Jak mówi Mieczysław Wołosz, dyrektor Zakładu Zieleni Miejskiej w Katowicach, gdyby spuszczać wodę tradycyjną metodą, mogłoby to trwać nawet 30 godzin. - Dlatego poprosiliśmy o pomoc strażaków. Przy wykorzystaniu ich pomp, cała operacja potrwa dwie, trzy godziny - mówi Wołosz.
Dodaje, że spuszczenie wody było konieczne, bo była już zanieczyszczona. Trzeba też wyczyścić nieckę fontanny. Przy okazji, pod przepustami na środku fontanny mają zostać zamontowane niewielkie barierki. Chodzi o to, żeby wchodzące do wody dzieci (co w upalne dni jest bardzo częste) nie miały fizycznej możliwości, żeby tam wpaść.
Po zakończeniu montażu, fontanna znów zostanie napełniona wodą. Jej pojemność to około 100 m sześć. To już druga wymiana wody w tym sezonie.
JK
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze