Śmiertelny wypadek w Katowicach. Na al. Korfantego doszło do potrącenia pieszej. Mimo szybkiej reakcji służb, nie udało się jej uratować.
Dzisiaj po godz. 13.00 na skrzyżowaniu alei Korfantego i ul. Misjonarzy Oblatów doszło do śmiertelnego wypadku . Samochód marki Toyota potrącił kobietę na przejściu dla pieszych. Służby zamknęły drogę w kierunku ronda i przez kilkadziesiąt minut prowadzono akcję ratunkową. Jak poinformował nas chwilę po godz. 14.00 mł. asp. Dominik Michalik, oficer prasowy katowickiej komendy, pomimo szybkiej reakcji ze strony służb, nie udało się uratować pieszej. 89-letnia kobieta zginęła na miejscu.
Ruch na al. Korfantego w kierunku centrum miasta jest zablokowany na odcinku od ul. Misjonarzy Oblatów do ronda im. gen. Ziętka. Policjanci wyjaśniają okoliczności tragicznego wypadku.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
To miejsce jest niebezpieczne bo wadliwie zaprojektowane. Przede wszystkim źle są ustawione światła, pod samochody a nie pod komunikację miejską, ludzie co chwilę łamią tam przepisy by zdążyć na tramwaj. Po remoncie skrzyżowania zmieniono układ przystanków, kiedyś były przed skrzyżowaniem, dziś są za skrzyżowaniem i gdy zostaje w końcu puszczony to razem ze sznurem samochodów, staje na przystanku a auta dalej mają zielone. Widać urzędnicy za PRL wiedzieli jak projektować układ przystanków, a tu projekt robił ktoś kto komunikacją miejską w ogóle nie jeździ...
To miejsce jest niebezpieczne bo wadliwie zaprojektowane. Przede wszystkim źle są ustawione światła, pod samochody a nie pod komunikację miejską, ludzie co chwilę łamią tam przepisy by zdążyć na tramwaj. Po remoncie skrzyżowania zmieniono układ przystanków, kiedyś były przed skrzyżowaniem, dziś są za skrzyżowaniem i gdy zostaje w końcu puszczony to razem ze sznurem samochodów, staje na przystanku a auta dalej mają zielone. Widać urzędnicy za PRL wiedzieli jak projektować układ przystanków, a tu projekt robił ktoś kto komunikacją miejską w ogóle nie jeździ...