Kłęby dymu nad centrum Katowic zaniepokoiły mieszkańców i postawiły na nogi służby. Przy ul. Barbary zapalił się samochód dostawczy – kierowca zdążył opuścić pojazd tuż przed tym, jak ten stanął w ogniu.
Liczne zgłoszenia postawiły na nogi służby w centrum Katowic. Powodem były kłęby dymu widoczne z daleka. Przy ul. Barbary zapalił się samochód dostawczy należący do firmy z branży mięsnej, którego kierowca zdążył w porę opuścić pojazd.
O godz. 14.47 służby otrzymały informację o płonącym samochodzie zaparkowanym przy ul. Barbary. Strażacy pojawili się na miejscu po około 10 minutach. W pół godziny sytuacja została całkowicie opanowana. W działaniach brały udział dwa zastępy Państwowej Straży Pożarnej, łącznie 10 strażaków. Spłonął cały przód pojazdu.
Wstępnie jako przyczynę wskazuje się samozapłon. Kierowca samochodu marki Fiat zauważył dym podczas zjazdu z autostrady A4 na ul. Mikołowską. Zdążył skręcić w boczną ulicę, zaparkować i opuścić auto, zanim pojazd stanął w ogniu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
strasznie się te elektryki palą :)
Gdzie tutaj widzisz elektryk? Jak to stary Fiat, widać na zdjęciu spalony silnik
strasznie się te elektryki palą :)
Gdzie tutaj widzisz elektryk? Jak to stary Fiat, widać na zdjęciu spalony silnik