Śląski oddział NFZ ogłosił dzisiaj, że w regionie zaczną działać mobilne zespoły, które będą dojeżdżały do pacjentów ze szczepionką przeciwko Covid-19. - Obecnie w naszej strukturze mamy punkty stacjonarne, które również zadeklarowały możliwość szczepienia pacjenta w domu. - W województwie śląskim mamy 672 punkty stacjonarne i przeszło 500 punktów zadeklarowało możliwość wyjazdu do szczepienia do domu pacjenta. W tej chwili wyłoniliśmy 11 dodatkowych zespołów wyjazdowych. Nie będą one zastępowały punktów stacjonarnych tylko są wsparciem - mówi Ewa Kabza, zastępca dyrektora ds. ekonomiczno-finansowych śląskiego NFZ. To nowość, bo do tej pory gminy organizowały tylko transport pacjentów do punktów szczepień i było to skierowane do osób niepełnosprawnych czy wykluczonych komunikacyjnie. Od początku akcji szczepień w woj. śląskim z takiego transportu skorzystało 270 osób z 90 gmin.

Aby skorzystać z usługi szczepienia, pacjent musi skontaktować się ze swoją przychodnią. Tylko przez własny POZ można umówić się na taką wizytę w domu, ponieważ tam lekarz lub pielęgniarka sprawdzają, czy dany pacjent kwalifikuje się do szczepienia wyjazdowego. Wszystkie szczegóły można znaleźć TUTAJ.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Taaaa, dla szczególnych przypadków lub dla wybrańców (jak ze szczepionkami na wiadomoco, gdy jeszcze nie zakończono grup 0 i 1). Gdy widzę, jak osoby starsze stoją w kolejce na zewnątrz, przed przychodniami, w śniegu, mrozie, deszczu... ilu z nich będzie mieć powikłania po zwykłym przeziębieniu, grypie, dostanie zapalenia płuc lub pogłębią się inne schorzenia. I co? Też będzie, że wiadomoco i choroby współistniejące? To państwo w taki lub inny sposób zamęcza a czasami zabija swoich obywateli.
Taaaa, dla szczególnych przypadków lub dla wybrańców (jak ze szczepionkami na wiadomoco, gdy jeszcze nie zakończono grup 0 i 1). Gdy widzę, jak osoby starsze stoją w kolejce na zewnątrz, przed przychodniami, w śniegu, mrozie, deszczu... ilu z nich będzie mieć powikłania po zwykłym przeziębieniu, grypie, dostanie zapalenia płuc lub pogłębią się inne schorzenia. I co? Też będzie, że wiadomoco i choroby współistniejące? To państwo w taki lub inny sposób zamęcza a czasami zabija swoich obywateli.