wymiany nawierzchni jezdni do Krakowa - między węzłem Mysłowice a placem poboru w Mysłowicach (od km 348 do km 351). Początek wymiany nawierzchni na tym odcinku zaplanowany jest na 6 marca.
Jak wyjaśnia SAM S.A., umowa koncesyjna nakłada na spółkę obowiązek przekazania autostrady stronie publicznej w roku 2027 w doskonałym stanie technicznym, tzn. takim, który nie będzie wymagał remontów i modernizacji przez kolejne lata.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
To że jest remont to widać gołym okiem. To że trzeba zwolnić jest kompletną bzdurą bo tam się stoi więc zwolnić się nie da. Podobną bzdurą jest to że remont nie wpłynie na przepustowość bo jak w takim razie wytłumaczyć że tam się stoi, podobnie jak stoi się kilka km na S1. No i w tym krótkim artykule zabrakło najważniejszej informacji: DO KIEDY BĘDĄ TRWAŁY TE REMONTY? No i jeszcze pytanie do ludzi odpowiedzialnych za wydawanie pozwoleń: w jaki sposób mieszkańcy Sosnowca, Dąbrowy Górniczej czy Jaworzna mają dostać się do Katowic? No bo A4 stoi, Rozdzieńskiego stoi i Bagienna stoi a przy tym jeszcze parę rozebranych mostów i w centrum Sosnowca i Katowic. Ktoś tam myśli?
To że jest remont to widać gołym okiem. To że trzeba zwolnić jest kompletną bzdurą bo tam się stoi więc zwolnić się nie da. Podobną bzdurą jest to że remont nie wpłynie na przepustowość bo jak w takim razie wytłumaczyć że tam się stoi, podobnie jak stoi się kilka km na S1. No i w tym krótkim artykule zabrakło najważniejszej informacji: DO KIEDY BĘDĄ TRWAŁY TE REMONTY? No i jeszcze pytanie do ludzi odpowiedzialnych za wydawanie pozwoleń: w jaki sposób mieszkańcy Sosnowca, Dąbrowy Górniczej czy Jaworzna mają dostać się do Katowic? No bo A4 stoi, Rozdzieńskiego stoi i Bagienna stoi a przy tym jeszcze parę rozebranych mostów i w centrum Sosnowca i Katowic. Ktoś tam myśli?